Pieniądze z subkonta ZUS po śmierci ubezpieczonego. Kto ma do nich prawo?

REKLAMA
REKLAMA
Po śmierci ubezpieczonego część zgromadzonych przez niego pieniędzy wcale nie musi przepadać. Środki zapisane na subkoncie w ZUS mogą trafić do współmałżonka, osób wskazanych przez zmarłego albo jego spadkobierców. Problem w tym, że rodziny często nie wiedzą o istnieniu tych pieniędzy. Skala niewykorzystanych środków jest ogromna. W niektórych przypadkach do odzyskania są kwoty przekraczające 100 tys. zł.
- Setki milionów złotych nadal czekają na uprawnionych
- ZUS nie zawsze może poinformować rodzinę
- „Prawo formalnie gwarantuje wypłatę, ale działa tylko wobec tych, którzy wiedzą”
- Kto może odziedziczyć pieniądze z subkonta?
- Czym właściwie jest subkonto w ZUS?
- „Suwak bezpieczeństwa” może zwiększać kwotę na subkoncie
- Jak sprawdzić, czy zmarły miał pieniądze w ZUS?
Setki milionów złotych nadal czekają na uprawnionych
Wiele osób po śmierci bliskiego zakłada, że pieniądze zgromadzone przez niego w systemie emerytalnym pozostają w ZUS i nie można ich odzyskać. Nie zawsze tak jest. Szczególne zasady dotyczą środków zapisanych na subkoncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W określonych sytuacjach pieniądze mogą zostać przekazane współmałżonkowi, osobom wskazanym wcześniej przez zmarłego albo jego spadkobiercom.
REKLAMA
REKLAMA
Skala problemu jest jednak bardzo duża. Według ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” w latach 2020–2024 zmarło ponad 42 tys. osób posiadających subkonto w ZUS. Wypłata zgromadzonych tam środków nastąpiła jednak tylko w nieco ponad 8 tys. przypadków. Oznacza to, że zdecydowana większość środków pozostających na subkontach osób zmarłych nie została przekazana osobom, które mogły być do nich uprawnione.
Łącznie w analizowanym okresie na subkontach zmarłych znajdowało się niemal 940 mln zł. Z tej kwoty prawie 660 mln zł nie zostało wypłaconych bliskim. Jednym z najważniejszych powodów takiej sytuacji jest brak wiedzy. Rodziny często nie zdają sobie sprawy, że zmarły miał w ZUS subkonto, a znajdujące się na nim środki mogą podlegać przekazaniu.
ZUS nie zawsze może poinformować rodzinę
Dlaczego bliscy nie dostają informacji o pieniądzach automatycznie? Problem polega między innymi na tym, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie zawsze ma możliwość ustalenia, kto powinien otrzymać środki po zmarłym.
REKLAMA
Duże znaczenie ma to, czy ubezpieczony jeszcze za życia wskazał osoby uprawnione do otrzymania pieniędzy. Jeżeli tego nie zrobił, ZUS ani otwarty fundusz emerytalny nie muszą wiedzieć, komu należy przekazać środki i kogo poinformować o możliwości ich odzyskania.
W praktyce oznacza to, że system w dużej mierze opiera się na aktywności rodziny. Jeżeli bliscy nie wiedzą o subkoncie i nie wystąpią do ZUS z odpowiednim wnioskiem, pieniądze mogą przez długi czas pozostać niewypłacone.
„Prawo formalnie gwarantuje wypłatę, ale działa tylko wobec tych, którzy wiedzą”
Na problem zwracali uwagę eksperci cytowani przez „Dziennik Gazetę Prawną”. – Nie chodzi o to, aby ZUS ustalał spadkobierców, ale o to, aby obywatel był w ogóle informowany, że takie środki istnieją i mogą zostać wypłacone. Dziś mamy sytuację, w której prawo formalnie gwarantuje wypłatę, ale w praktyce działa wyłącznie wobec tych, którzy wiedzą, że powinni złożyć wniosek. To nie jest kwestia wygody systemu, tylko podstawowej rzetelności państwa wobec obywatela – wskazuje gazeta.
Mimo skali problemu resort Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie planuje zmian w obowiązujących przepisach. W praktyce oznacza to, że rodziny muszą same pamiętać o możliwości odzyskania pieniędzy zgromadzonych przez zmarłego i podjąć odpowiednie działania.
Kto może odziedziczyć pieniądze z subkonta?
To, kto otrzyma środki po zmarłym, zależy od jego sytuacji rodzinnej oraz od tego, czy wcześniej wskazał osoby uprawnione. Jeżeli w chwili śmierci ubezpieczony pozostawał w związku małżeńskim, a między małżonkami obowiązywała wspólność majątkowa, współmałżonek otrzymuje połowę środków zgromadzonych na subkoncie w ramach tak zwanej wypłaty transferowej. Chodzi o tę część pieniędzy, która stanowiła przedmiot małżeńskiej wspólności majątkowej.
Co dzieje się z pozostałą częścią? Może ona zostać przekazana osobom wskazanym wcześniej przez zmarłego. Jeżeli takich osób nie wskazano, środki wchodzą w skład spadku.
ZUS wyjaśnia te zasady wprost. – Jeśli w chwili śmierci osoba posiadająca subkonto pozostawała w związku małżeńskim, współmałżonek zmarłego otrzymuje w ramach wypłaty transferowej połowę środków znajdujących na subkoncie w ZUS w zakresie, w jakim środki te stanowiły przedmiot małżeńskiej wspólności majątkowej. Pozostałe środki (albo wszystkie, jeśli osoba zmarła nie miała współmałżonka) przekazujemy osobom wskazanym przez osobę zmarłą, a jeśli nie ma takich osób, środki te wchodzą w skład spadku – informuje ZUS.
Nie oznacza to więc, że pieniądze po śmierci ubezpieczonego automatycznie przejmuje państwo. W zależności od sytuacji mogą one trafić do współmałżonka, wskazanych osób lub spadkobierców.
Czym właściwie jest subkonto w ZUS?
Subkonto to wydzielona część indywidualnego konta emerytalnego prowadzonego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Funkcjonuje od 1 maja 2011 roku. Trafia na nie część składek emerytalnych, w tym środki związane z otwartymi funduszami emerytalnymi.
To ważne rozróżnienie, ponieważ zasady dotyczące pieniędzy zapisanych na podstawowym koncie emerytalnym są inne. Środki znajdujące się na głównym koncie w ZUS co do zasady nie podlegają dziedziczeniu. W przypadku subkonta przepisy przewidują natomiast możliwość przekazania zgromadzonych pieniędzy osobom uprawnionym po śmierci ubezpieczonego.
Warto przy tym pamiętać, że na subkoncie mogą znajdować się niemałe kwoty. Niektórzy ubezpieczeni przez wiele lat odprowadzali składki, a część osób miała wcześniej środki zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych.
„Suwak bezpieczeństwa” może zwiększać kwotę na subkoncie
Na wysokość środków zapisanych na subkoncie wpływa również mechanizm określany jako „suwak bezpieczeństwa”. Polega on na stopniowym przenoszeniu środków zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym do ZUS w okresie poprzedzającym osiągnięcie wieku emerytalnego.
W efekcie część pieniędzy, które wcześniej znajdowały się w OFE, może ostatecznie trafić na subkonto prowadzone przez ZUS. Dla osób, które przez lata gromadziły środki w otwartych funduszach emerytalnych, oznacza to możliwość posiadania na subkoncie w ZUS znacznych kwot.
Dane dotyczące wypłat pokazują, że nie chodzi wyłącznie o niewielkie sumy. Jak podkreślają eksperci, tylko w 2022 roku ZUS przekazał rodzinom zmarłych prawie 800 mln zł. Jeszcze większe kwoty pojawiają się w pojedynczych przypadkach. W lipcu 2026 roku średnia wypłacana kwota wyniosła aż 29 tys. zł. Rekordowe przelewy przekraczały 100 tys. zł.
Jak sprawdzić, czy zmarły miał pieniądze w ZUS?
Najprostszym rozwiązaniem jest wskazanie osób uprawnionych jeszcze za życia. Dzięki temu po śmierci ubezpieczonego łatwiej ustalić, komu należą się zgromadzone środki. Nie oznacza to jednak, że brak takiego wskazania zamyka rodzinie drogę do pieniędzy.
Jeżeli zmarły nie wskazał osób uprawnionych, bliscy również mogą sprawdzić, czy na jego subkoncie znajdowały się środki. W tym celu trzeba złożyć odpowiedni wniosek do ZUS. Można zrobić to osobiście w placówce Zakładu albo za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych ZUS. Po przeanalizowaniu dokumentów Zakład informuje o wysokości zgromadzonych środków oraz o sposobie ich wypłaty.
Wśród najważniejszych dokumentów znajdują się akt zgonu oraz dokument potwierdzający prawo do spadku albo status osoby uprawnionej. Dlatego po śmierci członka rodziny warto sprawdzić nie tylko kwestie związane ze spadkiem, rachunkami bankowymi czy polisami. Jeżeli zmarły podlegał ubezpieczeniu emerytalnemu i posiadał subkonto w ZUS, mogą znajdować się tam pieniądze, które zgodnie z przepisami mogą zostać przekazane jego bliskim lub innym osobom uprawnionym.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



