Miał zniknąć, a od stycznia zapłacimy więcej. Ile wyniesie nowa kara za abonament RTV?

REKLAMA
REKLAMA
Miała być wielka rewolucja, koniec z "haraczem" za telewizor i całkowite zniesienie abonamentu RTV. Tymczasem obietnice rządu zderzyły się z brutalną rzeczywistością państwowej kasy, a zamiast likwidacji opłat Polaków czeka głębokie sięganie do kieszeni. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) zatwierdziła właśnie nowe, drastyczne stawki opłat. Co gorsza, w górę idą także kary za niezarejestrowane odbiorniki - za jeden błąd zapłacimy ponad 1000 złotych. Nowy projekt ustawy Ministerstwa Kultury, oznaczony symbolem UC 130, ostatecznie trafił do szuflady.
- Dlaczego plan likwidacji abonamentu RTV legł w gruzach?
- Nowe stawki abonamentu RTV. Ile dokładnie zapłacimy?
- Porażające kary za brak rejestracji. Ponad 1000 zł za jeden błąd
- Kto w Polsce nie musi płacić? Lista zwolnionych z abonamentu
- Kontrole Poczty Polskiej. Czy masz obowiązek wpuścić urzędnika?
- Czym różni się nowa opłata audiowizualna od obecnego abonamentu?
Dlaczego plan likwidacji abonamentu RTV legł w gruzach?
Resort kultury przygotował ambitny plan, według którego media publiczne (takie jak TVP, Polskie Radio oraz rozgłośnie regionalne) miały przestać liczyć na bezpośrednie wpłaty od obywateli. Zamiast tego cały system miał być finansowany wprost z budżetu państwa stałą dotacją w wysokości 0,09 proc. PKB. W praktyce oznaczało to gwarantowane 2,5 mld zł rocznie dla mediów. Przeciwko takiemu rozwiązaniu ostro zaprotestowało jednak Ministerstwo Finansów. Resort wyliczył, że w ciągu dekady taka reforma kosztowałaby budżet państwa aż 25 mld zł. W oficjalnej opinii finansowej podkreślono, że przedstawiona kwota jest niemożliwa do poniesienia przez budżet, negatywnie wpłynie na sektor instytucji rządowych i spowolni proces konsolidacji fiskalnej. W efekcie, w oficjalnym projekcie budżetu nie zapisano ani grosza na sfinansowanie tej reformy. Zmiany zostały odłożone, a Polacy muszą szykować się na gwałtowny wzrost kosztów.
REKLAMA
REKLAMA
Nowe stawki abonamentu RTV. Ile dokładnie zapłacimy?
Ponieważ stary system zostaje, KRRiT przygotowała już rozporządzenie z nowymi, wyższymi cennikami. Od stycznia miesięczne opłaty będą znacznie bardziej odczuwalne dla naszych portfeli. Za samo radio zapłacimy teraz 10,80 zł miesięcznie zamiast dotychczasowych 9,50 zł. Z kolei opłata za telewizor lub wspólny pakiet telewizyjno-radiowy wzrasta z 30,50 zł do aż 34,50 zł miesięcznie. Polacy, którzy zdecydują się uregulować należność za cały rok z góry, mogą liczyć na 10-procentowy rabat. Inaczej roczny koszt posiadania telewizora podskoczy do poziomu aż 414 zł.
Porażające kary za brak rejestracji. Ponad 1000 zł za jeden błąd
Wraz ze wzrostem comiesięcznych stawek, drastycznie rosną sankcje za używanie niezarejestrowanego sprzętu. W przypadku kontroli i wykazania, że posiadamy sprawny telewizor lub radio, od których nie odprowadzamy opłat, zapłacimy karę stanowiącą trzydziestokrotność miesięcznej stawki. Dla posiadaczy niezarejestrowanych telewizorów oznacza to natychmiastową karę w wysokości 1035 zł. W przypadku samego odbiornika radiowego sankcja wyniesie 324 zł. Do tego dochodzi oczywiście konieczność uregulowania zaległych składek (wstecz nawet do 5 lat, jeśli urzędnicy udowodnią okres użytkowania sprzętu). Egzekucja przez Urząd Skarbowy bywa bezwzględna - blokady kont bankowych i zajęcia emerytur to dla dłużników codzienność.
Kto w Polsce nie musi płacić? Lista zwolnionych z abonamentu
Przepisy przewidują szeroki katalog ulg, dzięki którym około połowa osób z zarejestrowanymi odbiornikami legalnie unika opłat. Zwolnienie z abonamentu RTV przysługuje m.in.:
REKLAMA
- Seniorom po 75. roku życia - w ich przypadku zwolnienie z mocy prawa następuje automatycznie.
- Emerytom po 60. roku życia, pod warunkiem że ich miesięczne świadczenie emerytalne nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia.
- Osobom z niepełnosprawnościami, zaliczonym do I grupy inwalidzkiej lub posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, a także osobom całkowicie niezdolnym do pracy oraz niewidomym.
- Beneficjentom świadczeń socjalnych, osobom pobierającym zasiłek przedemerytalny czy ryczałt energetyczny.
- Kombatantom będącym inwalidami wojennymi lub wojskowymi.
Ważne: Poza osobami powyżej 75 lat, ulga nie nalicza się sama. Trzeba osobiście udać się na pocztę, przedstawić dokumenty i złożyć specjalne oświadczenie.
Kontrole Poczty Polskiej. Czy masz obowiązek wpuścić urzędnika?
Wiele emocji budzą lotne kontrole w domach Polaków. W teren ruszają upoważnieni pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej. Kontroler musi posiadać przy sobie legitymację służbową, dowód osobisty oraz specjalne pisemne upoważnienie. Co istotne, takiej kontroli nie może przeprowadzić zwykły listonosz przy okazji doręczania listu czy paczki. Najważniejsza zasada prawna brzmi: nie masz absolutnie żadnego obowiązku wpuszczania kontrolera Poczty Polskiej do swojego mieszkania. Polskie prawo gwarantuje obywatelom nienaruszalność mieszkania. Pracownik poczty nie ma uprawnień policjanta ani inspektora skarbowego - nie może wejść siłą ani nałożyć kary za samą odmowę otwarcia drzwi. Dopiero gdy dobrowolnie wpuścisz go do środka, a on fizycznie zobaczy i udokumentuje działający, niezarejestrowany telewizor, może spisać protokół i uruchomić procedurę nakładania kary.
Czym różni się nowa opłata audiowizualna od obecnego abonamentu?
Choć wielka reforma upadła, w kuluarach wciąż trwają dyskusje nad wprowadzeniem tzw. opłaty audiowizualnej, która docelowo miałaby zastąpić archaiczny abonament RTV. Różnice między starym a nowym systemem są fundamentalne:
- Koniec z kryterium posiadania sprzętu: Obecny abonament płaci się za sam fakt posiadania sprawnego telewizora lub radia. Nowa opłata audiowizualna całkowicie odcina się od urządzeń. Będzie przypisana bezpośrednio do podatnika - zapłacisz ją bez względu na to, czy masz w domu telewizor, czy oglądasz programy na smartfonie, czy w ogóle nie śledzisz mediów.
- Automatyczny pobór przez skarbówkę: Dzisiaj Poczta Polska musi prosić o rejestrację i ścigać dłużników. Opłata audiowizualna ma być pobierana w pełni automatycznie przez Urząd Skarbowy, np. przy corocznym rozliczaniu podatku PIT lub doliczana do rachunku za prąd. Ucieczka przed nią będzie praktycznie niemożliwa.
- Znacznie niższa stawka, ale dla każdego: Zamiast obecnych 34,50 zł miesięcznie za telewizor, nowa opłata ma wynosić zaledwie około 8–9 zł miesięcznie. Jednak ze względu na to, że obejmie miliony podatników w Polsce, łączne wpływy do kasy państwa będą gigantyczne i bez problemu sfinansują media publiczne.
Na ten moment rewolucja podatkowa została odłożona. Dopóki parlament nie przegłosuje nowych ustaw, Polacy muszą mierzyć się z dotychczasowym systemem - tyle że w znacznie droższym wydaniu.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



