Przejdź do treści głównej serwisu INFOR.pl
Znajdujesz się: INFOR.pl > Aktualności
Opublikowano dnia: 2006-07-25
Od kilku lat liczba bankrutujących firm systematycznie maleje. Najbardziej ryzykownym sektorem działalności pozostaje handel i budownictwo

Z danych Coface Poland wynika, iż w okresie pierwszych sześciu miesięcy 2006 roku odnotowano zaledwie 307 upadłości, co w stosunku do tego samego okresu sprzed roku oznacza spadek bankructw o 24,2 proc.
– Tendencja spadkowa jest zauważalna już od trzech lat, jednak nie należałoby tego tłumaczyć jedynie wzrostem gospodarczym, choć ma o­n decydujące znaczenie. Liczba rzeczywistych bankrutów jest jednak znacznie wyższa niż liczba ogłoszonych upadłości – uważa Katarzyna Kompowska, prezes Coface Poland.
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, iż w 2005 roku zwrócono 2740 wniosków o ogłoszenie upadłości (braki formalne, umorzenia), natomiast 955 oddalono (głównie z powodu braku majątku). Szczególnie te ostatnie dane wskazują, iż liczba bankrutów rozmija się z ogłoszonymi upadłościami – w całym omawianym okresie było ich 793.
– Można także zaryzykować tezę, że aby w Polsce zbankrutować, należy mieć jeszcze jakiś majątek – minimum na pokrycie kosztów postępowania. Od mar-ca 2006 roku wzrosła bowiem opłata za złożenie wniosku – do 1000 zł. Gdy firma nie ma już żadnego majątku, nie ogłasza się upadłości, stosuje się wówczas odpowiednie przepisy kodeksu spółek handlowych oraz kodeksu postępowania cywilnego – uważa Katarzyna Kompowska.

Dominuje handel
Najwięcej upadłości zarejestrowano w handlu hurtowym – 66, co stanowi 21,5 proc. wszystkich przypadków niewypłacalności. Branża ta od szeregu lat niezmiennie pozostaje najbardziej ryzykownym sektorem pod względem wypłacalności. Jeśli do tego doliczy się 21 bankructw podmiotów handlu detalicznego, to wskaźnik upadłości tego sektora gospodarki zwiększy się do 27,3 proc.
Na drugim miejscu znalazło się budownictwo z 42 bankructwami. Firmy z tej branży w dalszym ciągu notują poprawę koniunktury i można zaobserwować wyraźny spadek upadłości. W analogicznym okresie 2005 roku zbankrutowało aż 68 firm.
Na kolejnych miejscach tej listy znalazła się branża artykułów spożywczych i napojów – 14 bankructw, co stanowi 4,6 proc., oraz transport lądowy – 13, a więc 4,2 proc. wszystkich upadłości. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z jedyną branżą, w której odnotowano wzrost liczby upadłości w stosunku do 2005 roku.

Najwięcej na Mazowszu
Zdecydowanie najwięcej upadłości w Polsce (jak co roku) miało miejsce w województwie mazowieckim (59). Niepokojącą tendencję obserwuje się w województwie śląskim, gdzie 53 upadłości oznacza wzrost o 47 proc.
Wzrost liczby bankructw nastąpił także w województwach: łódzkim (21), zachodniopomorskim (19), pomorskim (14) i warmińsko-mazurskim (8). W województwie świętokrzyskim i opolskim sądy postanowiły o upadłości tylko jednej firmy.
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.


Źródło: Gazeta Prawna Nr 143/2006 z dnia 2006-07-25

Brak komentarzy.

Twój komentarz może być pierwszy!

Dodaj komentarz:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

* - pola wymagane.

Copyright © 2007 - 2008 INFOR PL S.A.