Waloryzacja rent i emerytur obniżona przez zbyt wysoki dług publiczny. Próg 55 proc. PKB może ograniczyć skalę podwyżek świadczeń

REKLAMA
REKLAMA
Państwowy dług publiczny wzrósł już do 53,3 proc. PKB i zbliżył się do ustawowego progu wynoszącego 55 proc. Jego przekroczenie może w przyszłości ograniczyć waloryzację emerytur i rent wyłącznie do poziomu inflacji, bez części wynikającej z realnego wzrostu płac. Co to oznacza dla wysokości przyszłych waloryzacji?
- Co dług publiczny ma wspólnego z waloryzacją emerytur?
- Czy emerytury mogą zostać obniżone?
- Co z waloryzacją emerytur w 2027 r.?
- Dług wzrósł o 234 mld zł w pół roku i zbliża się do progu 55 proc. PKB
- Kiedy ograniczenie waloryzacji może zacząć działać?
- Samo przekroczenie 55 proc. może nie wystarczyć. Jest jeszcze jeden istotny warunek
- Nie tylko emerytury. Próg długu oznacza też inne ograniczenia
- Co musi się stać, żeby mechanizm zadziałał?
Co dług publiczny ma wspólnego z waloryzacją emerytur?
W zwykłych warunkach emerytury i renty są waloryzowane co roku od 1 marca. Wskaźnik waloryzacji składa się z dwóch podstawowych elementów.
REKLAMA
REKLAMA
- Pierwszym jest wzrost cen. Uwzględnia się średnioroczny wskaźnik cen dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów albo inflację ogółem, jeżeli ta druga jest wyższa.
- Drugim elementem jest realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Ustawa stanowi, że wskaźnik cen jest zwiększany o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku.
Przy uruchomieniu procedury ostrożnościowej możliwość zwiększenia waloryzacji ponad pułap odpowiadający wzrostowi cen zostaje ograniczona. W praktyce oznacza to, że przy rosnących realnie wynagrodzeniach emerytury i renty mogłyby wzrosnąć słabiej niż przy standardowym mechanizmie.
Czy emerytury mogą zostać obniżone?
Przekroczenie ustawowego progu nie oznacza nominalnego cięcia już wypłacanych emerytur. Waloryzacja polega na pomnożeniu świadczenia przez odpowiedni wskaźnik, a ustawa emerytalna stanowi wprost, że w wyniku waloryzacji kwota świadczenia nie może ulec obniżeniu. Ograniczenie wynikające z procedury ostrożnościowej dotyczyłoby więc skali podwyżki, a nie obniżenia dotychczas wypłacanego świadczenia.
Jeżeli przykładowo wzrost cen wyniósłby 3 proc., a standardowy mechanizm – po uwzględnieniu części realnego wzrostu płac – dawałby waloryzację wyższą niż 3 proc., procedura ostrożnościowa ograniczałaby wzrost świadczeń do pułapu wynikającego ze wzrostu cen.
REKLAMA
Jeżeli inflacja wyniosłaby 3 proc., a standardowy wskaźnik waloryzacji 3,8 proc., świadczenie w wysokości 4000 zł wzrosłoby odpowiednio do 4120 zł albo 4152 zł. Różnica wyniosłaby 32 zł miesięcznie.
O ile początkowa różnica może być niewielka w pierwszym roku, to może mieć znaczenie w późniejszym okresie. Kolejne waloryzacje naliczane są od już zwaloryzowanej kwoty świadczenia. Niższa podstawa po pierwszym roku oznacza więc również niższą kwotę świadczenia w kolejnych latach niż w scenariuszu, w którym standardowy mechanizm działałby bez ograniczeń.
Co z waloryzacją emerytur w 2027 r.?
Obecne dane o długu nie oznaczają ograniczenia waloryzacji emerytur i rent w 2027 r. Oficjalna relacja państwowego długu publicznego do PKB na koniec 2025 r. wyniosła 48,9 proc., a dodatkowa relacja określona w art. 38a ustawy – 45,6 proc. Obie pozostawały więc poniżej progu 55 proc.
Rada Ministrów ustaliła już, że zwiększenie wskaźnika waloryzacji w 2027 r. z tytułu realnego wzrostu wynagrodzeń wyniesie ustawowe minimum, czyli 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 r. Rozporządzenie w tej sprawie zostało wydane 28 lipca 2026 r.
W czerwcu rząd szacował, że przy ówczesnych prognozach oznaczałoby to waloryzację na poziomie co najmniej 3,48 proc. Ostateczny wskaźnik będzie jednak zależał od rzeczywistych danych o inflacji i wynagrodzeniach za cały 2026 r. W projekcie budżetu państwa na 2027 r. zabezpieczono około 19 mld zł na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych. Przewidziano również finansowanie trzynastych i czternastych emerytur oraz renty wdowiej.
