Ogródki działkowe do wzięcia za… 7 złotych czekają na chętnych. Ale trzeba się śpieszyć. Czasu zostało już niewiele

REKLAMA
REKLAMA
Kiedyś kojarzyły się wyłącznie z emerytami, teraz wróciły do łask. Dla tych, którzy mieszkają w mieście, ogródki działkowe stały się nie tylko miejscem do rekreacji i towarzyskich spotkań. To także poczucie, że ma się własne miejsce. Jedni działki kupują, ci których na to nie stać, decydują się na dzierżawę. Właśnie pojawiła się nie lada gratka. Został ogłoszony przetarg na dzierżawę nowych ogródków działkowych. Czynsz już od… 7 złotych miesięcznie.
- Kolejne ogródki trafiają pod młotek
- To nie są klasyczne działki ROD
- Najtańszy ogródek kosztuje 7 zł miesięcznie
- Ogródek ma służyć do wypoczynku i uprawy, a nie do mieszkania
- Po pięciu latach działkę trzeba oddać
- Działki można też kupić
- „Sprzedaż działki ROD” to w rzeczywistości coś innego
Kolejne ogródki trafiają pod młotek
Droga do spełnienia marzenia o kawałku własnego miejsca otworzyło się dla mieszkańców Krakowa. Po raz kolejny miasto wystawia na przetarg ogródki działkowe przy ul. Zygmunta Starego w Bronowicach, informuje „Portal Samorządowy” powołujący się na doniesienia „Dziennika Polskiego”. Tym razem do wydzierżawienia jest pięć działek. Umowa będzie zawierana na pięć lat.
REKLAMA
REKLAMA
Przetarg zaplanowano na 30 września. Jest warunek. Trzeba wcześniej wpłacić wadium w wysokości 300 zł. Termin mija 23 września. To już druga tura. Wcześniej, 16 września, miasto wystawiło na przetarg pięć innych ogródków znajdujących się w tym samym kompleksie.
To nie są klasyczne działki ROD
Ogródki w Bronowicach różnią się od popularnych działek funkcjonujących w ramach Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Jak czytamy, nie należą do żadnego stowarzyszenia ROD. Są to indywidualnie dzierżawione fragmenty gminnej działki. Trzeba też liczyć się z tym, że na miejscu nie ma podstawowej infrastruktury. Ogródki nie mają przyłącza do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej ani energetycznej. Nie ma również zorganizowanego punktu selektywnego zbierania odpadów.
Mimo to zainteresowanie jest spore. Dla mieszkańców miasta własny kawałek zieleni może być atrakcyjną alternatywą dla balkonu czy niewielkiego przydomowego ogródka. Można urządzić tam grządki z warzywami, posadzić kwiaty, stworzyć miejsce do odpoczynku albo po prostu mieć własny zielony zakątek z dala od miejskiego zgiełku.
REKLAMA
Najtańszy ogródek kosztuje 7 zł miesięcznie
Ceny wywoławcze miesięcznego czynszu nie wyglądają przy tym szczególnie wygórowanie. Miasto dokładnie opisuje każdą z wystawionych działek, a wysokość opłaty zależy między innymi od jej powierzchni i zagospodarowania.
Jedna z działek ma 2,33 ara. Jest niezabudowana, porośnięta trawą, a na jej terenie znajduje się studnia i słup elektryczny. Cena wywoławcza miesięcznego czynszu została ustalona na 7 zł plus VAT. Kolejny ogródek ma powierzchnię 2,66 ara. Jest ogrodzony i porośnięty zielenią, a także wyposażony w studnię. W tym przypadku cena wywoławcza wynosi 8 zł plus VAT miesięcznie. Podobny charakter ma działka o powierzchni 2,58 ara. Jej miesięczny czynsz również został ustalony na 8 zł plus VAT.
Na jednej z kolejnych działek, liczącej 2,49 ara, znajduje się altanka, skrzynia oraz konstrukcja metalowo-drewniana. Cena wywoławcza miesięcznego czynszu to 7 zł plus VAT. Największy z wystawionych ogródków ma 3,79 ara. Za jego dzierżawę miasto chce w cenie wywoławczej 11 zł plus VAT miesięcznie.
Ogródek ma służyć do wypoczynku i uprawy, a nie do mieszkania
Niska cena dzierżawy nie oznacza jednak pełnej dowolności. Kto przetarg która wygra, będzie musiała samodzielnie dbać o ogródek i utrzymywać go w odpowiednim stanie.
Jak przypomina Polski Związek Działkowców, działki nie można podnajmować innej osobie. Nie można też wykorzystywać jej do celów innych niż ogrodnicze. Przede wszystkim nie wolno się na niej zameldować ani traktować jej jak dodatkowego mieszkania. Obowiązuje zakaz zamieszkiwania. Nie można również trzymać na działce zwierząt gospodarskich ani prowadzić działalności zarobkowej.
Ogródek ma więc służyć przede wszystkim uprawie i rekreacji. Nie jest to sposób na zdobycie taniej nieruchomości pod budowę domu czy prowadzenie biznesu.
Po pięciu latach działkę trzeba oddać
Umowa dzierżawy będzie obowiązywać przez pięć lat. Po jej zakończeniu działkę trzeba będzie przekazać z powrotem w odpowiednim stanie. Oznacza to konieczność uporządkowania terenu i pozostawienia go wolnego od praw osób trzecich. Dzierżawca nie może więc pozostawić po sobie problemów, które później musiałoby rozwiązywać miasto.
Działki można też kupić
Krakowski model dzierżawy gminnych ogródków to nie jedyny sposób, w jaki takie miejsca trafiają do zainteresowanych. W Koszalinie działki należące do ROD pojawiają się na rynku prywatnym. Jak zauważa cytowany przez portalsamorzadowy.pl „Głos Koszaliński”, ceny widoczne w serwisach ogłoszeniowych zaczynają się od około 15 tys. zł, a w niektórych przypadkach przekraczają 40 tys. zł. Ostateczna cena zależy przede wszystkim od lokalizacji, wyposażenia działki oraz stanu znajdujących się na niej obiektów.
Wiele takich ogródków ma już altany, ogrodzenia, nasadzenia oraz dostęp do infrastruktury Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Wszystko to wpływa na ich wartość i sprawia, że różnica między ofertami może być bardzo duża.
„Sprzedaż działki ROD” to w rzeczywistości coś innego
W przypadku ogłoszeń dotyczących działek ROD trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Potoczne określenie „sprzedaż działki ROD” może być mylące. Jak wyjaśnia „Głos Koszaliński”, w rzeczywistości nie dochodzi do sprzedaży samego gruntu. Ziemia pozostaje własnością właściciela terenu, a przedmiotem transakcji jest przeniesienie prawa do dzierżawy oraz sprzedaż majątku znajdującego się na działce.
Chodzi między innymi o nasadzenia, altanę czy ogrodzenie. To właśnie te elementy mogą mieć znaczną wartość i w dużej mierze decydować o cenie, jakiej oczekuje poprzedni użytkownik działki.
W Krakowie sytuacja wygląda inaczej. Tutaj miasto nie sprzedaje ogródków, lecz oddaje je w dzierżawę na określony czas. Przy cenach wywoławczych zaczynających się od 7 zł miesięcznie może to być interesująca propozycja dla osób, które marzą o własnym kawałku zieleni, ale nie chcą wydawać kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych na działkę z rynku prywatnego.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



