Rodzice pomagają w zakupie mieszkania, rodzeństwo przychodzi z odsieczą w finansowych tarapatach, dziadkowie dokładają się do remontu. Pożyczanie pieniędzy od rodziny to powszechna praktyka. Problem w tym, że z punktu widzenia urzędu skarbowego taki przelew nie jest wyłącznie „sprawą rodzinną”. W określonych sytuacjach pożyczka od bliskich musi zostać zgłoszona, a brak formalności może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, gdy nie było w tym żadnej złej woli.
Z punktu widzenia przepisów pożyczka pieniędzy – także od rodziców, dzieci czy rodzeństwa – jest zwykłą umową, od której trzeba zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych czyli tak zwany PCC. Wynosi on 0,5 procent wartości pożyczki.
Na szczęście przy pożyczkach rodzinnych obowiązuje podatkowa ulga. Jeżeli łączna kwota pożyczek otrzymanych od jednej osoby nie przekracza 9 637 zł w ciągu pięciu lat, podatnik nie musi ani zgłaszać takiej pożyczki, ani płacić podatku. W praktyce oznacza to, że drobne, okazjonalne wsparcie finansowe od bliskich pozostaje poza zainteresowaniem fiskusa.
Gdzie zaczynają się schody. Limit i obowiązki formalne
Sytuacja zmienia się w momencie, gdy kwota pożyczona od członka rodziny przekracza wspomniany limit 9 637 zł. Wtedy, aby skorzystać ze zwolnienia z podatku, trzeba spełnić kilka warunków jednocześnie. Po pierwsze, pieniądze muszą pochodzić od najbliższej rodziny. Po drugie, środki muszą zostać przekazane w sposób możliwy do udokumentowania, czyli przelewem bankowym lub przekazem pocztowym – gotówka nie wchodzi w grę. Po trzecie, w ciągu czternastu dni od otrzymania pieniędzy na konto trzeba złożyć w urzędzie skarbowym deklarację PCC-3.
To właśnie ten ostatni obowiązek bywa najczęściej pomijany. Wiele osób zakłada, że skoro pożyczka jest „rodzinna”, to urząd skarbowy nie będzie się nią interesował. Tymczasem brak zgłoszenia lub przekazanie pieniędzy w gotówce może skutkować sankcyjnym podatkiem sięgającym nawet dwudziestu procent wartości pożyczki.
Urząd skarbowy zagląda na konta
W ostatnich latach fiskus coraz uważniej przygląda się przepływom na rachunkach bankowych. Duży przelew od rodzica, dziecka czy rodzeństwa, który nie znajduje odzwierciedlenia w złożonej deklaracji PCC-3, może wzbudzić zainteresowanie urzędu skarbowego. W takiej sytuacji to podatnik musi udowodnić, że pieniądze nie były ukrytym dochodem, lecz legalną pożyczką.
Deklarację PCC-3 można złożyć elektronicznie przez portal podatkowy albo osobiście w urzędzie skarbowym. W formularzu trzeba wskazać między innymi kwotę pożyczki, dane obu stron oraz stopień pokrewieństwa. Jeżeli pożyczka korzysta ze zwolnienia, w rubrykach dotyczących podatku wpisuje się zero złotych, ale sam obowiązek zgłoszenia nadal pozostaje aktualny.
Jak zabezpieczyć się przed problemami
Eksperci podatkowi podkreślają, że przy rodzinnych pożyczkach najbezpieczniej jest zadbać o podstawowe formalności. Wystarczy nawet prosta umowa pożyczki, przekazanie pieniędzy przelewem oraz terminowe złożenie deklaracji PCC-3. Ma to szczególne znaczenie przy większych kwotach, na przykład przeznaczonych na zakup nieruchomości.
Brak formalności może oznaczać nie tylko konieczność zapłaty wysokiego podatku, ale również problemy w razie kontroli skarbowej czy ewentualnego sporu rodzinnego. A tego zwykle można uniknąć, poświęcając kilkanaście minut na dopełnienie obowiązków wobec fiskusa.