|
Wyrok ośmiu lat więzienia dla Sebastiana M., sprawcy tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, po raz kolejny wywołał debatę o odpowiedzialności kierowców doprowadzających do śmierci na drodze. Sprawa poruszyła opinię publiczną i uruchomiła dyskusję o tym, czy obecne kary są współmierne do skutków skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań za kierownicą. Coraz głośniej mówi się o wprowadzeniu do polskiego prawa tzw. zabójstwa drogowego. Takie rozwiązanie rozważają zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości, jak i organizacje społeczne. Pytanie jednak, czy prawo powinno być tworzone pod wpływem społecznych emocji. Z drugiej strony tragiczne wypadki powodowane brawurową jazdą powtarzają się regularnie. Być może więc konieczny jest jasny sygnał dla kierowców, jakie konsekwencje grożą za skrajne lekceważenie zasad bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy ktoś świadomie przekracza dopuszczalną prędkość lub siada za kierownicą pod wpływem alkoholu czy narkotyków
|