To koniec ławników w polskich sądach. Kolejny etap reformy sądownictwa nabiera tempa

REKLAMA
REKLAMA
Instytucja ławnika ma zniknąć z polskich sądów, a jej miejsce zajmie sędzia społeczny - z większym prestiżem i lepszymi warunkami pracy. RPO popiera ten kierunek zmian, ale wskazuje Ministerstwu Sprawiedliwości trzy słabe punkty.
- SKRÓT
- Ławnik zniknie z sali rozpraw. Zastąpi go sędzia społeczny
- Pieniądze za samą rozprawę - a co z przygotowaniem i czytaniem akt?
- Rada sędziów społecznych - ureguluje ją rozporządzenie. Co wtedy z niezależnością sędziów społecznych? RPO się to nie podoba
- Gdy przesuną sędziego społecznego do innego wydziału - czy będzie mógł się od tego odwołać?
- Co dalej z likwidacją ławników w polskich sądach?
- Koniec ławników w sądach, zastąpią ich sędziowie społeczni - pytania i odpowiedzi (FAQ)
SKRÓT
- Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zastępujący ławników sędziami społecznymi.
- Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia cel projektu pozytywnie, ale zgłasza trzy konkretne zastrzeżenia w piśmie z 26 sierpnia 2026 r.
- RPO chce, żeby rekompensata pieniężna obejmowała też czas poświęcony na zapoznanie się z aktami sprawy przed rozprawą, a nie tylko udział w samym posiedzeniu.
- Rzecznik krytykuje zbyt szeroką delegację dla ministra do regulowania rozporządzeniem sposobu działania rad sędziów społecznych - to powinno być uregulowane w ustawie.
- Od decyzji prezesa sądu o zmianie przydziału sędziego społecznego do wydziału ma przysługiwać odwołanie, ale RPO chce silniejszych gwarancji tej procedury.
Ławnik zniknie z sali rozpraw. Zastąpi go sędzia społeczny
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz kilku innych ustaw (numer UD 449 w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów). Kluczowa zmiana to zastąpienie funkcjonującej od dekad instytucji ławnika nową instytucją – sędziego społecznego.
REKLAMA
REKLAMA
I to nie jest wyłącznie zmiana nazwy. Projekt przewiduje też zmiany w statusie tych osób, organizacji ich pracy oraz sposobie udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Sam projektodawca przyznaje wprost, dlaczego reforma jest potrzebna: zainteresowanie pełnieniem roli ławnika ostatnio było niskie, a jednym z istotnych powodów jest nieadekwatna wysokość rekompensaty finansowej za pełnienie tej funkcji.
Ministerstwo w uzasadnieniu projektu idzie dalej i wskazuje na głębszy problem - przedmiotowe traktowanie obywateli pełniących dotąd rolę ławników. Nowy model ma to odwrócić: sędzia społeczny ma być traktowany jako pełnoprawny i odpowiedzialny uczestnik wymiaru sprawiedliwości, z odpowiednim prestiżem, lepszymi warunkami organizacyjnymi i przygotowaniem merytorycznym.
Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z 26 sierpnia 2026 r., skierowanym do Ministerstwa Sprawiedliwości, ocenia ten cel pozytywnie. Jednocześnie wskazuje trzy konkretne obszary, które - jego zdaniem - wymagają dopracowania, zanim projekt trafi do dalszych prac legislacyjnych.
Pieniądze za samą rozprawę - a co z przygotowaniem i czytaniem akt?
Pierwszy zarzut dotyczy tego, za jakie właściwie czynności sędzia społeczny ma otrzymywać rekompensatę pieniężną. Projekt zmienia przepisy określające katalog czynności uprawniających do rekompensaty oraz jej wysokość, ale - zdaniem RPO - nie rozwiązuje problemu, na który Rzecznik zwracał uwagę już ponad dekadę temu, w wystąpieniu z 17 kwietnia 2015 r.
REKLAMA
Problem polega na tym, że katalog czynności uprawniających do rekompensaty nie obejmuje wprost czasu poświęconego na zapoznanie się z aktami sprawy przed rozprawą i innymi czynnościami orzeczniczymi. Tymczasem zapoznanie się z aktami to - jak podkreśla RPO - prawny obowiązek sędziego społecznego, a nie dodatkowa, opcjonalna aktywność.
To ma ogromne znaczenie praktyczne, bo nakład pracy potrzebny do rzetelnego przygotowania się do sprawy może się bardzo różnić w zależności od jej charakteru. Sędzia społeczny orzekający w sprawie z obszerną, wielotomową dokumentacją poświęca na przygotowanie znacznie więcej czasu niż w prostej sprawie - a obecny model rekompensaty tego nie uwzględnia.
Sam projektodawca w uzasadnieniu wskazuje, że rekompensata nie jest wynagrodzeniem odpowiadającym odpowiedzialności związanej z wydawaniem orzeczeń, lecz ma wyrównywać ekonomiczne skutki poświęcenia dnia aktywności zawodowej lub osobistej na pełnienie tej funkcji. RPO argumentuje, że skoro tak, to logiczne jest objęcie rekompensatą całości działań, jakie sędzia społeczny musi wykonać, żeby prawidłowo wypełnić swoje obowiązki - a nie tylko samego stawiennictwa na rozprawie.
Rada sędziów społecznych - ureguluje ją rozporządzenie. Co wtedy z niezależnością sędziów społecznych? RPO się to nie podoba
Drugie zastrzeżenie RPO ma charakter bardziej systemowy i dotyczy sposobu, w jaki mają funkcjonować rady sędziów społecznych - ciała kolegialne reprezentujące interesy tej grupy.
Projekt przewiduje, że to minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia określi sposób wyboru, skład i zasady działania takiej rady, a także sposób jej współpracy z prezesem sądu. RPO zwraca uwagę, że to w praktyce powtórzenie już istniejącego rozwiązania - ale uznaje całą sytuację za dobrą okazję, żeby zasygnalizować głębszy problem.
Rzecznik przywołuje art. 17 Konstytucji RP, dotyczący samorządów zawodowych i innych rodzajów samorządu. Wskazuje, że jeśli ustawodawca decyduje się na powołanie ciała reprezentującego określoną grupę - w tym przypadku sędziów społecznych, którzy realnie uczestniczą w wydawaniu wyroków - to powinien zapewnić mu odpowiednie gwarancje niezależności, uregulowane w ustawie, a nie pozostawione do w pełni swobodnego kształtowania w akcie wykonawczym.
RPO podkreśla, że nie chodzi tu wyłącznie o ochronę interesów samych sędziów społecznych. Chodzi przede wszystkim o realizację konstytucyjnego prawa obywateli do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji). Skoro sędziowie społeczni są częścią składu orzekającego, ich funkcjonowanie - w tym działanie reprezentujących ich ciał kolegialnych - powinno mieć gwarancje niezależności zbliżone, choć nie identyczne, do tych, jakimi objęci są sędziowie zawodowi.
RPO proponuje więc, żeby kwestie funkcjonowania rad sędziów społecznych uregulować szerzej bezpośrednio w ustawie - analogicznie do tego, jak zrobiono to w rozdziale 4 ustawy o ustroju sądów powszechnych, gdzie nie przewidziano żadnej delegacji do uzupełniania tych regulacji rozporządzeniem.
Gdy przesuną sędziego społecznego do innego wydziału - czy będzie mógł się od tego odwołać?
Trzecia uwaga dotyczy sytuacji, w której prezes sądu decyduje o zmianie przydziału sędziego społecznego do innego wydziału. Projekt przewiduje w tej sprawie procedurę odwoławczą: sędzia społeczny może w ciągu 14 dni odwołać się do kolegium właściwego sądu okręgowego, za pośrednictwem prezesa sądu. Kolegium podejmuje uchwałę uwzględniającą albo oddalającą odwołanie - i od tej uchwały nie przysługuje już żadne dalsze odwołanie. Do czasu jej podjęcia sędzia społeczny nadal wykonuje obowiązki w dotychczasowym wydziale.
RPO zwraca uwagę, że tak ukształtowana procedura kończy się na jednej instancji - bez możliwości dalszej kontroli decyzji. Rzecznik sugeruje rozważenie wzmocnienia tych gwarancji, na przykład poprzez wprowadzenie dewolutywności postępowania odwoławczego, czyli przeniesienia sprawy do rozpoznania przez inny, wyższy organ.
Argumentacja jest tu spójna z resztą pisma: skoro sędziowie społeczni czynnie uczestniczą w składzie orzekającym, powinni mieć zapewnione gwarancje niezależności przynajmniej częściowo zbliżone do tych, jakie obowiązują wobec sędziów zawodowych - z uwzględnieniem oczywistych różnic w statusie obu grup.
Co dalej z likwidacją ławników w polskich sądach?
RPO zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości o uwzględnienie przedstawionych uwag na dalszym etapie prac legislacyjnych, deklarując jednocześnie gotowość do dalszej współpracy w tym zakresie. Projekt znajduje się obecnie w toku prac rządowych - nie wiadomo jeszcze, czy i w jakim zakresie resort zdecyduje się uwzględnić zastrzeżenia Rzecznika.
Warto podkreślić, że wszystkie trzy uwagi RPO nie kwestionują samej idei reformy. Rzecznik wprost popiera zamysł wzmocnienia roli obywateli w wymiarze sprawiedliwości i poprawy warunków pełnienia tej funkcji. Zastrzeżenia dotyczą wyłącznie szczegółów technicznych i gwarancyjnych, które - zdaniem RPO - zadecydują o tym, czy nowy model faktycznie zachęci więcej osób do zaangażowania się w orzekanie, czy też powieli problemy znane z dotychczasowego systemu ławniczego.
Koniec ławników w sądach, zastąpią ich sędziowie społeczni - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Czym jest sędzia społeczny i czym różni się od ławnika?
Sędzia społeczny to nowa instytucja, która ma zastąpić dotychczasowego ławnika. Projekt ustawy przewiduje zmianę statusu tych osób, organizacji ich pracy oraz sposobu udziału w orzekaniu, z myślą o większym prestiżu i lepszych warunkach pełnienia tej funkcji.
Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić instytucję ławnika?
Głównym powodem jest niskie zainteresowanie pełnieniem roli ławnika w ostatnich wyborach, wynikające m.in. z nieadekwatnej wysokości dotychczasowej rekompensaty finansowej oraz przedmiotowego traktowania osób pełniących tę funkcję.
Jakie zastrzeżenia ma RPO do projektu ustawy?
Trzy główne: zbyt wąski katalog czynności uprawniających do rekompensaty pieniężnej, zbyt szeroką delegację do regulowania rozporządzeniem funkcjonowania rad sędziów społecznych oraz niewystarczające gwarancje w procedurze odwoławczej od decyzji o zmianie przydziału do wydziału sądu.
Czy rekompensata dla sędziego społecznego obejmie czas przygotowania do rozprawy?
Według obecnego projektu nie jest to zagwarantowane. RPO postuluje rozszerzenie katalogu czynności uprawniających do rekompensaty o zapoznanie się z aktami sprawy przed rozprawą, argumentując, że to prawny obowiązek sędziego społecznego.
Jaka procedura odwoławcza przysługuje sędziemu społecznemu przy zmianie przydziału do wydziału?
Może się odwołać w ciągu 14 dni do kolegium właściwego sądu okręgowego. Od uchwały kolegium nie przysługuje już dalsze odwołanie - co RPO uważa za niewystarczającą gwarancję i postuluje zmiany w projekcie.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



