|
Ustrój państwa jest trochę jak jego klimat – zmienia się, ale pewne jego cechy są stałe, nawet jeśli nam nie do końca pasują, jak choćby na zmianę nieznośne upały i deszcze w lipcu. To myśl przewodnia tygodnia w prawie, bo upłynie on pod kątem spraw ustrojowych. Najgorętszym punktem rozpoczynającego się w tym tygodniu posiedzenia Sejmu może być wybór nowego rzecznika praw obywatelskich. Kandydatów jest dwoje: Sylwia Gregrorczyk-Abram (zgłoszona przez KO i Lewicę) oraz Adam Borowski (zgłoszony przez PiS). Rzecznika wybiera Sejm za zgodą Senatu, więc niemal przesądzony jest wybór kandydatki rządzącej koalicji. Swoją kadencję kończy prof. Marcin Wiącek, który pełnił rolę RPO sprawiedliwie – nie opowiadając się po żadnej stron politycznego dyskursu i starając się, aby priorytetem działalności RPO rzeczywiście była ochrona praw obywateli. Znaczenie tego urzędu skutecznie jednak sami ograniczyliśmy. RPO jest jak papież – nie ma swoich dywizji, a jego pozycja zależy dojrzałości ustrojowej państwa, czyli od tego czy rzeczywiście respektuje ono potwierdzone w konstytucji i ustawach usytuowanie i autorytet rzecznika. A z tym respektowaniem mamy problem, i to nie od lat, ale od dekad. W trudnej dla Polaków końcówce lat 80-tych powołanie instytucji rzecznika było światełkiem w tunelu, oznaką kruszenia PRL-u, nadzieją na demokratyczne zmiany. W wolnej Polsce o ombudsman-nie raczej zapomnieliśmy, jakby nie był nam już do niczego potrzebny. Na dodatek z powodu kryzysu w sądownictwie rzecznik stracił w praktyce swój najsilniejszy oręż – skargę do TK. Wcześniej, gdy Trybunał nie był sparaliżowany niekończącym się kryzysem, wyrok mógł zmusić państwo do cofnięcia swojego imperium, zmusić je – dzięki interwencji rzecznika – do zmiany niekorzystnych dla obywateli rozwiązań. I tak to w czasach, gdy państwo coraz bardziej ogranicza nasze swobody obywatelskie uzasadniając to chociażby dbałością o bezpieczeństwo, gdy dzięki nowym technologiom nie tylko państwo ale i wielkie prywatne koncerny mogą nas inwigilować na potęgę, ostaliśmy się z rzecznikiem, który w praktyce coraz mniej może i coraz mniej znaczy. I jak tu się nie zgodzić, że pewne kwestie się nie zmieniają, skoro znów możemy być mądrzy po szkodzie. Ustrojowy charakter – choć w innym zakresie – mają też inne przepisy, którymi na posiedzeniu zajmie się Sejm. Rozpatrywana ma być m.in. nowelizacja ustawy o adwokaturze, która wpływa na ustrój tego zawodu prawniczego – dotyczy m.in. zadań samorządu adwokackiego i kompetencji jego organów, obowiązków adwokatów i aplikantów adwokackich dotyczących świadczenia pomocy prawnej, wymogów związanych z członkostwem w samorządzie i odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zaplanowane jest też m.in. pierwsze czytanie senackiej nowelizacji kodeksu wyborczego (projekt dotyczy m.in. doprecyzowania kompetencji organów wyborczych i modyfikacji przepisów dotyczących referendów lokalnych) oraz nowelizacji kodeksu spółek handlowych (dotyczy uproszczenia zasad funkcjonowania spółek z ograniczoną odpowiedzialnością oraz dostosowania je do obrotu cyfrowego).
|