| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy urzędowe > Gmina > Nieruchomości > Gdy komisji rozjemstwa nie ma do dyspozycji

Gdy komisji rozjemstwa nie ma do dyspozycji

Kontrakty oparte na WK FIDIC przewidują wielostopniowy tryb rozstrzygania sporów. W przypadku powstania sporu zaangażowane są w jego rozstrzygnięcie – oprócz, rzecz jasna, samych stron – nie tylko inżynier, ale też komisja rozjemstwa i sąd arbitrażowy. Zamysł jest słuszny – rozstrzygnąć konflikt szybko, tanio i skutecznie. Są jednak przypadki, kiedy przejście tej ścieżki jest niemożliwe lub bezcelowe. Czy istnieje sposób, by w takim przypadku ominąć tę "drogę przez mękę”?

Na samym końcu Warunków Kontraktu (Czerwona, Żółta Książka) znalazła się regulacja, która daje pewne pole manewru, jeśli któraś ze stron umowy nie chce lub nie może zaangażować do rozstrzygnięcia sporu komisji rozjemstwa. Chodzi o Subklauzulę 20.8. Stanowi ona, że w razie powstania między stronami sporu, gdy nie ma do dyspozycji komisji rozjemstwa „czy to z powodu zakończenia działania Komisji, czy też z innego”, to postanowienia kontraktu dotyczące uzyskania decyzji komisji (Subklauzula 20.4) i polubownego załatwienia sporu (Subklauzula 20.5) nie będą miały zastosowania. Zamiast tego każda ze stron może poddać spór bezpośrednio pod rozstrzygnięcie sądu zgodnie z Subklauzulą 20.6.

W praktyce problemy sprawiają sformułowania „nie ma komisji do dyspozycji”, „zakończenie działania komisji”, oraz „inny” powód. Czy, przykładowo, zakończenie działania komisji ad hoc, powoływanej doraźnie w celu rozstrzygnięcia konkretnego sporu, umożliwia rezygnację z powoływania komisji przy kolejnym sporze i wniesienie sprawy bezpośrednio do sądu? Niejasne wydaje się też, jakie sytuacje kryją się pod określeniem „inny” powód braku komisji do dyspozycji.

Zobacz serwis: Umowy budowlane

Zbyt swobodnemu stosowaniu Subklauzuli 20.8 sprzeciwiają się pozostałe postanowienia WK FIDIC. W Subklauzuli 20.2 czytamy, że wszelkiego rodzaju spory „będą rozstrzygane przez Komisję”. Oznacza to, że z założenia każdy spór, zanim trafi do arbitrażu, powinien być poddany pod rozstrzygnięcie komisji.

Pewnego rodzaju „furtka” zawarta w Subklauzuli 20.8 powinna więc dotyczyć sytuacji wyjątkowych. Klasycznym przykładem zastosowania tego postanowienia jest odmowa zawarcia przez jedną ze stron umowy o rozjemstwie w sporach. Wtedy powołanie komisji jest niemożliwe, gdyż poddanie sporu pod rozstrzygnięcie tego podmiotu wymaga konsensu stron. Do rozpoczęcia działania komisji nie wystarczy bowiem samo zawarcie umowy opartej na WK FIDIC, konieczne jest jeszcze uzgodnienie przez strony oraz członków komisji warunków jej działania. Problem ten nie pojawia się natomiast w przypadku funkcjonowania stałej komisji rozjemstwa, ponieważ jest ona powoływana na początku realizacji kontraktu.

Czy możliwe są jeszcze inne sytuacje, gdy strona kontraktu ma prawo sięgnąć do Subklauzuli 20.8? Każdy przypadek powinien być oczywiście rozstrzygany odrębnie, ale w mojej ocenie można rozważyć zastosowanie tego przepisu również wtedy, gdy powoływanie komisji jest już na pierwszy rzut oka bezcelowe, np. w razie oczywistego braku współpracy jednej ze stron lub tak poważnej eskalacji konfliktu, że powołanie komisji doprowadzi wyłącznie do opóźnienia rozstrzygnięcia sporu i zwiększenia kosztów postępowania. Rozstrzygając tego typu sprawy, należy mieć na uwadze zagwarantowane w Konstytucji prawo do sądu. Skorzystanie z tego prawa nie powinno być w szczególności uzależnione od zgody drugiej ze stron umowy.

W żadnym razie nie wolno jednak zapominać o tym, że jako wyjątek od obowiązku wyczerpania wszystkich etapów rozstrzygania sporów przewidzianych w WK FIDIC, Subklauzula 20.8 powinna być interpretowania ściśle. Rozważając wniesienie sprawy bezpośrednio do sądu, należy liczyć się z zakwestionowaniem takiego działania przez drugą stronę sporu. W takim przypadku sąd rozstrzygnie o możliwości zastosowania omawianej regulacji z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Dlatego, decydując się na wybór „drogi na skróty” zamiast „drogi przez mękę”, czyli podjęcia próby poddania sporu pod rozstrzygnięcie komisji rozjemstwa, trzeba mieć na uwadze skutki ewentualnego przyznania przez sąd racji drugiej stronie. W zależności od sytuacji konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe i skutkować nawet przedawnieniem dochodzonego roszczenia.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Maciej Godyń

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »