| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Wybrane różnice w kościelnym procesie małżeńskim poruszane na forach polskich i zagranicznych

Wybrane różnice w kościelnym procesie małżeńskim poruszane na forach polskich i zagranicznych

Przeglądając i korzystając z for internetowych w Polsce i za granicą można zastanowić się nad kilkoma problemami tam poruszanymi, aby dojść do wniosku: czy też mentalność ma wpływ na różnice, na podstawie których może przebiegać kościelny proces małżeński o stwierdzenie nieważności małżeństwa? „Jak pytać, aby uzyskać odpowiedź”?

Reasumując tę kwestię, jestem zwolenniczką stawiania na forum pytań o charakterze ogólnym, natomiast przy formułowaniu pytań sensu stricte indywidualnych trzeba liczyć się z niepełną odpowiedzią.

Zawieszenie kościelnego procesu małżeńskiego

Kolejną różnicę widać przy rodzajach proponowanych tytułów. W Polsce często procesy prowadzone są z kan. 1095 nr 3 KPK (niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich), z kolei przykładowo w Niemczech – przy tym posłużę się corocznym sprawozdaniem, tym razem Biskupiego Sądu w Eichstätt za rok 2010 i 2012 – praktycznie podobnie. Procesy zatem nie oscylują wokół przede wszystkim jakiegoś rodzaju wykluczenia.  Wśród symulacji w 2010 r., a dokładnie z tytułu symulacji całkowitej zapadł jeden wyrok, symulacji wierności i potomstwa tak samo, zaś z wykluczenia nierozerwalności - pięć. Dla porównania w 2012 r.: z symulacji całkowitej zapadło pięć wyroków, z wykluczenia potomstwa trzy, nierozerwalności dwa. Odnośnie kan. 1095, to w 2010 r. łącznie zapadło dwadzieścia trzy wyroki (przy tym trzeba pamiętać, iż wspomniany kanon to nie tylko niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, ale nadto poważny brak rozeznania oceniającego, nie wspominając o braku używania rozumu). Z kolei w 2012 r. w sumie dwanaście. W 2012 r. nie zabrakło tytułu w formie podstępnego wprowadzenia w błąd jak i przymusu oraz bojaźni - na ich podstawie zapadło po jednym wyroku. Warto tylko dopowiedzieć, iż ilość wyroków obejmuje wyroki pozytywne, jak i negatywne. Przy podanych przykładach pominięte zostały inne kwestie, jak rozwiązanie małżeństwa czy rozstrzygnięcie spraw przez wyższe trybunały. Mówienie natomiast w tym momencie, a pytanie takie cieszy się sporą popularnością, ile zapada wyroków pozytywnych, a ile negatywnych, jest w pewnym sensie nie na miejscu, gdyż można wyciągnąć całkiem inny wniosek, aniżeli stan faktyczny, wniosek odnośnie istnienia jakiegoś laksyzmu w niektórych sądach.

Jedyna konkluzja to chyba taka, iż ilościowo tych spraw jest o wiele mniej. Natomiast nie ma sporej różnicy, gdy chodzi o tytuły, na podstawie których przebiega proces o nieważność małżeństwa.

Czy można mówić o przegranej sprawie w kościelnym procesie małżeńskim?

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Kujawska

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »