REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Seniorzy boją się utraty samodzielności i bycia ciężarem dla bliskich. Jednak zamiast panikować, eksperci radzą wprowadzić nowy mechanizm

senior seniorzy seniorki seniorat usługi pomoc opieka
To spędza sen z powiek polskich seniorów. Rozwiązanie tego problemu kryje się w duńskim modelu opieki
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Ogromna większość starszych osób w Polsce najbardziej boi się utraty samodzielności i bycia ciężarem dla bliskich. Tymczasem w systemie opieki brakuje aż 50 tysięcy rąk do pracy. Zamiast jednak panikować, eksperci radzą wdrożyć genialny mechanizm z 2008 roku, który sprawił, że zamiast przyznawać stałą pomoc, seniorów uczy się czegoś zupełnie innego. Efekt? Gigantyczne oszczędności dla budżetu i powrót do zdrowia.

Okazuje się, że w polskim systemie opieki senioralnej brakuje obecnie nawet 50 tysięcy opiekunów osób starszych, opiekunów medycznych i środowiskowych – alarmuje Fundacja SeniorApp. Zdaniem ekspertów wzorem dla Polski powinien być duński model. O tym, jakie rozwiązania warto wdrożyć rozmawiano m.in. podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

REKLAMA

REKLAMA

Nadchodzi demograficzny przełom w Polsce. Jak uniknąć katastrofy w systemie opieki senioralnej?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, już teraz w Polsce żyje blisko 10 milionów osób po 60. roku życia. Szacunki, nawet dość ostrożne, zakładają, że odsetek seniorów w Polsce będzie rósł w kolejnych latach, a do połowy XXI w., mediana wieku osiągnie 52 lata. Demografia będzie w znaczący sposób wpływać na politykę społeczną, tworząc wyzwania o nieznanej dotychczas w Polsce skali.

„Przygotowania do tego co niesie, wcale nie tak odległa, przyszłość trzeba czynić już dzisiaj. Znajdujemy się w przełomowym momencie demograficznym, a nasilające się trendy związane ze starzeniem się społeczeństwa wymagają zmiany sposobu myślenia o polityce społecznej i wsparciu seniorów. Szacuje się, że już teraz brakuje w Polsce nawet 50 tysięcy opiekunów seniorów, opiekunów medycznych i środowiskowych. Najskuteczniejszym, a zarazem najtańszym sposobem uniknięcia katastrofy w systemie opieki senioralnej jest prewencja. Naszym głównym zadaniem powinno być znalezienie odpowiedzi na pytanie nie tyle jak pomóc seniorom, ale co zrobić, czego ich nauczyć, jakie rozwiązania wdrożyć, by ci byli w stanie jak najdłużej funkcjonować samodzielnie bez konieczności korzystania ze stałej opieki, w której już teraz w skali kraju doświadczamy znaczących braków kadrowych” – mówi Przemysław Mroczek, prezes zarządu Fundacji SeniorApp.

Ten system z Północy uratuje nasze finanse i miliony seniorów? Duńczycy pokazują, jak to robią

Temat samodzielności seniorów był omawiany m.in. podczas jednego z paneli dyskusyjnych Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Eksperci uczestniczący w debacie wymieniali się doświadczeniami we wprowadzaniu rozwiązań, których celem wspieranie seniorów w zachowaniu samodzielności w swoim środowisku domowym.

REKLAMA

Jednym z ciekawych przykładów tego podejścia są rozwiązania wprowadzone już w 2008 r. w duńskiej gminie Fredericia. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na usługi opiekuńcze i ograniczonych zasobów finansowych, władze gminy postawiły na rozwiązania wspierające samodzielność seniorów. Obejmowały one, m.in. kilkutygodniowe szkolenia z zespołem rehabilitantów i opiekunów zamiast natychmiastowego przyznawania stałej opieki domowej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wykorzystanie potencjału tego rozwiązania pozwoliło znacząco ograniczyć potrzeby w zakresie opieki w miejscu zamieszkania seniora, zwiększyć samodzielność osób starszych oraz ich poczucie godności i sprawczości, a skala sukcesu (w tym m.in. 2 miliony euro rocznie oszczędności dla gminy z tytułu ograniczenia kosztów stałej opieki domowej) sprawiła, że od 2015 r. ocena potencjału rehabilitacyjnego jest ustawowym obowiązkiem we wszystkich 98 gminach w Danii.

Ogromna większość starszych osób w Polsce najbardziej boi się utraty samodzielności i bycia ciężarem dla bliskich. A w systemie opieki brakuje rąk do pracy

Jak wynika z raportu Fundacji SeniorApp „Ocena potrzeb w zakresie wsparcia dla Seniorów w Polsce 2025”, aż 8 na 10 polskich seniorów najbardziej obawia się na starość chorób i niedołężności oraz tego, że stanie się ciężarem dla bliskich. Sposobem na zniwelowanie tego ryzyka są inwestycje w zdrowie i rozwiązania wspierające samodzielność seniorów.

„Profilaktyka zdrowotna, skuteczne leczenie występujących chorób oraz wspieranie samodzielności seniorów powinny być głównymi kierunkami przyświecającymi polityce senioralnej w Polsce. W zależności od tego, na jaki model postawimy – aktywne wsparcie seniorów czy pasywną politykę wyłącznie doraźnego reagowania na zgłaszane potrzeby, będziemy uważać demografię za obciążenie lub jeden z elementów wspierających gospodarkę. Podobnie jak w przypadku ochrony zdrowia, gdzie najtańszą interwencją w ujęciu długofalowym jest prewencja chorób, tak w przypadku polityki społecznej najmniejszym kosztem jest inwestycja w samodzielność seniorów i rozwój ich aktywności, także ekonomicznej” – komentuje Igor Marczak, wiceprezes zarządu Fundacji SeniorApp i członek Zespołu ds. samorządowych działań senioralnych przy KPRM.

Srebrna Gospodarka szansą dla Polski. System „win-win”, na którym zyska każdy

W trakcie innego panelu dyskusyjnego podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu eksperci rozmawiali także o tym, że w Polsce wielu seniorów wykazuje dużą skłonność do rozwoju osobistego, rozwoju kompetencji, do tego często chcą pozostać aktywni, także na rynku pracy. Jednak konieczne jest wprowadzanie rozwiązań, które im to umożliwią. Taką politykę można wdrożyć zarówno na szczeblu krajowym jak i lokalnym, jak np. organizowanie przez samorządy targów pracy dla seniorów czy specjalnych programów edukacyjnych dla tej grupy osób.

„Aktywność ekonomiczna osób po 60. czy 65. roku życia generuje dodatkowe wpływy dla budżetu państwa i sprzyja ograniczaniu transferów socjalnych. To ewidentnie sytuacja typu win-win, ale wymaga współpracy administracji rządowej, samorządów oraz sektora prywatnego w celu tworzenia elastycznych miejsc pracy i nowoczesnych usług pozwalających wykorzystać potencjał tzw. Srebrnej Gospodarki” – podsumowuje Igor Marczak.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Rząd chyba wysłuchał niepełnosprawnych. Do świadczenia pielęgnacyjnego dojdą dochody z pracy

Nikt w tę zmianę nie wierzył (ja też nie) – że opiekun osoby niepełnosprawnej ze świadczeniem pielęgnacyjnym wynoszącym blisko 3500 zł w 2027 r. będzie mógł dorobić sobie na etacie np. 3000 zł. Ale pojawiły się dokumenty, z których wynika, że w 2027 r. opiekunowie osób niepełnosprawnych będą mogli pracować, nie tracąc prawa do „starego” świadczenia pielęgnacyjnego. Są to dokumenty będące podstawą opracowania projektu ustawy nowelizującej. Zastrzegam, że wciąż nie mamy gwarancji, że projekt ustawy rzeczywiście trafi do Sejmu. Ale sam fakt ich pojawienia się świadczy o tym, że trwają prace. Szanse na nowelizację obecnych zasad zwiększa to, że budżet nic nie musi dopłacać osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom w tych trudnych dla budżetu latach – po prostu przepisy zezwolą na łączenie zadania opiekuna otrzymującego świadczenia pielęgnacyjne z etatem czy prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Przy pracy na pełny etat oznaczałoby to dla opiekuna możliwość uzyskiwania obok świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości 3488 zł w 2027 r. także wynagrodzenia za pracę. Przy minimalnym wynagrodzeniu wynoszącym w 2027 r. 4950 zł brutto łączne dochody opiekuna mogłyby więc przekroczyć 7000 zł miesięcznie. I to przy założeniu pensji minimalnej. Oznaczałoby to ponad dwukrotnie większe wpływy do budżetu rodziny osoby niepełnosprawnej niż samo tylko świadczenie pielęgnacyjne. Zakładamy tu pracę na pełny etat. W praktyce łatwiejsze do pogodzenia z opieką nad osobą ze znacznym stopniem niepełnosprawności może być zatrudnienie na pół etatu. Wówczas dodatkowy dochód będzie odpowiednio niższy.

To już koniec pracy zdalnej? Tej zmiany nikt się nie spodziewał

Nie trzeba nastawiać budzika na wczesną godzinę, tracić czasu w korkach ani codziennie szykować się do wyjścia. Praca z domu miała być sposobem na większą swobodę i lepsze godzenie obowiązków zawodowych z prywatnymi. W praktyce nie zawsze tak wygląda. Dla części pracowników home office oznacza niekończące się telekonferencje, domowe obowiązki wciśnięte między służbowe zadania i dostępność dla szefa niemal do wieczora. Nic dziwnego, że oczekiwania na rynku pracy się zmieniają. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że dziś bardziej niż samo miejsce wykonywania obowiązków liczy się elastyczność. Pracownicy chcą sami decydować, jak zorganizują swój dzień.

Czy pozwy kredytobiorców doprowadzą banki do upadłości? Mamy kumulację ryzyk prawnych w sektorze bankowym

Teza, że masowe pozwy konsumentów nie mogą doprowadzić banku do upadłości, nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Najlepszym dowodem jest Getin Noble Bank, objęty przymusową restrukturyzacją we wrześniu 2022 r. – w dużej mierze z powodu ryzyka prawnego kredytów frankowych. Dziś sektor bankowy mierzy się nie z jednym, lecz z kilkoma ryzykami naraz: końcówką sporów frankowych, masowymi sprawami o sankcję kredytu darmowego i – potencjalnie – sporami o WIBOR. Nakładają się one na kurczącą się poduszkę dochodową banków: stopy są o 2 pkt proc. niższe niż wiosną 2025 r., a CIT dla banków wzrósł do 30%. To scenariusz, którego nie wolno bagatelizować.

Wynajem krótkoterminowy po zmianach przepisów w Hiszpanii. Gdzie licencje są wstrzymane, a gdzie wciąż dostępne

Polacy kupili w pierwszym półroczu 2026 r. w Hiszpanii rekordowe 2269 nieruchomości, a wielu z nich liczy, że apartament nad morzem częściowo zarobi na siebie dzięki wynajmowi turystom. Tymczasem w ciągu kilkunastu miesięcy zasady najmu na doby zmieniły się tam bardziej niż przez poprzednią dekadę: Barcelona wygasza wszystkie licencje, Alicante i Malaga wstrzymały nowe pozwolenia, a w całym kraju potrzebna jest zgoda wspólnoty mieszkaniowej.

REKLAMA

U niepełnosprawnych testy samodzielności, samoocena, wywiady. Od tego zależą świadczenia. Na przykładzie świadczenia wspierającego i asystencji osobistej

Zamiast orzeczenia o niepełnosprawności ważniejsze są dokumenty potwierdzające niesamodzielność i wykluczenie osoby niepełnosprawnej. Ta nowość dotyczy zarówno świadczeń pieniężnych (tu świadczenie wspierające) jak i niepieniężnych (przykładem asystencja osobista). Oczywiście świadczenia różnią się diametralnie. Kluczowa różnica jest taka, że asystencja osobista jest świadczeniem niepieniężnym przeliczanym na godziny opieki (część niewykorzystana może przejść na okresy późniejsze - w Senacie planowana jest dyskusja, aby było to dalej niż "następny miesiąc"). Podobieństwem jest przede wszystkim to, że oba świadczenia są oparte na ocenie stopnia rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej w domu i na jego zewnątrz, a nie suchych zapisach medycznych w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie jest tylko przesłanką startową - osoba niepełnosprawna wchodzi do starań o asystencję czy świadczenie wspierające. Ale jego przyznanie zależy już stopień niesamodzielności. Nowością dla asystencji jest uwzględnianie wprost sytuacji mieszkaniowej, barier transportowych jakie ma dana osoba niepełnosprawna i jej potrzeb/ograniczeń komunikacyjnych.

Podał niższy dochód i dostał wyższe świadczenie z pracy. Czy musi oddać pieniądze?

Co zrobić, gdy pracownik otrzymał dofinansowanie z ZFŚS na podstawie nieprawdziwych danych?

Koniec papierowych orzeczeń medycyny pracy. Co zmieni się dla pracowników od 18 października?

Jedynie do 17 października 2026 r. lekarze medycyny pracy będą mogli wystawiać kandydatom do pracy i pracownikom orzeczenia lekarskie w formie papierowej. Od 18 października 2026 r. w przypadku takich orzeczeń dopuszczalna będzie tylko forma elektroniczna. Pracownik otrzyma swoje dokumenty za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta.

Syndyk Getin Noble Banku nie zwraca frankowiczom kosztów procesu. Naruszenie prawa czy obowiązek wynikający z ustawy?

Frankowicze uzyskują prawomocne wyroki zasądzające od syndyka masy upadłości Getin Noble Banku (GNB) zwrot kosztów procesu, a mimo to należności te nie są wypłacane. Nie oznacza to jednak, że syndyk ignoruje prawomocne orzeczenia. W odniesieniu do kosztów zasądzonych w sprawach wszczętych przez kredytobiorców brak bieżącej wypłaty kosztów procesu wynika z zasad dotyczących upadłości banku. Syndyk jest związany ustawową kolejnością zaspokajania należności i nie może wypłacić kosztów procesu przed należnościami korzystającymi z pierwszeństwa, w tym przed kosztami przymusowej restrukturyzacji poniesionymi przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

REKLAMA

Doliczone lata pracy mogą oznaczać dodatkową nagrodę. Czy można dostać pieniądze za wcześniejszy okres?

Nowe zasady zaliczania do stażu pracy okresów wykonywania umów zlecenia czy prowadzenia działalności gospodarczej sprawiły, że wielu pracowników sfery budżetowej uzyskało prawo do wyższych nagród jubileuszowych. W praktyce pojawiły się jednak wątpliwości, czy pracodawca powinien wypłacić świadczenie także wtedy, gdy wymagany staż został osiągnięty przed 1 stycznia 2026 r., oraz od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczenia. Wyjaśniamy, jakie stanowisko zajmuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz jak problem ten ocenił sąd w jednym z pierwszych orzeczeń dotyczących nowych przepisów.

Jakie kary grożą za fake’owe zapowiedzi ataków na szkoły? Adwokat: więcej niż się wydaje

Piątek 9 października 2026 r. miał być dniem ataków na szkoły w całej Polsce. Tak przynajmniej głosiły wiadomości, które w ostatnich dniach krążyły w komunikatorach uczniów i na grupach rodziców, wraz z nagraniami zamaskowanych nastolatków z nożami. Część samorządów odwołała lekcje, policja sprawdziła ponad dziesięć tysięcy placówek, a wielu rodziców zastanawiało się, czy posłać dzieci do szkoły. Istnienia zorganizowanego wyzwania nie potwierdzono. Realni są jednak autorzy gróźb, czyli co najmniej dziesięciu zatrzymanych, w większości nieletnich, i realne jest tło, na którym się pojawili: atak w Ostrołęce, w którym 19-latek ranił dziewięć osób, i atak w Leszczydole-Nowinach, w którym 15-latek zabił szkolną woźną. Co grozi tym, którzy zapowiadają kolejne ataki? Więcej, niż się wydaje im samym i często także ich rodzicom.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA