Przejdź do treści głównej serwisu INFOR.pl
Znajdujesz się: INFOR.pl > Temat dnia - Życie
EKSPERT RADZI

Jestem szykanowana i nękana przez mojego pracodawcę, który używa wobec mnie pomówień, kontroluje mnie na każdym kroku, opowiada plotki o tym, że rzekomo jestem odpowiedzialna za zdarzające się w firmie kradzieże. Z tego powodu koleżanki z pracy nie chcą się ze mną kontaktować z obawy przed krytyczną oceną pracodawcy. Zaczęłam korzystać z porad psychologa. Chcę wystąpić przeciwko pracodawcy z pozwem o zadośćuczynienie za mobbing. W jaki sposób mogę udowodnić negatywne działania pracodawcy skierowane przeciwko mojej osobie?

Pracownik, który występuje o zadośćuczynienie pieniężne w związku z rozstrojem zdrowia powstałym na skutek mobbingu, nie może poprzestać na subiektywnym przedstawieniu swoich racji. Powinien wykazać wszystkie okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne (art. 6 k.c.). Sąd Najwyższy w wyroku z 6 grudnia 2005 r. (III PK 94/05, OSNP 2006/21-22/317) wskazał jednoznacznie, że pracownik jest obowiązany również do przytoczenia faktów wskazujących na mobbing i obciąża go przy tym ciężar ich udowodnienia. Dopiero wykazanie przez niego tych okoliczności pozwala na przerzucenie na pracodawcę obowiązku przeprowadzenia dowodu przeciwnego. Jeśli zatem pracownik dochodzi roszczeń wynikających z mobbingu (np. zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia), powinien dążyć do wykazania dwóch okoliczności: po pierwsze, że w ogóle miał miejsce mobbing, po drugie, że mobbing spowodował u niego rozstrój zdrowia.

Pracownik w tym celu powinien wykorzystać wszelkie dostępne środki dowodowe, np. odręczne notatki sporządzone po zdarzeniach mobbingujących, listy, e-maile itp.

Możliwy do wykorzystania jest również dowód z zeznań świadków. Często pracownicy dochodzący roszczeń wynikających z mobbingu obawiają się, że powołane przez nich na świadków osoby (będące nadal pracownikami pozwanego pracodawcy) nie zechcą zeznawać w sądzie albo ich zeznania - ze względu na presje przełożonych - nie będą zgodne z prawdą. Trzeba pamiętać, że co do zasady składanie zeznań jest obowiązkiem, a za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna. Poza tym świadkami mogą być także osoby niezatrudnione u pozwanego pracodawcy.

Dopuszczalne są także dowody takie jak: zdjęcia, nagrane na dyktafon rozmowy przeprowadzone w pracy, nagrania z kamer przemysłowych (często bez zgody rozmówcy). Takie ukryte nagrania czy zdjęcia są coraz częściej dowodami w sprawach pracowniczych. Mają one taką samą moc jak inne dowody, choć oczywiście podlegają kontroli sądu (o ich dopuszczeniu zawsze decyduje sąd).

W praktyce zdarza się, że pracownicy za wystarczające - dla uznania zasadności roszczenia o zadośćuczynienie - uważają wykazanie, że wystąpiła konieczność podjęcia przez nich terapii (psychologicznej lub psychiatrycznej). Tymczasem dla skutecznego dochodzenia roszczeń z tytułu stwierdzenia mobbingu nie wystarcza samo ustalenie następstw w sferze psychiki (lub w innych sferach zdrowia pracownika np. w zakresie schorzeń kardiologicznych), lecz należy udowodnić bezpośredni związek przyczynowy tych następstw z działaniami mobbingującymi (rozstrój zdrowia ma być skutkiem mobbingu). Ciężar dowodu także w tym zakresie spoczywa na pracowniku. Zadośćuczynienie przysługuje bowiem nie za samo stosowanie mobbingu, ale za jego następstwa w postaci rozstroju zdrowia, które udowodnić musi pozywający pracodawcę pracownik. Pomocna (wręcz konieczna) będzie w tym zakresie opinia biegłego z zakresu medycyny (najczęściej psychiatry lub psychologa).

 

ANDRZEJ MAREK

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

 

PODSTAWA PRAWNA

Art. 6 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Art. 233, art. 244 - 309 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Źródło: Gazeta Prawna nr 95 z dnia 2008-05-15

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.