Będą ostre cięcia w pensjach i emeryturach. Datę tego finansowego wstrząsu już wskazali

REKLAMA
REKLAMA
Zamrożenie wzrostu wynagrodzeń w budżetówce oraz ograniczenie waloryzacji emerytur i rent do poziomu inflacji. Taki czarny scenariusz, może się ziścić już za dwa lata. Dlaczego? Bo rząd zakłada, że w 2028 roku zadłużenie państwa przekroczy poziom 55 proc. PKB. To niebezpieczna granica. Jej przekroczenie oznacza uruchomienie ustawowych mechanizmów ograniczających wydatki. W praktyce może to oznaczać konsekwencje między innymi dla emerytów, pracowników sfery budżetowej oraz samorządów. Co więcej, skutki przekroczenia progu mogą być odczuwalne przy konstruowaniu budżetu państwa na 2030 rok.
- 55 proc. PKB coraz bliżej. Rząd pokazał prognozy
- Przekroczenie progu w 2028 roku, konsekwencje przy budżecie na 2030 rok
- Co stanie się z emeryturami i pensjami w budżetówce?
- Nie chodzi automatycznie o całkowite wyzerowanie deficytu
- Samorządy również mogą odczuć skutki wzrostu długu
- Państwo planuje wydać w przyszłym roku 977,6 mld zł
- Dług ma przekroczyć próg, a później nadal pozostawać wysoko
55 proc. PKB coraz bliżej. Rząd pokazał prognozy
Polski państwowy dług publiczny w 2028 roku ma znaleźć się powyżej ustawowego progu ostrożnościowego. Jego przekroczenie wiąże się z koniecznością ograniczania wydatków państwa. Taką ścieżkę zadłużenia rząd przedstawił w przyjętej strategii zarządzania długiem na lata 2027–2030. Chodzi o poziom 55 proc. PKB.
REKLAMA
REKLAMA
Z prognoz przedstawionych przez ministra Andrzeja Domańskiego wynika, że skorygowany państwowy dług publiczny, określany przez niego jako PDP netto, sięgnie 54,7 proc. PKB w 2027 roku. Rok później ma wzrosnąć do 57,4 proc. W 2029 roku wskaźnik ma osiągnąć 58,1 proc. W 2030 roku ma natomiast obniżyć się do 57,3 proc. Oznacza to, że poziom 55 proc. PKB zostałby przekroczony w 2028 roku.
Przekroczenie progu w 2028 roku, konsekwencje przy budżecie na 2030 rok
Samo przekroczenie progu nie oznacza, że ograniczenia wydatków zostaną wprowadzone natychmiast, zauważa wnp.pl. Przekroczenie poziomu 55 proc. PKB na koniec 2028 roku zostałoby oficjalnie stwierdzone w 2029 roku. W praktyce oznaczałoby to konsekwencje dla sposobu konstruowania budżetu państwa na 2030 rok.
To właśnie wtedy znaczenie będą miały ustawowe mechanizmy, które mają ograniczać wzrost wydatków państwa w sytuacji przekroczenia określonego poziomu zadłużenia.
REKLAMA
Co stanie się z emeryturami i pensjami w budżetówce?
Przekroczenie przez dług poziomu 55 proc. PKB oznaczałoby uruchomienie określonych ustawą mechanizmów ograniczających wydatki. Rząd musiałby wówczas przygotować budżet bez deficytu albo taki, który pozwoliłby obniżyć relację długu Skarbu Państwa do PKB.
Przepisy przewidują między innymi zamrożenie wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz ograniczenie waloryzacji emerytur i rent do poziomu inflacji, pisze wnp.pl. Konieczne byłoby również przygotowanie i realizacja programu sanacyjnego, a także przeprowadzenie przeglądu wydatków oraz przepisów dotyczących dochodów państwa, w tym VAT. Ustawa przewiduje ponadto wprowadzenie ograniczeń dotyczących budżetów jednostek samorządu terytorialnego.
Nie chodzi automatycznie o całkowite wyzerowanie deficytu
Przekroczenie progu 55 proc. PKB nie oznaczałoby automatycznie konieczności całkowitego wyeliminowania deficytu całego sektora finansów publicznych.
Zastosowanie przewidzianych w ustawie mechanizmów mogłoby jednak mieć odczuwalne konsekwencje dla obywateli. W grę wchodzą bowiem zarówno wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej, jak i zasady waloryzacji emerytur i rent. Ograniczenia mogą również dotyczyć budżetów jednostek samorządu terytorialnego.
Samorządy również mogą odczuć skutki wzrostu długu
Jednym z mechanizmów przewidzianych w przepisach są ograniczenia dotyczące budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Oznacza to, że skutki przekroczenia progu ostrożnościowego nie musiałyby dotyczyć wyłącznie budżetu państwa. W określonym zakresie mogłyby przełożyć się również na sytuację finansową samorządów.
Jednocześnie rząd musiałby przygotować i realizować program sanacyjny oraz przeprowadzić przegląd wydatków i przepisów dotyczących dochodów państwa, w tym VAT.
Państwo planuje wydać w przyszłym roku 977,6 mld zł
Rosnący poziom zadłużenia trzeba zestawić z planami dotyczącymi przyszłorocznego budżetu. Przyjęty we wtorek przez rząd projekt budżetu państwa na 2027 rok zakłada dochody w wysokości 696,4 mld zł. Wydatki mają sięgnąć 977,6 mld zł. Oznacza to planowany deficyt na poziomie 281,2 mld zł, wylicza wnp.pl.
To właśnie przy takiej skali wydatków i deficytu rząd będzie jednocześnie realizował ścieżkę dochodzenia do poziomu zadłużenia, który – zgodnie z przedstawionymi prognozami – w 2028 roku przekroczy ustawowy próg 55 proc. PKB.
Dług ma przekroczyć próg, a później nadal pozostawać wysoko
Z przedstawionej przez rząd ścieżki wynika, że po przekroczeniu 55 proc. PKB zadłużenie będzie nadal rosło. W 2028 roku ma wynieść 57,4 proc. PKB, w 2029 roku – 58,1 proc., a w 2030 roku ma obniżyć się do 57,3 proc.
Oznacza to, że nawet po spadku wskaźnika w 2030 roku pozostanie on powyżej ustawowego progu ostrożnościowego. Najważniejsza data to jednak 2028 rok. To wtedy, zgodnie z rządowymi prognozami, dług ma przekroczyć poziom 55 proc. PKB. Oficjalne stwierdzenie przekroczenia nastąpiłoby w 2029 roku, a konsekwencje dla polityki budżetowej byłyby widoczne przy konstruowaniu budżetu państwa na 2030 rok.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



