Sześć placów do gry to na razie efekt rządowego programu budowy boisk. Ministerstwo zapowiada jednak skuteczny finisz - do końca roku ma ich być 600.
Na razie dzieci biegają po zaledwie sześciu boiskach, które dotąd udało się wybudować (pierwsze jeszcze przed wakacjami otworzono w Izdebkach w województwie podkarpackim, Konstantynowie Łódzkim i Człuchowie w województwie pomorskim, gdzie funkcjonują już dwa kompleksy z czterech zaplanowanych). 1 września uroczyście oddano do użytku trzy kolejne place do gry: w Przodkowie, Kościerzynie i Człuchowie.
Do połowy września otwartych zostanie kolejnych kilkadziesiąt kompleksów Orlika, a w październiku i listopadzie - ponad 300. Małgorzata Pełechaty uważa, że do końca roku może udać się zakończyć w sumie nawet 604 obiektów - tyle ministerstwo zaplanowało na ten rok.
Najwięcej Orlików powstaje w województwie pomorskim - 72, dolnośląskim - 57, Zachodniopomorskim - 56. Najmniej w opolskim - 10, świętokrzyskim - 14 i podlaskim - 20.
Akces do przyszłorocznej edycji programu zgłosiło już ponad 1000 gmin w całej Polsce. Samorządy, które wejdą do programu, mogą liczyć na ok. 330 tys. zł dofinansowania z budżetu państwa i taką samą kwotę ze środków wojewódzkich. Same dokładają trzecią część.
Pieniądze, które w tym roku na budowę przekazuje Ministerstwo Sportu, pochodzą z rezerwy budżetowej. Ministerstwo wystąpiło z wnioskiem, by w budżecie na przyszły rok zapisać na ten cel 250 milionów złotych. Jeśli jednak w 2009 roku ma powstać aż 1 tys. kolejnych Orlików, pieniędzy nie wystarczy. Resort szacuje, że rząd będzie musiał przeznaczyć na ten cel aż o 150 mln zł więcej.
Minister sportu Mirosław Drzewiecki zapewnia, że pieniędzy nie zabraknie.
- Orlik jest naszym oczkiem w głowie i musi być sukcesem - podkreśla.
- Początki były trudne, ale teraz program nabrał rozpędu - wtóruje mu Małgorzata Pełechaty.
Te trudności, o których wspomina, to m.in. niedopracowany projekt sportowego kompleksu. Architekt, który bierze udział w realizacji inwestycji w jednej z mazowieckich gmin przyznaje, że dokumentacja zawiera błędy.
- Musieliśmy zmieniać projekt pod względem potrzeb osób niepełnosprawnych - mówi GP. Inna wada, która wskazują nasi rozmówcy, to zbyt sztywne zasady budowy boisk narzucone przez resort.
- Chciałem mieć większe boisko, ale w ministerstwie nie pozwolili. Szlaban dostałem też na bieżnię lekkoatletyczną - mówi Wacław Olszewski, burmistrz Olecka w warmińsko-mazurskim, gdzie właśnie rusza budowa kompleksu.
Burmistrz chciał też zrezygnować z zaplecza socjalnego na rzecz szatni w szkole, przy której powstaje boisko, i zaoszczędzić 200 tys. zł. Także nie dostał na to zgody.
1,2 mld zł potrzeba na wybudowanie ponad 1 tys. boisk w 2009 roku
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Komentarze:
dario (2008-09-08 09:48:54)
gostyń - wlkp - powstały 2 fantastyczne boiska a jeszcze kilka jest w planie!
tylko po co? (2008-09-08 10:38:52)
a na Dolnej Wildzie w Poznaniu są 2 piękne boiska szkolne, ogrodzone i oświetlone, z piekną nawierzchnią, otwarte również w weekend, tyle że wtedy puste. Dzieciaki siedzą w jego pobliżu i piją piwo. Żal d... ściska :(
Dodaj komentarz:
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
* - pola wymagane.


