| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Zagadnienia dyskusyjne w kościelnym procesie małżeńskim

Zagadnienia dyskusyjne w kościelnym procesie małżeńskim

W trakcie prowadzenia spraw o orzeczenie nieważności małżeństwa może dojść do wielu dosyć dyskusyjnych kwestii. Obecnie na kilku przykładach warto ukazać je, gdyż dotyczą one stron, ich adwokatów czy reprezentowania przez pełnomocników.

Jednym z owych dosyć dyskusyjnych kwestii jest „reprezentowanie” dwóch stron przez adwokata. Oczywiście nie powinno dojść do takiej sytuacji, chyba że obie strony od początku godzą się na proces i przyczyny, na podstawie których będzie on przebiegał. Dotyczy to również wspólnej pomocy tego samego adwokata, a taka sytuacja nie jest jakimś ewenementem. Chodzi jednak w tym o jeszcze inną kwestię: pojawia się pytanie, co w sytuacji, gdy strona zwraca się z prośbą o napisanie skargi, ale potem nie podejmuje już współpracy z adwokatem, gdy tymczasem strona przeciwna decyduje się na pomoc od tego samego adwokata?

Istnieje kilka rozwiązań, a najbardziej uczciwe to poinformowanie strony, której się pomogło na początku o takiej sytuacji. Być może już usłyszy się od niej, iż nie ma ona nic przeciwko temu. Innym rozwiązaniem jest odpowiedź na następujące pytanie: czy mogę pomóc stronie przeciwnej dzięki analizie treści tego, co złożyło się ma pomoc dla strony pierwszej? Bywa bowiem, iż przykładowo pomoc, jaką udzieliło się na początku nie będzie w żaden sposób kolidowała z pomocą dla strony przeciwnej. Innymi słowy: treść pomocy udzielonej na początku w żaden sposób nie przyda się dla strony przeciwnej. Co więcej, nie doprowadzi do zdrady tajemnicy adwokackiej. Oczywiście, ktoś może być ostrym przeciwnikiem pomocy dla strony przeciwnej, ale warto przyjrzeć się bliżej temu problemowi, gdyż może dochodzić do pewnych nadużyć od samej strony, która, decydując się na jednorazową (minimalną) pomoc od adwokata. Będzie ona w ten sposób chciała uniemożliwić jemu podjęcie dalszych czynności czy działania na poczet strony przeciwnej.

Porozmawiaj o tym na naszym FORUM!

Zatem, powtórzmy: na pewno niedozwolonym jest  działanie na tzw. dwa fronty, gdy stronom nie mówi się, iż reprezentuje się interesy ich obu. Natomiast nie powinno się uniemożliwić w ogóle takiej obustronnej pomocy, przy czym wymaga to głębszego zastanowienia się przy podejmowaniu ostatecznej decyzji, na ile takie działanie będzie uczciwe i moralne.

Kolejne pytanie pojawia się w sytuacji, co ma zrobić adwokat, gdy ewidentnie strona, którą reprezentuje kłamie? Na pewno winno się poinformować stronę, iż wyrok oparty na kłamstwie w rzeczywistości nie przyniesie wraz ze sobą obiektywnych skutków, w ostateczności można wycofać się z reprezentowania strony.

Uczestnictwo osoby trzeciej

 Już znacznie mniejszym problemem do wyżej opisanych jest kwestia, gdy na spotkanie przychodzi nie tylko strona, ale i jej osoba towarzysząca, w motywy tego działania nie wnikamy, gdyż nie ma to większego znaczenia, nas interesuje inne zagadnienie. Na pewno nie jest to sytuacja komfortowa, bowiem, gdy strona przychodzi z kimś bliskim bądź przyszłej rodziny wówczas celowo może zataić coś, co odnosi się do jej osoby, aby np. opinia o niej była dobra. Może również zataić coś ze względu na sytuację wstydliwą, a to z kolei może skutkować tym, iż w trakcie procesu pominie się jakiś istotny wątek, być może nawet mogący wpłynąć na ostateczny jego wynik. Jednym ze sposobów rozwiązania tego, tu powołam się na praktyką jednego z Sądów w Niemczech, jest udzielenie w obecności obu osób ogólnych informacji, typu: jak przebiega proces, jego czas itp. Być może też osoba, która nie będzie uczestniczyła w procesie ma jakieś wątpliwości, które można wówczas rozwiać, aby z kolei potem, już na osobności pozostać i prowadzić rozmowę wyłącznie z przyszłą stroną procesową. Innym sposobem jest pozostawienie obu osób, z jednoczesnym zapytaniem: czy przyszła strona procesowa wyraża zgodę na przebieg rozmowy w obecności osoby, z którą przyszła. Odpowiedź jest, jak wydaje się z góry przesądzona, ale warto wystąpić z taką formalnością. Jak powyżej ukazałam, z jednej strony, obecność innej osoby może nieść ze sobą negatywne konsekwencje, ale z drugiej strony, obecność tejże może spowodować, iż w ogóle zależy to od osobowości strony, którą będzie się reprezentowało. Czasami bowiem bywa tak, iż strona jest tak lakoniczna w swoich wypowiedziach, że napisanie czegokolwiek graniczy z cudem.

Akta procesowe w kościelnym procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Krajowy System Usług

(KSU)

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »