Będę wypłacać alimenty po nowemu. Zmienią się sumy i zasady

REKLAMA
REKLAMA
Mniej formalności, szybsza decyzja i łatwiejsze dochodzenie pieniędzy na utrzymanie dziecka. Resort sprawiedliwości pracuje nad reformą alimentów. Rodzic nie będzie musiał osobiście pojawiać się w sądzie ani wysyłać dokumentów pocztą.
- Alimenty będzie można załatwić przez internet
- Siedem dni zamiast czekania miesiącami
- Alimenty mają rosnąć razem z płacą minimalną
- Koniec z pytaniem: kiedy właściwie alimenty się kończą?
- Mniej papierów, mniej wizyt w sądzie, mniej powodów do konfliktu
- Koniec z długą batalią o pieniądze
Alimenty będzie można załatwić przez internet
Jedną z najważniejszych zmian ma być uproszczenie procedury dochodzenia podstawowych alimentów. Rodzic, który zostanie sam z kosztami utrzymania dziecka, nie będzie musiał przechodzić całej tradycyjnej, często długiej procedury sądowej. Pozew będzie można złożyć przez system teleinformatyczny. Procedura ma być maksymalnie uproszczona. Do wniosku będzie można dołączyć oświadczenia potwierdzające, że drugi rodzic nie łoży na utrzymanie dziecka.
REKLAMA
REKLAMA
Ministerstwo Sprawiedliwości zaznacza, że nowe rozwiązanie ma dotyczyć sytuacji, w których obowiązek alimentacyjny nie został wcześniej ustalony wyrokiem sądu, ugodą ani aktem notarialnym.
Rodzic nie będzie musiał również osobiście pojawiać się w sądzie ani wysyłać dokumentów pocztą. Dla osoby, która każdego miesiąca sama musi opłacić mieszkanie, kupić jedzenie, ubrania, lekarstwa i zapłacić za szkolne wydatki, może to być bardzo duża zmiana.
Siedem dni zamiast czekania miesiącami
Na uproszczeniu samej procedury pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości się jednak nie kończy. Resort chce również zdecydowanie skrócić czas oczekiwania na decyzję. Sprawą będzie mógł zająć się referendarz sądowy. Jeżeli otrzyma kompletny i prawidłowo złożony pozew, zgodnie z założeniami będzie miał 7 dni na wydanie nakazu alimentacyjnego.
REKLAMA
Co ważne, nakaz ma być natychmiast wykonalny. To właśnie ten element może być szczególnie ważny dla rodziców, którzy już teraz mają problemy z pokryciem podstawowych wydatków. Nie trzeba będzie czekać miesiącami na zakończenie całego postępowania, aby pojawiła się formalna decyzja w sprawie alimentów.
Drugi rodzic nadal będzie miał możliwość zakwestionowania nakazu. Od momentu jego doręczenia będzie miał 14 dni na wniesienie sprzeciwu. Przyspieszenie procedury nie ma więc oznaczać odebrania drugiej stronie prawa do obrony. Chodzi o to, aby dziecko i rodzic, który ponosi koszty jego utrzymania, nie musieli czekać na pieniądze przez wiele miesięcy.
Alimenty mają rosnąć razem z płacą minimalną
Kolejna zmiana dotyczy wysokości alimentów. Dziś może się zdarzyć, że kwota ustalona kilka lat wcześniej przestaje odpowiadać rzeczywistym kosztom utrzymania dziecka. Ceny rosną, zmieniają się wydatki, a ustalone alimenty pozostają takie same.W takiej sytuacji rodzic może być zmuszony do ponownego pójścia do sądu i wystąpienia o podwyższenie świadczenia. Ministerstwo Sprawiedliwości chce to zmienić.
Plan zakłada powiązanie alimentów podstawowych z płacą minimalną. W praktyce oznaczałoby to automatyczną waloryzację alimentów. Jeżeli wzrośnie płaca minimalna, odpowiednio zwiększy się również wysokość świadczenia. Rodzic nie musiałby więc za każdym razem składać kolejnego pozwu tylko dlatego, że wzrosły koszty życia.
Zwykła sprawa o podwyższenie alimentów nie byłaby potrzebna w sytuacji, gdy zmiana kwoty wynikałaby wyłącznie z mechanizmu waloryzacji. Nie oznacza to jednak, że sąd całkowicie zniknie z takich spraw.Jeżeli sytuacja finansowa któregoś z rodziców znacząco się zmieni – na przykład wyraźnie się pogorszy albo poprawi – nadal będzie można wystąpić o sądową zmianę wysokości alimentów.
Koniec z pytaniem: kiedy właściwie alimenty się kończą?
Reforma ma również uporządkować kwestię wieku dziecka. Obecne przepisy nie wskazują konkretnego wieku, w którym obowiązek alimentacyjny automatycznie wygasa. Co do zasady trwa on tak długo, jak długo dziecko nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. W praktyce może to prowadzić do sporów między rodzicami. Jeden uważa, że dziecko powinno już być samodzielne, drugi twierdzi, że nadal potrzebuje finansowego wsparcia.
Ministerstwo chce wprowadzić tutaj jasną granicę. Zgodnie z przygotowywanymi założeniami obowiązek alimentacyjny miałby wygasać automatycznie w dniu 25. urodzin dziecka. Nie będzie to jednak zasada obowiązująca bez wyjątków. Projekt przewiduje, że dzieci posiadające orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności zachowają prawo do finansowego wsparcia także po ukończeniu 25 lat.
Mniej papierów, mniej wizyt w sądzie, mniej powodów do konfliktu
Jak czytamy w „DGP”, reforma alimentów została przygotowana w oparciu o konsultacje z sędziami, psychologami, kuratorami oraz organizacjami pozarządowymi. Cel zmian jest szerszy niż samo przyspieszenie postępowania. Resort chce ograniczyć konflikty, które często pojawiają się po rozwodzie lub rozstaniu rodziców. Chodzi również o zapewnienie dzieciom większej stabilności finansowej.
Reforma jest częścią szerszego pakietu zmian w prawie rodzinnym przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Punktem wyjścia ma być dobro dziecka. Jednym z celów jest także ograniczenie sytuacji, w których długie postępowania sądowe dodatkowo zaostrzają konflikt między rodzicami.
Dla rodziców proponowane zmiany oznaczałyby mniej formalności, mniej wizyt w sądzie i przede wszystkim krótsze oczekiwanie na decyzję dotyczącą pieniędzy potrzebnych do utrzymania dziecka. Automatyczna waloryzacja miałaby z kolei sprawić, że wysokość podstawowych alimentów będzie rosła wraz ze wzrostem płacy minimalnej, bez konieczności każdorazowego składania pozwu.
Koniec z długą batalią o pieniądze
Jeżeli proponowane rozwiązania wejdą w życie, rodzic samotnie ponoszący koszty utrzymania dziecka nie będzie musiał za każdym razem rozpoczynać długiej batalii o pieniądze. W najprostszych sprawach na nakaz alimentacyjny ma czekać nie miesiącami, ale zaledwie siedem dni – pod warunkiem że pozew będzie kompletny i prawidłowo złożony.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