Dług wzrósł o 234 mld zł w pół roku i zbliża się do progu 55 proc. PKB
Tempo wzrostu zadłużenia jest wysokie. Państwowy dług publiczny na koniec II kwartału 2026 r. wynosił 2 bln 147,8 mld zł. W samym drugim kwartale zwiększył się o 139,6 mld zł, czyli o 7 proc., a w porównaniu z końcem 2025 r. był wyższy o 234,3 mld zł, czyli o 12,2 proc. Relacja PDP do PKB osiągnęła natomiast 53,3 proc. Było to o 2,8 pkt proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 4,4 pkt proc. więcej niż na koniec 2025 r.
Równolegle funkcjonuje szersza, unijna definicja długu. Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych, określany jako dług EDP, wyniósł na koniec II kwartału 2026 r. 2 bln 598,3 mld zł, czyli 64,5 proc. PKB. Tych liczb nie należy jednak wiązać z ustawowymi progami 55 i 60 proc. które odnoszą się do państwowego długu publicznego liczonego według krajowej metodologii.
Kiedy ograniczenie waloryzacji może zacząć działać?
Procedury ostrożnościowe nie są uruchamiane na podstawie pojedynczego odczytu kwartalnego. Minister Finansów do 31 maja każdego roku ogłasza relację państwowego długu publicznego do PKB według stanu na koniec poprzedniego roku budżetowego. Dopiero ten roczny wynik ma znaczenie dla mechanizmu określonego w ustawie.
Jeżeli zatem odpowiednia relacja długu przekroczyłaby ustawowy poziom na koniec 2026 r., zostałoby to oficjalnie stwierdzone w 2027 r. Ograniczenia przewidziane w art. 86 ustawy o finansach publicznych dotyczą następnie projektu budżetu na kolejny rok.
W takim scenariuszu skutki dotyczyłyby więc przede wszystkim budżetu i waloryzacji w 2028 r., a nie marcowej waloryzacji świadczeń w 2027 r. Taką sekwencję wskazuje również raport „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego 2026”: w pierwszym roku po przekroczeniu następuje jego oficjalne stwierdzenie, a rygory odnoszą się do budżetu na następny rok.
Samo przekroczenie 55 proc. może nie wystarczyć. Jest jeszcze jeden istotny warunek
Ustawa przewiduje dodatkową relację określoną w art. 38a. Przy jej obliczaniu dług w walutach obcych jest przeliczany z wykorzystaniem średnich kursów z całego roku, a następnie uwzględnia się kwotę wolnych środków służących finansowaniu potrzeb pożyczkowych budżetu państwa w kolejnym roku.
Co zatem istotne, art. 86 ust. 3 stanowi, że procedur związanych z przedziałem pomiędzy 55 a 60 proc. nie stosuje się, jeżeli ta dodatkowa relacja nie przekracza 55 proc. Oznacza to, że nawet gdyby zwykła roczna relacja państwowego długu publicznego przekroczyła 55 proc., nie musi to jeszcze automatycznie prowadzić do ograniczenia waloryzacji. Dlatego obecnych 53,3 proc. nie można w prosty sposób interpretować jako informacji, że Polsce brakuje dokładnie 1,7 pkt proc. do niższej waloryzacji emerytur.
Nie tylko emerytury. Próg długu oznacza też inne ograniczenia
Ograniczenie waloryzacji świadczeń jest tylko jednym z elementów procedury. Po spełnieniu warunków określonych w art. 86 rząd nie może przewidzieć wzrostu wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej. Ustawa przewiduje również ograniczenia dotyczące deficytu budżetu państwa, wydatków i pożyczek oraz dodatkowe obowiązki dotyczące finansów samorządów.
Dla porównania projekt budżetu na 2027 r. zakłada 3-procentowy wzrost wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej oraz nauczycieli. Łączny koszt podwyżek wraz z pochodnymi oszacowano na około 7,8 mld zł. Projekt przewiduje 695 mld zł dochodów, 977,6 mld zł wydatków i deficyt nie większy niż 282,6 mld zł.
Co musi się stać, żeby mechanizm zadziałał?
Obecnie 53,3 proc. PKB nie oznacza ograniczenia waloryzacji emerytur w 2027 r. Kluczowy będzie poziom państwowego długu publicznego na koniec roku oraz dodatkowa relacja określona w art. 38a ustawy. Dopiero spełnienie ustawowych warunków może uruchomić ograniczenia dotyczące kolejnego budżetu.
Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. 2025 poz. 1483 ze zm.)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



