| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Małżeństwo > Unieważnienie małżeństwa > Brak stanu rzeczy osądzonej w kościelnych procesach o niewazność małżeństwa

Brak stanu rzeczy osądzonej w kościelnych procesach o niewazność małżeństwa

Wg Kodeksu Prawa Kanonicznego w sprawach dotyczących osób, a takimi sprawami są kościelne procesy o nieważność małżeństwa, nie ma tzw. stanu rzeczy osądzonej (kan. 1643 KPK). Innymi słowy: nawet, gdy w danej sprawie zapadły dwa jednobrzmiące wyroki, i to bez względu na to czy są one negatywne, czy nawet pozytywne, to także ten stan może ulec zmianie.

Jest to rzeczywiście „pocieszające” w przypadku wyroków negatywnych, bowiem oznacza to, iż gdy Strona, Strony dysponują nowymi dowodami, czy jakimś nowym światłem na dotychczas prowadzoną sprawę, wówczas mają prawo do prośby o jej nowe rozpatrzenie (tzw. nowe wniesienie sprawy) (kan. 1644 §1 KPK). Wydaje się jednak, wychodząc z praktycznego punktu widzenia, iż taka sytuacja zachodzi sporadycznie, bowiem już przy okazji apelacji Strona (Strony) pozbywają się definitywnie ostatnich środków dowodowych, nowych aspektów, w jakim należałoby rozważyć i zbadać dotychczasowe akta sprawy, ale skoro Prawodawca dał takowe prawo, to oznacza to tym samym, iż zaistnienie opisanej sytuacji nie jest do końca niemożliwe.

Zobacz także: W jaki sposób odczytywać wyrok kościelny?

Inaczej, w sensie czysto ludzkim, przedstawia się sytuacja, gdy w danej sprawie małżeńskiej zapadły dwa wyroki pozytywne, a mimo tego, przykładowo jedna ze Stron, czując się nimi pokrzywdzona, nie zgadza się z nimi i dąży do nowego rozpatrzenia sprawy. Na początku trzeba wyjaśnić, iż „naraża się” Ona tym samym na ew. przyjęcie sprawy, a w przyszłości na wydanie wyroku negatywnego i tym samym na niemożliwość zawarcia kościelnego małżeństwa. W tym przypadku nie oceniamy innej sytuacji, a mianowicie: zatajenia czegoś istotnego, aby właśnie nie narazić się na negatywne konsekwencje, nie chodzi zatem o jakieś zamataczenie, niemniej winno się jasno wytłumaczyć Stronie, iż musi być świadoma pewnych skutków. Trzeba zastanowić się również i odpowiedzieć na pytanie: czy rzeczywiście dotychczas prowadzony proces był pod tym względem „wadliwy”, czy rzeczywiście na podstawie dotychczasowych żmudnie zbadanych dowodów nie było prawa do wydania takiego, a nie innego wyroku. Aby móc odpowiedzieć na te pytania czy też inne potrzeba pewnego obiektywizmu i fachowej wiedzy.

Obecnie interesuje nas też kwestia tego, jak wygląda procedura w przypadku nowego wniesienia. Zaleca się skierowanie prośby o nowe rozpatrzenie sprawy przez Trybunał II Instancji do Najwyższego Trybunału Roty Rzymskiej, to ten Trybunał podejmuje decyzję czy sprawę przyjąć, czy też odrzucić. Prośbę można wnosić w każdym czasie, natomiast jej uzasadnienie w ciągu trzydziestu dni (kan. 1644 §1 KPK). Dalsze kroki, przy pozytywnej decyzji, są już bardziej znane, gdyż po zabraniu pod uwagę tego, co przedstawiła Strona (Strony) zapada wyrok.

Jak widać, sprawy ludzkie są na tyle skomplikowane, że Prawodawca przewidział możliwość jakby wciąż otwartego procesu, od aktywności zatem samej Strony zależy ew. zmiana wyroków, przy czym nie może być to aktywność nieuzasadniona, nieracjonalna, aby mówić o zmianie.

Na zakończenie warto dodać i przypomnieć, że nieraz Strona, Strony dochodzą do wniosku po dwóch wyrokach negatywnych, iż proces winien przebiegać z innego tytułu, rozpoczęcie jego więc od początku czasami jest o wiele łatwiejsze aniżeli prośba o nowe rozpatrzenie sprawy.

Polecamy serwis: Rozwód kościelny

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Inwestycje w Kurortach

Serwis nieruchomościowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »