Rok 2026 przynosi długo wyczekiwane zmiany dla osób planujących zakup mieszkania. Po latach historycznie wysokiego oprocentowania kredytów, stopy procentowe zaczynają spadać, a banki znów chętniej przyznają finansowanie mieszkaniowe. Jednocześnie najnowsze dane z European Consumer Payment Report autorstwa Intrum pokazują, że coraz więcej gospodarstw domowych w Europie musi godzić marzenia o własnym „M” z rosnącą presją na budżet. Czy warto zaciągnąć kredyt już teraz, czy poczekać? Odpowiedź zależy od indywidualnej sytuacji finansowej, choć dane wskazują na wyraźną poprawę warunków kredytowania.
- Spadek oprocentowania odmienia rynek kredytów
- Młodzi kupujący – pierwszy krok na drabinie mieszkaniowej
- Rodziny – stabilność i przewidywalność
- Jak uniknąć pułapki zadłużenia?
- Praktyczne zasady bezpiecznego kredytowania
- Co dalej z cenami mieszkań?
- Kiedy jest dobry moment?
Spadek oprocentowania odmienia rynek kredytów
Średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce wynosi obecnie 6,5-7,5 proc., a niektóre promocje spadły nawet poniżej 6 proc.[1] To duża różnica w porównaniu z rokiem 2023, kiedy stawki przekraczały 8-9 proc.
Narodowy Bank Polski (NBP) rozpoczął w maju 2025 roku serię obniżek stóp procentowych, co bezpośrednio wpływa na niższe raty dla osób spłacających kredyty o zmiennym oprocentowaniu.[2]
"Widzimy wyraźne ożywienie na rynku kredytów mieszkaniowych. Spadające stopy sprawiają, że zdolność kredytowa Polaków wzrosła średnio o 8 proc., co oznacza realnie od 38 do 45 tysięcy złotych więcej możliwego do uzyskania kapitału przy kredycie rzędu 500 tysięcy złotych" – mówi Tomasz Wójtowicz, ekspert Intrum.
NBP prognozuje, że w pierwszym kwartale 2026 roku kredyty mieszkaniowe wzrosną o około 7,3 proc. rocznie, a później ustabilizują się na poziomie 5-7 proc.[3] Oznacza to większe zainteresowanie zakupem mieszkań i wyższe kwoty kredytów zaciąganych przez gospodarstwa domowe.
Młodzi kupujący – pierwszy krok na drabinie mieszkaniowej
Dla osób wchodzących po raz pierwszy na rynek nieruchomości spadające oprocentowanie to realna szansa. Jednak entuzjazm nie może przesłonić rozsądku.
"Młodzi kredytobiorcy często popełniają błąd, maksymalizując swoją zdolność kredytową i zadłużając się na granicy możliwości. Tymczasem życie przynosi nieprzewidziane wydatki. Zalecamy, by miesięczna rata kredytu nie przekraczała 30-35 proc. miesięcznych dochodów netto gospodarstwa domowego" – radzi Tomasz Wójtowicz.
Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na 20-30 lat. Nowa praca, rozwój kariery czy urlopy mogą zmienić sytuację finansową młodych ludzi. Bezpieczny bufor finansowy nie jest luksusem, lecz koniecznością.
Rodziny – stabilność i przewidywalność
Dla rodzin z dziećmi najważniejsze jest planowanie i przewidywalność wydatków. Spadające oprocentowanie obniża raty nowych kredytów i umożliwia refinansowanie tych zaciągniętych w mniej korzystnych warunkach.[4]
Rodziny powinny przemyśleć wybór między kredytem o stałej lub zmiennej stopie procentowej. Stałe oprocentowanie na 5-7 lat daje gwarancję niezmiennej raty, ułatwiając planowanie budżetu, podczas gdy kredyt o zmiennej stopie pozwala korzystać z dalszych spadków stóp.
"Rodziny z małymi dziećmi często nie doceniają kosztów związanych z edukacją, zdrowiem czy rozwojem dzieci w kolejnych latach. Warto przy wyborze wysokości kredytu uwzględnić nie tylko obecne potrzeby, ale też realistycznie oszacować przyszłe wydatki" – podkreśla Tomasz Wójtowicz.
Jak uniknąć pułapki zadłużenia?
Dane z European Consumer Payment Report 2025 przygotowanego przez Intrum[5] pokazują, że mimo iż 76 proc. Europejczyków płaci rachunki na czas, młodsze pokolenia mają coraz większe trudności z terminowym regulowaniem zobowiązań.
"Kredyt mieszkaniowy to nie tylko rata kapitałowo-odsetkowa. To również koszty ubezpieczenia, podatku od nieruchomości, remontów, opłat eksploatacyjnych. Widzimy coraz więcej gospodarstw domowych, które borykają się z nadmiernym obciążeniem finansowym, bo nie uwzględniły tych dodatkowych zobowiązań" – ostrzega Tomasz Wójtowicz.
Praktyczne zasady bezpiecznego kredytowania
Przed złożeniem wniosku warto dokładnie przeanalizować swoją sytuację finansową, zadając sobie pytania:
- Czy mam stabilne źródło dochodu i zabezpieczenie na wypadek utraty pracy?
- Jakie inne zobowiązania finansowe obsługuję obecnie?
- Czy mogę utrzymać obecny standard życia po dodaniu miesięcznej raty kredytu?
- Czy mam świadomość wszystkich kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania?
Wybór między stałym a zmiennym oprocentowaniem zależy od potrzeb – stałe stopy dają spokój, zmienne pozwalają korzystać ze spadków benchmarków NBP, ale niosą ryzyko wzrostu rat.
Co dalej z cenami mieszkań?
Po dynamicznych wzrostach cen w latach 2021-2023 rynek nieruchomości się ustabilizował. Prognozy na drugą połowę 2026 roku przewidują niewielkie podbicia cen, szczególnie w dużych aglomeracjach.
Dla kupujących oznacza to, że obecna sytuacja może być ostatnim momentem na atrakcyjne oferty, zanim kolejna fala wzrostów ruszy na dobre. Jednak pośpiech w takich decyzjach finansowych nigdy nie jest dobrym doradcą.
Kiedy jest dobry moment?
Spadające stopy procentowe i rosnąca zdolność kredytowa to pozytywne sygnały dla rynku kredytów hipotecznych.[6] Optymizm musi jednak iść w parze z rozwagą.
"Najważniejsza rada, jaką mogę dać każdemu potencjalnemu kredytobiorcy, brzmi: nie zadłużaj się na maksymalną możliwą kwotę. Lepiej kupić nieco mniejsze mieszkanie i spać spokojnie, niż zmagać się przez 25 lat z ratami, które pochłaniają większość domowego budżetu" – podsumowuje Tomasz Wójtowicz.
[1] Ranking kredytów hipotecznych - styczeń 2026, mfinanse.pl
[2] Podstawowe stopy procentowe, nbp.pl
[3] NBP: Utrzyma się popyt na kredyty mieszkaniowe do II kw. 26, obserwatorfinansowy.pl
[4] Mieszkanie bez wkładu własnego, czyli rodzinny kredyt mieszkaniowy, gov.pl
[5] Intrum European Consumer Payment Report 2025
[6] Stopy procentowe na 2026 rok - prognozy ekspertów dla rynku nieruchomości, blog.ongeo.pl