| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Cechy osobowości brane pod uwagę przy rozwodzie cywilnym a kościelnym procesie małżeńskim

Cechy osobowości brane pod uwagę przy rozwodzie cywilnym a kościelnym procesie małżeńskim

Szczególną wartość prawną mają analizy dotyczące problemów w związku. Może nasunąć się zwłaszcza jeden zasadniczy wniosek, o różnicy pomiędzy tym co wzięte jest pod uwagę w trakcie rozwodu cywilnego i co jest już wystarczające do jego uzyskania, a tym co uprawnia do otrzymania orzeczenia nieważności małżeństwa na gruncie prawa kanonicznego. Jakie zmieniają się cechy osobowości w trakcie małżeństwa? Czy mają one wpływ na rozpad związku?

Następnym problemem jest sprawa odpowiedzialności. Odpowiedzialność pokrótce opisać można jako przewagę w relacjach interpersonalnych „daję” nad „biorę, jako podporządkowanie się normom, nie uleganie czemuś chwilowemu. I kolejny raz nie wystarczy w kościelnym procesie małżeńskim ukazać na przykładzie drobnych problemów ów brak odpowiedzialności jako przykładowo brak spontaniczności, która może drugą stronę związku zbytnio irytować, co ukazanie jej jako niedojrzałości emocjonalnej. Ta również, jak wspomniane wcześniej uzależnienie, winna zostać odpowiednio ukazana i udowodniona.

Polecamy: Nieważność wyroku kościelnego

Problemy osobowościowe

Ciekawym wątkiem jest ten również tzw. problem maski (chodzi przy tym o inny obraz małżonka przed, a inny po ślubie) z jednoczesnym szukaniem nowej miłości. Nie do rzadkości należy bowiem sytuacja, kiedy jedna ze stron znudzona też jakby inną osobowością jaką prezentuje współmałżonek po ślubie, nie starający się, nie zabiegający już o związek szuka kogoś nowego. Oczywiście zdrada, nowy związek to zasadniczo nie powód do wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego (zdrada, nowy związek może stanowić w kontekście konkretnych tytułów prawnych przyczynę orzeknięcia nieważności związku), ale czasami warto na nie spojrzeć w innej kategorii, a mianowicie: jaką osobą był współmałżonek przed ślubem, a jaką po. Czy owa „zmiana” nastąpiła szybko od czasu wstąpienia w związek, czy też nie - z jednoczesnym zwróceniem uwagi na okres trwania czasu przedślubnego? Czy owa zmiana rzeczywiście była druzgocąco inna od tego, co reprezentowało się przed ślubem, z jednoczesnym zwróceniem uwagi na kierunek tej zmiany (negatywny)? Wydaje się, iż tu tkwi sedno problemu ważnego w kościelnym prawie małżeńskim.

Kolejną sprawą jest tzw. zniechęcenie, nuda. To ona uwidacznia się m in. na płaszczyźnie życia seksualnego, w związku z czym strony podejmowałaby różnego rodzaju eksperymenty. Jednakże czymś niewystarczającym byłaby przykładowo anorgazmia u kobiet czy osłabienie popędu u mężczyzn jako wyłącznie wynik tejże „nudy”, co impotencja czy jakiś rodzaj zaburzenia psychoseksualnego, obecnego już w okresie przedślubnym obecny od początku.

Zobacz: Czy strona jest w stanie sama zaangażować się w kościelnym procesie małżeńskim

Walka o władzę

Warto jeszcze poruszyć kwestię walki o władzę. W związku dwojga osób wymaga się pójścia na ustępstwa, dochodzenie do wzajemnego porozumienia. Brak tego może dowodzić istnienia despotyzmu a nawet zaburzenia identyfikacji płciowej, jakiegoś innego rodzaju zaburzenia, co właśnie chociażby w takiej formie jest godne do zbadania w trakcie kościelnego procesu.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Mikołaj Lech

prawnik, aplikant rzecznikowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »