Prawniczka budująca markę osobistą w mediach społecznościowych chciała rozliczyć w kosztach firmy wizyty u fryzjera, kosmetyczki i stylistki paznokci. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej po raz kolejny odmówił. Wydatki na wygląd – nawet gdy przedsiębiorca regularnie występuje przed kamerą – pozostają w ocenie fiskusa kosztem czysto osobistym.
- Spór o wizerunek przedsiębiorcy
- Fiskus: to wydatek osobisty
- Utrwalona linia interpretacyjna
- Wąski wyjątek: gdy wygląd jest produktem
- Pytanie o VAT pozostaje otwarte
- Wskazówka praktyczna
Spór o wizerunek przedsiębiorcy
Z wnioskiem o interpretację wystąpiła prawniczka prowadząca od listopada 2024 r. jednoosobową kancelarię, wyspecjalizowaną w prawie rodzinnym i gospodarczym. Działa na konkurencyjnym rynku i kieruje ofertę do klientów oczekujących wysokiego standardu obsługi, tzw. segmentu premium. Aby pozyskiwać zlecenia, prowadzi aktywny marketing: nagrywa materiały wideo, publikuje treści w mediach społecznościowych, występuje publicznie i uczestniczy w spotkaniach networkingowych.
We wniosku argumentowała, że w jej modelu działalności osoba prawnika jest nierozerwalnie związana z usługą i stanowi element przekazu reklamowego. Wizerunek traktuje więc jako integralną część działań marketingowych. Na tej podstawie chciała zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wydatki na usługi fryzjerskie, kosmetyczne (w tym stylizację paznokci) oraz zabiegi pielęgnacyjne i regeneracyjne, na przykład masaże poprawiające wygląd twarzy, dokumentowane fakturami. W jej ocenie nie są to wydatki osobiste ani koszty reprezentacji, lecz nakłady służące zwiększeniu skuteczności reklamy.
Fiskus: to wydatek osobisty
Dyrektor KIS uznał stanowisko podatniczki za nieprawidłowe. Punktem wyjścia jest art. 22 ust. 1 ustawy o PIT: kosztem jest wydatek poniesiony w celu osiągnięcia przychodów albo zachowania lub zabezpieczenia ich źródła, pozostający z przychodem w obiektywnym związku przyczynowo-skutkowym. Organ przypomniał, że samo nieujęcie wydatku w katalogu wyłączeń z art. 23 nie wystarcza, by uznać go za koszt podatkowy.
Kluczowy argument jest prosty: z usług fryzjerskich, kosmetycznych czy zabiegów pielęgnacyjnych może korzystać każdy, niezależnie od tego, czy prowadzi działalność gospodarczą. Schludny i estetyczny wygląd świadczy o kulturze osobistej i nie jest pochodną rodzaju wykonywanego zawodu. Dbałość o prezencję w zawodzie prawnika jest istotna, lecz nie odbiega znacząco od ogólnie przyjętych norm społecznych. Dlatego, zdaniem organu, omawiane wydatki mają charakter typowo osobisty i nie mogą obniżać podstawy opodatkowania. Stanowisko poparto dwoma wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego, akcentującymi, że zasadniczym kwalifikatorem pozostaje wpływ wydatku na wielkość przychodu, a kryterium celowości nie może uzasadniać nieskończonego ciągu powiązań.
Utrwalona linia interpretacyjna
Rozstrzygnięcie nie jest odosobnione. KIS od lat konsekwentnie odmawia zaliczania wydatków na wygląd do kosztów firmy. Odmowy dotyczyły między innymi stewardesy rozliczającej kosmetyki, fryzjera i rajstopy w kolorze munduru, trenerki doradzającej w pozyskiwaniu funduszy, a także influencerów powołujących się na markę osobistą. W sprawie zawodowej sportsmenki organ stwierdził wprost, że sponsorzy wybierają zawodnika przez pryzmat osiągnięć, a nie wyglądu. Za każdym razem powtarza się ta sama teza: estetyczny wygląd to ogólna norma społeczna, a nie wyróżnik konkretnego zawodu.
Wąski wyjątek: gdy wygląd jest produktem
Linia ta nie jest jednak absolutna. Zdarzało się, że fiskus zgadzał się na rozliczenie usług fryzjerskich i kosmetycznych dziennikarki prowadzącej telewizyjny program o modzie i urodzie, ponieważ ich efekt był następnie omawiany na antenie i stanowił treść audycji, z której pochodził przychód. Różnica jest subtelna, ale zasadnicza: wydatek staje się kosztem podatkowym wtedy, gdy efekt zabiegu jest samym przedmiotem odpłatnej usługi, a nie jedynie tłem dla obecności przedsiębiorcy. Aktywność prawniczki w mediach społecznościowych mieści się po osobistej stronie tej granicy – treścią jej materiałów jest wiedza ekspercka, a nie wygląd.
Pytanie o VAT pozostaje otwarte
Interpretacja odnosi się wyłącznie do PIT, czyli do pierwszego z dwóch pytań wniosku. Kwestia prawa do odliczenia podatku naliczonego (art. 86 ust. 1 ustawy o VAT) ma być przedmiotem odrębnego rozstrzygnięcia. Dla celów VAT decyduje związek zakupów z czynnościami opodatkowanymi, jednak praktyka organów w sprawach wizerunkowych bywa równie restrykcyjna, dlatego pozytywny wynik nie jest przesądzony.
Wskazówka praktyczna
Dla samozatrudnionych płynie z tego prosty wniosek. Udokumentowanie wydatku fakturą nie przesądza o niczym – liczy się obiektywny związek z przychodem, a w przypadku usług z branży beauty fiskus konsekwentnie go nie dostrzega. Interpretacja indywidualna (koszt 40 zł) chroni przed odpowiedzialnością, lecz na tym polu odpowiedź organu jest do przewidzenia. Realna szansa na koszt pojawia się dopiero tam, gdzie wygląd staje się wprost monetyzowanym produktem; wówczas warto rozważyć odrębny, precyzyjnie opisany wniosek o interpretację.
art. 22 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 592)
Powołane interpretacje:
– interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 17 czerwca 2026 r., sygn. 0113-KDIPT2-1.4011.332.2026.3.AS