| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy urzędowe > Gmina > Powódź 2010 > Woda powoli opada, czas liczyć straty

Woda powoli opada, czas liczyć straty

Woda już powoli ustępuje z zalanych domostw. Poszkodowani zaczynają porządkować dotknięte wielką wodą gospodarstwa domowe i szacować straty.

Sytuacja Wrocławia się poprawia. Wodowskaz w Treśnie (u wejścia wrocławskiego węzła wody) w przeciągu doby pokazał spadek poziomu wody o 37 cm. Służby podkreślają, że jest to tendencja stała. „Wcześniej wodowskazy leżące w Brzegu i Oławie wskazywały, że na całej długości górnej Odry poziom wód się obniża” – zaznaczył minister Jerzy Miller.

Zbiornik retencyjny w Jeziorsku stracił wczoraj zdolność retencyjną, czyli tyle samo wody wpływa do zbiornika, co wypływa tj. 360 m sześciennych na sekundę. Spowodowało to wzrost poziomu wody poniżej zbiornika Jeziorsko o 12 cm. Sytuacja jest ciągle na granicy przepustowości międzywała. Minister Miller podkreślił jednak, że „sytuacja ta nie powoduje dodatkowego ryzyka, za wyjątkiem przemakania wałów”.

Sytuacja na rzece Warcie przejściowo się pogorszyła zarówno w Pole, jak i w Sławsku. W Prośnie (lewobrzeżny dopływ Warty) woda utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie i nieco spada. Ratownicy nadal podnoszą na dużym odcinku wysokość wałów tak, aby wysoka woda w Warcie nie spowodowała poprzez tzw. cofkę przelania wałów u ujścia Prosna.

„Mamy do czynienia z dwoma rodzajami fali powodziowej” – powiedział minister Jerzy Miller. Fala powodziowa rzeki Wisły jest znacznie dłuższa niż na Odrze. Na rzece Odrze ta fala jest 2-dniowa, a w Wiśle utrzymuje się przez 6 dni.

Zobacz też: Praca w warunkach powodzi

Wysokowydajne pompy kończą pracę w województwach: śląskim i małopolskim. Wszystkie pompy, które spełniły już swoją rolę w tych województwach są przemieszczane w dół rzeki, w kierunku województwa opolskiego oraz w stronę województwa świętokrzyskiego, podkarpackiego i lubelskiego.

Gdy poziom wody na Wiśle i Odrze spada poniżej poziomu wody, na zalanych terenach przekopuje się wał, aby nadmiar wody spłynął do koryta rzeki. Natomiast odbudowując wał - na wszelki wypadek pogorszenia pogody - resztę wody wypompowują bardzo wydajne pompy. Pozostałe pompy mniej wydajne służą do opróżniania wody z budynków, głównie piwnic. Na koniec pracują tzw. osuszacze, „które potrafią w przeciągu kilku godzin osuszyć mniej więcej 100 metrowy budynek” – powiedział minister Miller.

Minister zapewnił również o pomocy finansowej dla poszkodowanych. „Wszystkie osoby, które ucierpiały są proszone o to, aby we współpracy z samorządami, a te z wojewodami przygotowały stosowne dokumenty w trybie bardzo uproszczonym tak, aby te wnioski spłynęły do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jak najszybciej”. W trybie błyskawicznym pieniądze są kierowane z powrotem do poszkodowanych. Ministerstwo Finansów zapewnia Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji wystarczającą płynność finansową, aby nie było żadnych zatorów w rozpatrywaniu wniosków.

Minister dodał, że „samorządy prowadzą analizę szkód, ustalają priorytety zadań najpilniejszych do wykonania tak, abyśmy nadążali za rzeczywistymi potrzebami, zróżnicowanymi w zależności od charakteru zadań w różnych gminach i w różnych województwach”.

Źródło: MSWiA

Zobacz też: Powódź 2010

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Zbigniew Szczygielski

 Ekspert rynku leasingowego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »