ZUS nie wypłaca pełnego wyrównania świadczenia wspierającego. Ministerstwo odpowiada na interpelację poselską

REKLAMA
REKLAMA
Osoby z niepełnosprawnościami, które miesiącami czekają na decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia, mogą dziś stracić prawo do świadczenia wspierającego za cały okres oczekiwania. Dotyczy to przede wszystkim osób, które złożyły wniosek do Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w 2026 r. Problem stał się przedmiotem interpelacji poselskiej nr 18282, a odpowiedź Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie przynosi korzystnego rozwiązania dla osób oczekujących na decyzje. Spór dotyczy tego, od kiedy ZUS powinien wypłacić świadczenie wspierające osobie, która dochowała wszystkich wymaganych terminów, ale na decyzję WZON czekała wiele miesięcy.
- Ustawa przewiduje wyrównanie od miesiąca złożenia wniosku do WZON
- Dlaczego osoby składające wnioski w 2026 r. są w gorszej sytuacji?
- Ministerstwo: art. 26 ust. 2 nie jest samodzielną podstawą do wypłaty za wcześniejszy okres
- Osoba z niepełnosprawnością ponosi finansowe skutki przewlekłości organu
- Kolejny problem: „informacja” zamiast decyzji
- Problem wymaga zmiany praktyki albo przepisów
Ustawa przewiduje wyrównanie od miesiąca złożenia wniosku do WZON
Zgodnie z art. 26 ust. 2 ustawy o świadczeniu wspierającym, jeżeli osoba złoży wniosek do ZUS w ciągu trzech miesięcy od wydania decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia, prawo do świadczenia ustala się od miesiąca, w którym został złożony wniosek o wydanie tej decyzji. Przepis jest sformułowany jednoznacznie i wprost odwołuje się do miesiąca złożenia pierwszego wniosku – tego kierowanego do WZON. W praktyce procedura wygląda jednak inaczej. Osoba z niepełnosprawnością składa wniosek o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia, a następnie przez wiele miesięcy oczekuje na rozstrzygnięcie. Po otrzymaniu decyzji i uzyskaniu wymaganej liczby punktów składa wniosek do ZUS w ustawowym, trzymiesięcznym terminie. Mimo zachowania wszystkich terminów ZUS może obecnie przyznać świadczenie dopiero od dnia wydania decyzji przez WZON, a nie od miesiąca złożenia wniosku. W efekcie okres oczekiwania na decyzję – nawet jeżeli trwał kilka miesięcy i wynikał wyłącznie z przewlekłości postępowania – nie jest objęty wypłatą świadczenia.
REKLAMA
REKLAMA
Dlaczego osoby składające wnioski w 2026 r. są w gorszej sytuacji?
Problem wiąże się ze zmianą zasad określania okresu, od którego WZON ustala poziom potrzeby wsparcia. W pierwszych latach funkcjonowania świadczenia obowiązywały przepisy szczególne, które pozwalały WZON określić poziom potrzeby wsparcia od wcześniejszej daty, związanej ze złożeniem wniosku. Dzięki temu, jeżeli osoba zachowała termin na złożenie wniosku do ZUS, mogła otrzymać wyrównanie również za czas oczekiwania na decyzję. Od 2026 r. w praktyce WZON-y ustalają jednak poziom potrzeby wsparcia od dnia wydania decyzji. To z kolei powoduje, że ZUS przyjmuje tę datę jako początek prawa do świadczenia. Skutek jest istotny finansowo. Dwie osoby znajdujące się w identycznej sytuacji zdrowotnej mogą otrzymać świadczenie za różny okres wyłącznie dlatego, że jedna z nich złożyła wniosek wcześniej, gdy obowiązywały korzystniejsze regulacje przejściowe, a druga zrobiła to w 2026 r. Stanowisko ZUS sprowadza się do tego, że świadczenie nie może być wypłacone za okres, w którym poziom potrzeby wsparcia nie został jeszcze formalnie ustalony na poziomie uprawniającym do świadczenia. Taka praktyka została szczegółowo opisana również w interpelacji poselskiej nr 18282.
Ministerstwo: art. 26 ust. 2 nie jest samodzielną podstawą do wypłaty za wcześniejszy okres
Odpowiedź na interpelację nr 18282 potwierdza, że Ministerstwo nie zamierza obecnie kwestionować tej praktyki. Z przedstawionego stanowiska wynika, że resort traktuje art. 26 ust. 2 ustawy o świadczeniu wspierającym przede wszystkim jako regulację proceduralną. W konsekwencji sam fakt, że osoba zachowała trzymiesięczny termin na złożenie wniosku do ZUS, nie ma – zdaniem Ministerstwa – samodzielnie przesądzać o prawie do świadczenia od miesiąca złożenia wniosku do WZON. To stanowisko budzi jednak istotne wątpliwości. Przepis art. 26 ust. 2 nadal obowiązuje i nie został ograniczony wyłącznie do wniosków składanych w 2024 lub 2025 r. Ustawodawca wprost wskazał w nim wcześniejszy moment ustalenia prawa do świadczenia, uzależniając go od zachowania terminu na złożenie wniosku do ZUS. Trudno więc nie postawić pytania, jaką samodzielną funkcję ma obecnie spełniać ten przepis, skoro w praktyce ZUS uzależnia początek wypłaty przede wszystkim od daty wskazanej później przez WZON.
Osoba z niepełnosprawnością ponosi finansowe skutki przewlekłości organu
Największym problemem obecnej praktyki jest to, że osoba ubiegająca się o świadczenie nie ma wpływu na tempo postępowania przed WZON. Może prawidłowo złożyć wniosek, przedstawić wymaganą dokumentację, stawić się na wezwanie organu i dochować terminu na złożenie wniosku do ZUS. Mimo to, jeżeli na decyzję będzie czekała kilka miesięcy, może nie otrzymać pieniędzy za ten okres.
REKLAMA
Sytuacja wydaje się szczególnie trudna do zaakceptowania w przypadku osób, których stan zdrowia w okresie oczekiwania nie zmienił się. Potrzeba wsparcia nie powstaje przecież dopiero w dniu podpisania decyzji przez organ. Decyzja WZON ma potwierdzić poziom potrzeby wsparcia istniejący w konkretnej sytuacji osoby z niepełnosprawnością. Obecna praktyka prowadzi więc do tego, że finansowe konsekwencje długiego postępowania ponosi właśnie osoba, która na czas jego trwania nie ma żadnego wpływu.
Kolejny problem: „informacja” zamiast decyzji
Interpelacja zwraca również uwagę na formę, w jakiej ZUS informuje o przyznaniu świadczenia. Jeżeli osoba zaznaczy we wniosku, że chce otrzymać świadczenie „od najwcześniejszej możliwej daty”, a ZUS przyzna je od późniejszego momentu, może otrzymać jedynie informację o okresie, za jaki świadczenie będzie wypłacane. Powstaje wówczas problem z możliwością zakwestionowania tego rozstrzygnięcia. Ministerstwo wskazuje, że zainteresowany powinien samodzielnie zażądać wydania formalnej decyzji, aby móc skorzystać z drogi odwoławczej. W praktyce może to jednak nie być proste. Postępowanie dotyczące świadczenia wspierającego odbywa się elektronicznie, a formularze udostępnione w systemie nie przewidują odrębnego, oczywistego trybu zgłoszenia takiego żądania.
Problem wymaga zmiany praktyki albo przepisów
Odpowiedź na interpelację nr 18282 nie rozwiązuje problemu osób, które tracą świadczenie za miesiące oczekiwania na decyzję WZON. Przeciwnie – potwierdza, że obecnie osoby składające wnioski w 2026 r. mogą być traktowane mniej korzystnie niż osoby, które rozpoczęły procedurę w poprzednich latach. Spór o wykładnię art. 26 ust. 2 ustawy o świadczeniu wspierającym z pewnością nie jest więc zakończony. Przepis nadal obowiązuje i wprost odwołuje się do miesiąca złożenia wniosku o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia. Pozostaje jednak pytanie, czy jego treść będzie w praktyce stosowana zgodnie z literalnym brzmieniem, czy też osoby z niepełnosprawnościami nadal będą ponosiły finansowe konsekwencje wielomiesięcznego oczekiwania na decyzję organu. Dla wielu uprawnionych różnica może oznaczać nie tylko pojedynczą niewypłaconą ratę, ale utratę kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych świadczenia. Dlatego w wielu przypadkach kwestie te będą musiały ostrzygać sądy pracy i ubezpieczeń społecznych
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



![3 stopnie niepełnosprawności. Jakie przywileje dla pracownika z orzeczeniem? [LISTA 2026]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yL/nBsL3AvX2ZpbGVzLzM5MjE1MDAwL2/5pZXBlbG5vc3ByYXdub3NjLXByYWN/hLWZpcm1hLTM5MjE1MzQwLmpwZyJ9.jpg)