| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Nerwica jako niezdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich

Nerwica jako niezdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich

Niejednokrotnie Strony chcące rozpocząć starania o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa, bądź będące już w trakcie tegoż procesu mylnie podchodzą do choroby i na stan jakiegoś zdenerwowania używają terminu „nerwica”. Jaki wpływ ma ta choroba na relacje między małżonkami?

Dla Tych czytelników, którzy nie zaznajomili się z wymienionym powyżej artykułem, powtórzę w skrócie: artykuł ten ma charakter prawny, stąd nie należy podchodzić do niego wyłącznie w kategoriach innej dyscypliny naukowej – psychiatrii, po drugie, treści w nim zaprezentowane nie należy generalizować, bowiem od zwykle obserwowanych symptomów jakiejś można zauważyć wyjątki.

Jednym z elementów prawdziwej niezdolności jest istnienie jej już w okresie przedślubnym, a skoro tak, to winno się poszukać źródła np. w rodzinie, z której dana strona się wywodzi. I tak, nieprawidłowe funkcjonowanie rodziny może doprowadzić do wytworzenia się tzw. lęku podstawowego. Na czoło już w formie odpowiedzi o osobowość strony, wysuwają się przykładowo: potrzeba osiągania perfekcji, neurotyczna ambicja, odnoszenie zwycięstwa w aktach zemsty, ignorowanie realnych możliwości. Szczególnie pierwsza z wymienionych cech niesie ze sobą nośnik pozytywnego znaczenia, stąd tak ważne jest ukazanie jej w jej wymiarze negatywnym.

Niezdolność natury psychicznej do podjęcia obowiązków małżeńskich

Gdy zapada wyrok pozytywny, to nie należy odczytywać go w ten sposób, iż w przypadku ciężkiej choroby kościół katolicki umożliwia małżonkom rozejście się. Bowiem, jak zostało już to napisane i zresztą jest to podstawowa reguła prawna, dana choroba musi mieć swój początek w okresie przedślubnym. Nadto warto też samemu odpowiedzieć sobie na pytanie: czy związek małżeński z osobą chorującą na nerwicę jest w ogóle możliwy? Weźmy bowiem pod uwagę, iż faktem niezaprzeczalnym jest możliwość wstąpienia w związek z osobą chorą, ponadto możliwym jest nawet wiedzenie całego okresu wstępowania w związek (czyli okresu wspólnej znajomości stron, okresu narzeczeńskiego). W przypadku stron mieszkających ze sobą przed ślubem możliwe jest, że ślub w ich sytuacji nic nie zmienia. Nie można do końca zgodzić się z tym stwierdzeniem, bowiem ślub czy kościelny, czy cywilny powoduje jakąś zmianę. Już nie jest tak, że strony w każdej chwili mogą od siebie odejść bez żadnych zobowiązań względem siebie, zwłaszcza, gdy nie mają dzieci. Już nie jest tak, że w ich życiu można zaobserwować przewagę praw, przyjemności aniżeli obowiązków i „ciężaru”. Zatem w tym kontekście widać, jak jeszcze, nazwijmy to, luźny związek z osobą chorującą jest możliwy (niesystematyczny kontakt, specyfika jego), tak już po zawarciu związku dochodzi się do całkiem odmiennego wniosku.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Emilia Stawicka

Specjalista w obsłudze księgowej i kadrowo-płacowej firm

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »