| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Prawo > Praca > Praca > Mobbing > Sprawa o mobbing w sądzie pracy - statystyki

Sprawa o mobbing w sądzie pracy - statystyki

Sprawa o mobbing w sądzie pracy jest w zdecydowanej większości wygrywana przez pracodawcę. Wskazują na to statystyki. Dlaczego tak wielu pracowników stoi na przegranej pozycji?

Ustawowa definicja mobbingu

Ustawowa definicja mobbingu jest zawiła. Czy to nie wpływa na liczbę przegranych spraw przez pracowników?

Adw. Raczkowski: Tak. Definicja mobbingu jest bardzo skomplikowana i źle napisana. Bardzo utrudnia dochodzenie roszczeń w tego typu sprawach. Trzeba bowiem spełnić kumulatywnie wszystkie ustawowe przesłanki, a jest ich 6. Czasem nawet, gdy ze strony kadry kierowniczej były zachowania złe czy nieetyczne, to udowodnienie literalnie mobbingu jest bardzo trudne, często wręcz niemożliwe. Wiele rzeczy, które są naganne i powinny być karane, nie mieści w tej karkołomnej definicji.

Sądy mają więc związane ręce?

Adw. Raczkowski: Czasami w sprawach, w których mobbing jest uznawany, naprawdę można dyskutować, czy wszystkie przesłanki zostały spełnione. Sądy patrzą na to łagodniej i rozsądnie podchodzą do tej nieporadności ustawodawcy, która odbiła się niekorzystnie na pracownikach. Jednak trzeba podkreślić, że nie ma nawału orzeczeń o mobbingu. Dzieje się tak, ponieważ dużo spraw kończy się ugodami. Bardzo częstą reakcją pracodawców jest poddanie się szantażowi. Wiedzą, że nie było mobbingu, ale jednak wolą zapłacić. Sprawa sądowa może trwać wiele lat i wiązać się z kosztami, dużą pracą administracyjną i „ciąganiem po sądach” pracowników w charakterze świadków.

Molestowanie i naruszenie dóbr osobistych

Komu więc sprzyja orzecznictwo?

Adw. Raczkowski: Od dłuższego czasu zmierza ono w takim kierunku, że sugeruje dochodzenie innych, łatwiejszych roszczeń niż mobbing. Często zamiast niego łatwiej udowodnić molestowanie czy naruszenie dóbr osobistych. Sąd Najwyższy podpowiada nawet, że także wtedy, gdy pracownik upiera się przy mobbingu, a nie potrafi go udowodnić, sądy mogą samodzielnie w miejsce roszczeń z mobbingu zasądzać roszczenia za naruszenia dóbr osobistych.

Mobbing a wielkość firmy

Czy zatem pracodawcom, którym zarzuca się mobbing, łatwiej jest się bronić niż w innych sprawach?

Adw. Raczkowski: Oni bronią się przed roszczeniami mobbingowymi tak samo jak przed wszystkimi innymi. Ani lepiej, ani gorzej. Z praktyki widzę, że tego typu sprawy są wytaczane przede wszystkim przeciwko wielkim, międzynarodowym korporacjom. A to właśnie one zapewniają pracownikom cieplarniane warunki. Ale wielu wychodzi z założenia, że tam jest głęboka kieszeń, więc się opłaca iść do sądu. O wiele częściej do mobbingu dochodzi w małych firmach. Jednak ci pracodawcy twardo się bronią, nie uginają się i nie negocjują. Przeciwko nim jest mniej spraw wnoszonych w złej wierze, bo jest mniejsza szansa na to, że ugną się przed presją lub szantażem.

6 miesięcy mobbingu

Czy przyczyną ewentualnej porażki pracownika może być zbyt szybkie skierowanie działań do sądu?

Adw. Raczkowski: W ustawowej definicji nie ma mowy o tym, jak długo musi trwać mobbing. Natomiast są poglądy oraz orzeczenia Sądu Najwyższego, że sześciomiesięczny okres może być uznawany za odpowiedni, ale nie jest to sztywny termin. Pracownicy bez szczególnych problemów ustalają, kiedy rozpoczęły się nieodpowiednie zachowania przełożonych. Jeżeli ktoś ma prawdziwą sprawę mobbingową, to wszystko udowodni. Pracodawca z nim nie wygra.

Czytaj także

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Marta Bławicka

Konsultant

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »