Emerytura minimalna tylko po zebraniu 120 tys. zł składek? Nowy projekt ustawy zmienia zasady wypłat

REKLAMA
REKLAMA
Do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy modyfikujący dotychczasowe zasady przyznawania gwarantowanych najniższych świadczeń emerytalnych. Złożona przez posłów Konfederacji propozycja ma na celu uszczelnienie systemu i ograniczenie dopłat dla osób, które odprowadziły minimalną liczbę składek w Polsce. Nowe kryterium finansowe objęłoby jednak wszystkich ubezpieczonych bez względu na obywatelstwo, co wywołało dyskusję ekspertów na temat wpływu przepisów na polskich seniorów.
- Jak działa obecny system dopłat do emerytur?
- Kryterium kapitałowe: wymagane 120 150 zł składek na koncie w ZUS
- Skutki regulacji dla obywateli Polski
- Prawa nabyte i status prac legislacyjnych
Jak działa obecny system dopłat do emerytur?
Obecnie, aby ZUS podniósł wyliczoną kwotę emerytury do gwarantowanego poziomu minimalnego (który od marca wynosi 1978,49 zł brutto), wnioskodawca musi spełnić dwa kryteria:
REKLAMA
REKLAMA
- Wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn.
- Staż pracy: 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn.
Na mocy międzynarodowych umów dwustronnych o zabezpieczeniu społecznym (np. z Ukrainą czy Białorusią), ZUS sumuje okresy zatrudnienia w obu państwach. W praktyce oznacza to, że osoba legitymująca się wieloletnim stażem pracy za granicą może podjąć krótkotrwałe zatrudnienie w Polsce, odprowadzić pojedynczą składkę i uzyskać prawo do dopłaty różnicy z polskiego budżetu do pełnej kwoty gwarantowanej. Wnioskodawcy projektu wskazują na silną motywację ekonomiczną - najniższe świadczenie na Ukrainie wynosi w przeliczeniu nieco ponad 200 zł, podczas gdy polskie dopłaty wyrównawcze sięgają często ponad 1500 zł miesięcznie.
Kryterium kapitałowe: wymagane 120 150 zł składek na koncie w ZUS
Złożony w parlamencie projekt zakłada wprowadzenie trzeciego, obligatoryjnego wymogu o charakterze składkowym. Oprócz wieku i stażu pracy, każdy ubiegający się o emeryturę minimalną musiałby wykazać zgromadzenie odpowiedniego kapitału na indywidualnym koncie. Zgodnie z planowanymi przepisami, zwaloryzowana suma składek emerytalnych w pierwszym filarze nie będzie mogła być niższa niż równowartość 25-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przy obecnej płacy minimalnej wynoszącej 4806 zł brutto, oznacza to konieczność posiadania na koncie dokładnie 120 150 zł. Aby odłożyć taką kwotę z minimalnej pensji, ubezpieczony musi regularnie pracować i odprowadzać składki przez około 11 lat.
Skutki regulacji dla obywateli Polski
Przepisy prawa nie mogą różnicować ubezpieczonych ze względu na posiadany paszport, ponieważ byłoby to niezgodne z zasadą niedyskryminacji. W efekcie nowe kryterium kapitałowe w równym stopniu obejmie obywateli Polski. Jak podkreśla dr Marcin Wojewódka, radca prawny i ekspert Instytutu Emerytalnego, nowa przesłanka techniczna dotyczy każdego ubezpieczonego w ZUS. Zmiana zasad wpłynie negatywnie na osoby, które nie zdołały zgromadzić wymaganego progu 120 tysięcy złotych z powodu:
REKLAMA
- Wieloletniej pracy na nieoskładkowanych umowach cywilnoprawnych (np. umowach o dzieło).
- Korzystania z długotrwałych ulg w opłacaniu składek w ramach działalności gospodarczej.
- Pracy w szarej strefie lub długich przerw w zatrudnieniu wywołanych np. sytuacją zdrowotną.
W takich przypadkach ZUS nie podwyższyłby świadczenia do kwoty minimalnej, a ubezpieczony otrzymałby jedynie kwotę wynikającą z jego rzeczywistych, niskich składek (co w skrajnych przypadkach oznacza wypłaty na poziomie kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych).
Prawa nabyte i status prac legislacyjnych
Obecnie minimalne świadczenie w Polsce pobiera około pół miliona osób, z czego realne dopłaty wyrównawcze od państwa otrzymuje 60-70 tysięcy seniorów. Projekt w pełni szanuje zasadę ochrony praw nabytych. Nowe regulacje nie działają wstecz, co oznacza, że osoby już pobierające emeryturę minimalną zachowają swoje dotychczasowe warunki finansowe. Projekt ma charakter poselski i znajduje się na wczesnym etapie procedowania. Został skierowany do opinii Biura Legislacyjnego Sejmu. Ponieważ propozycja pochodzi od ugrupowania opozycyjnego, jej dalsze losy i ewentualne wejście w życie zależą od decyzji większości parlamentarnej.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



