Skarbówka na dożynkach. Sypią się wysokie mandaty, ucierpiały Koła Gospodyń Wiejskich

REKLAMA
REKLAMA
Tegoroczne święta plonów w Małopolsce pozostawią po sobie gorzki posmak. Podczas lokalnych dożynek plenerowych niespodziewanie pojawili się funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Efekt? Masowe kontrole rejestracji sprzedaży i mandaty opiewające na tysiące złotych, które uderzyły m.in. w lokalne Koła Gospodyń Wiejskich.
- Rekordowe kary za brak kasy fiskalnej. Wizyty KAS na dożynkach wywołały ogromne poruszenie
- Strach przed społecznym zaangażowaniem i opór samorządów
- Co na to Ministerstwo Finansów? Organy skarbowe działają zgodnie z prawem, karząc brak ewidencji obrotu
Do niespodziewanych nalotów ze strony urzędników celno-skarbowych doszło pod koniec sierpnia w kilku małopolskich miejscowościach – w tym w Porębie Górnej, Przegini oraz Bukowskiej Woli. Inspektorzy weryfikowali, czy podmioty sprzedające swoje produkty na stoiskach ewidencjonują utarg za pomocą kas fiskalnych. Jak zauważa Dziennik Gazeta Prawna: „głośno stało się ostatnio wokół mandatów nałożonych przez skarbówkę podczas małopolskich dożynek”. Artykuł udowadnia, że obecna sytuacja to nie odosobniony przypadek – stąd tytuł: „Wiejskie dożynki z mandatami od fiskusa to już tradycja”.
REKLAMA
REKLAMA
Rekordowe kary za brak kasy fiskalnej. Wizyty KAS na dożynkach wywołały ogromne poruszenie
W Przegini inspektorzy dopatrzyli się uchybień w prowadzeniu dokumentacji oraz braku nabijania sprzedaży na kasy. Za te przewinienia, a także za niewłaściwy nadzór nad ewidencją, wystawiono trzy mandaty na kwoty 600 zł, 1000 zł oraz 1500 zł.
Jeszcze surowiej skarbówka obeszła się ze sprzedawcami w Bukowskiej Woli. Łączna pula nałożonych tam kar finansowych sięgnęła 7500 zł, a najwyższy pojedynczy mandat wyniósł aż 3000 zł. Na celowniku kontrolerów znaleźli się m.in. właściciel lokalnej winnicy, osoba obsługująca wesołe miasteczko oraz przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich (KGW).
Wizyty urzędników Krajowej Administracji Skarbowej wywołały ogromne poruszenie na szczeblu lokalnym. W gminie Racławice doszło do sytuacji, w której mandat nałożony na jedno z Kół Gospodyń Wiejskich zdecydował się z własnych kieszeni opłacić wójt wraz ze swoją zastępczynią. Włodarz gminy publicznie podkreślał, że panie z koła gospodyń wiejskich pojechały na dożynki reprezentować swoją gminę, a nie zarabiać.
REKLAMA
Strach przed społecznym zaangażowaniem i opór samorządów
Działania urzędników wywołały falę oburzenia wśród lokalnych społeczności. Parlamentarzyści oraz samorządowcy stoją murem za mieszkańcami i ostro krytykują bezwzględność KAS. Z ich strony padają bardzo mocne słowa: to zamach na kulturę regionalną – grzmią.
Samorządowcy, w tym wójt gminy Jerzmanowice-Przeginia Tomasz Gwizdała, ocenili działania fiskusa jako „niespotykany dotąd precedens, który uderza w samo serce polskiej tradycji i wiejskiej wspólnoty”. Sytuacja ta zniechęca mieszkańców do aktywności – wójt gminy Racławice wskazał, że z obawy przed karami „po tych dożynkach kobiety nie chciały już więcej przygotowywać swojego stoiska na kolejnych imprezach lokalnych” (czynnikiem decydującym był po prostu „strach przed fiskusem”).
Co na to Ministerstwo Finansów? Organy skarbowe działają zgodnie z prawem, karząc brak ewidencji obrotu
Przedstawiciele KAS zaznaczają, że interwencje opierały się na analizie ryzyka oraz zgłoszeniach. Stanowisko resortu pozostaje niezmienne: administracja działa zgodnie z prawem, karząc brak ewidencji obrotu, i jak pisze DGP, „nie ma też potrzeby zmiany przepisów podatkowych wyłącznie pod kątem imprez plenerowych”.
Urzędnicy skarbowi odpierają zarzuty o celowe uderzanie w rolników czy gospodynie, tłumacząc, że działania wynikały z analizy ryzyka i zgłoszeń dotyczących możliwych nieprawidłowości. Choć resort nie widzi potrzeby zmiany przepisów podatkowych, to urzędnicy twardo przypominają zasadę, że nawet społeczny lub charytatywny charakter działalności nie zwalnia sprzedających z przestrzegania przepisów podatkowych.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
