Opublikowano dnia: 2006-07-25
Wygląda na to, że jeszcze długo warszawiacy będą stać w korkach, a mieszkańcy Wielkopolski czy Pomorza jeździć dziurawymi drogami. Dłużej będziemy załatwiać również sprawy w sądach, którym ciągle bliżej do XIX niż XXI wieku. Ten czarny scenariusz jest niestety realny.
Pozytywne zmiany w ustawie Prawo zamówień publicznych, które skróciły wyśrubowane do absurdu procedury odwoławcze w przetargach, nie objęły jednak postępowań wszczętych przed 25 maja br., czyli datą wejścia w życie ustawy.
W konsekwencji wiele przetargów w dalszym ciągu nie może zostać rozstrzygniętych. Dziwi też beztroska i brak pośpiechu ze strony ich organizatorów, którym widocznie nie chce się poszukać środków prawnych, aby przeciąć błędne koło.
Tomasz Pietryga
Źródło: Gazeta Prawna Nr 143/2006 z dnia 2006-07-25
Brak komentarzy.
Twój komentarz może być pierwszy!
Dodaj komentarz:
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
* - pola wymagane.

