Emeryci przecierają oczy ze zdumienia. Przez tę zmianę dostaną mniej pieniędzy, niż obiecywał rząd

REKLAMA
REKLAMA
Seniorzy, którzy latami czekali na wyrównanie zaniżonych świadczeń, mogą przeżyć spore rozczarowanie. Rząd zmienia plan dotyczący realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego i naprawy krzywd wcześniejszych emerytów. Zamiast zapowiadanego pełnego przeliczenia emerytur na stoły trafia zupełnie nowa koncepcja - tzw. zwiększenie do świadczenia, które będzie ścinane specjalnym współczynnikiem korygującym. Dla tysięcy osób oznacza to jedno: wypłaty będą zauważalnie niższe, niż zapowiadały wcześniejsze obietnice.
- Nowy haczyk w przepisach: Czym jest współczynnik korygujący?
- Kogo obejmą nowe zasady? Sprawdź, czy jesteś na liście
- Co dalej z projektem?
Problem dotyczy tysięcy Polaków, którzy przechodząc na wcześniejsze świadczenie, zostali poszkodowani przez późniejsze zmiany w przepisach. ZUS przez lata odejmował od ich kapitału początkowego wypłacone już kwoty, co drastycznie obniżało emeryturę powszechną - w niektórych przypadkach nawet o kilkaset złotych co miesiąc. Choć Trybunał Konstytucyjny uznał ten mechanizm za niezgodny z Konstytucją, najnowszy projekt ustawy mocno ogranicza szanse na wypłatę pełnych wyrównań.
REKLAMA
REKLAMA
Nowy haczyk w przepisach: Czym jest współczynnik korygujący?
Pierwotne zapowiedzi zakładały, że ZUS przeliczy emerytury tak, jakby wadliwy art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej nigdy nie wszedł w życie. Najnowsza wersja projektu (oznaczona jako UD204) prezentuje jednak zupełnie inne, czysto fiskalne podejście:
- Hipotetyczne wyliczenie: ZUS oszacuje teoretyczną wysokość świadczenia i zestawi ją z dotychczas pobieraną wcześniejszą emeryturą.
- Cięcie współczynnikiem: Otrzymana różnica nie trafi jednak w całości do kieszeni emeryta. Zamiast ponownego przeliczenia emerytury powszechnej, senior otrzyma jedynie dodatek (zwiększenie), który zostanie pomniejszony o tzw. współczynnik korygujący.
- Im dłużej, tym gorzej: Wysokość potrącenia będzie bezpośrednio zależeć od tego, jak długo dany senior pobierał wcześniejsze świadczenie.
Eksperci prawni nie pozostawiają na propozycji suchej nitki. Wskazują, że wprowadzanie nowej formuły ma na celu przede wszystkim ochronę budżetu państwa przed wypłatą pełnych kwot wynikających z korzystnego dla obywateli orzecznictwa. Zamiast wyrównania różnicy w 100 procentach, emeryci zobaczą na kontach jedynie określony ułamek tej sumy.
Kogo obejmą nowe zasady? Sprawdź, czy jesteś na liście
Zgodnie z przygotowywanym projektem, nowa procedura ma objąć konkretne roczniki i grupy świadczeniobiorców:
REKLAMA
- Kobiety urodzone w latach 1954-1959, które przeszły na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 roku.
- Mężczyzn urodzonych w latach 1949-1954, spełniających analogiczne kryteria.
- Seniorów, którym ZUS już obniżył emeryturę powszechną na podstawie zakwestionowanych przepisów.
- Osoby nadal pobierające wcześniejsze świadczenie, które nie złożyły jeszcze wniosku o przejście na emeryturę powszechną.
Co dalej z projektem?
Propozycja ustawy znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych. Jeśli przepisy wejdą w życie w proponowanym kształcie, droga do odzyskania pełnych pieniędzy przez seniorów znów skomplikuje się na lata. Wielu z nich będzie zmuszonych dochodzić swoich praw indywidualnie przed sądami, z pominięciem niekorzystnej ustawy.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



