Wyższe emerytury i renty po marcowej waloryzacji to tylko część zmian, które w 2026 roku odczują seniorzy. To pierwszy pełny rok obowiązywania nowych zasad tak zwanej renty wdowiej, które pozwalają przez 12 miesięcy łączyć własne świadczenie z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. Ten model ma jednak charakter przejściowy. W kolejnych latach system będzie dalej modyfikowany.
- Trzeba się zdecydować
- Taki jest limit po marcowej waloryzacji
- To początek zmian. Ciąg dalszy nastąpi
- Limit wypłat wzrośnie
- Renta wdowia po waloryzacji
- Dla owdowiałych małżonków to ciągle za mało
Choć określenie „renta wdowia” pojawiło się w przepisach stosunkowo niedawno, sama możliwość łączenia świadczeń funkcjonowała już wcześniej. W praktyce chodzi o prawo do jednoczesnego pobierania własnej emerytury lub renty oraz części renty rodzinnej przysługującej po zmarłym współmałżonku.
Obecnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazuje ponad 1 mln 17 tys. rent wdowich. Nowe regulacje uporządkowały jednak zasady wypłat i wprowadziły jednolity mechanizm ich łączenia.
Trzeba się zdecydować
Osoby składające wniosek o rentę wdowią muszą zdecydować, które świadczenie będzie wypłacane w pełnej wysokości. Drugie może być pobierane jedynie częściowo.
Do końca 2026 roku obowiązuje zasada, zgodnie z którą jedno świadczenie przysługuje w 100 procentach, natomiast drugie w wysokości 15 procent. Oznacza to, że może pobierać w całości własną emeryturę i jednocześnie otrzymywać 15 procent renty rodzinnej po zmarłym małżonku albo zdecydować się na pełną rentę rodzinną uzupełnioną o 15 procent własnego świadczenia. Przepisy przewidują już kolejną zmianę — od 2027 roku udział drugiego świadczenia wzrośnie do 25 procent, co przełoży się na wyraźnie wyższe łączne wypłaty.
Taki jest limit po marcowej waloryzacji
Łączenie świadczeń w ramach renty wdowiej podlega również ustawowemu ograniczeniu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaci świadczenia w zbiegu tylko wtedy, gdy ich suma nie przekroczy trzykrotności najniższej emerytury.
Do końca lutego limit ten wynosił 5636,73 zł brutto. Po marcowej waloryzacji, przeprowadzonej według wskaźnika 5,3 procent, maksymalna dopuszczalna kwota wzrosła do 5935,48 zł brutto.
To początek zmian. Ciąg dalszy nastąpi
Obowiązujące dziś rozwiązania mają charakter przejściowy. Rząd zapowiada dalszą przebudowę systemu renty wdowiej w kolejnych latach, tak aby stopniowo zwiększać zakres wsparcia dla osób, które po śmierci współmałżonka utraciły część dochodów gospodarstwa domowego.
Najbliższe lata pokażą więc, czy renta wdowia stanie się jednym z kluczowych elementów systemu zabezpieczenia emerytalnego seniorów.
Limit wypłat wzrośnie
Renta wdowia objęta jest limitem. ZUS wypłaci świadczenia w zbiegu tylko wtedy, gdy ich łączna kwota nie przekracza trzykrotności najniższej emerytury. Do końca lutego było to 5 tys. 636 zł i 73 gr brutto. Po marcowej waloryzacji, której wskaźnik wynosi 5,3 proc., to 5935,48 zł brutto.
Renta wdowia po waloryzacji
Dokładne wyliczenia opublikował dziennik „Fakt”.
- przy dotychczasowej rencie wdowiej netto wynoszącej 1709,81 zł po waloryzacji wyniesie 1800,42 zł netto,
- przy dotychczasowej stawce 2002 zł po waloryzacji wyniesie 2108,10 zł netto,
- przy dotychczasowej stawce 2670 zł po waloryzacji wyniesie 2795,69 zł netto,
- przy dotychczasowej stawce 3065 zł po waloryzacji wyniesie 3210,80 zł netto,
- przy dotychczasowej stawce 3460 zł po waloryzacji wyniesie 3627,92 zł netto.
Dziennik wyliczył też przykładowy zysk netto w ciągu całego roku dla niektórych wysokości renty wdowiej:
- przy dotychczasowej rencie wdowiej brutto wynoszącej 2000 zł brutto po waloryzacji w marcu zysk netto seniora wyniesie 964,60 zł,
- przy dotychczasowej rencie wdowiej brutto wynoszącej 3000 zł brutto po waloryzacji w marcu zysk netto seniora wyniesie 1256,90 zł,
- przy dotychczasowej rencie wdowiej brutto wynoszącej 4000 zł brutto po waloryzacji w marcu zysk netto seniora wyniesie 1679,20 zł.
Dla owdowiałych małżonków to ciągle za mało
Choć limit renty wdowiej wzrośnie, w praktyce nie oznacza to niczego przełomowego. Ten wzrost wystarczy jedynie po to, by po waloryzacji emerytury część seniorów nie straciła prawa do świadczenia. Jednak najwięcej emocji wzbudza wiek. Dziś wdowa ma prawo do renty, jeśli owdowiała po 55. roku życia, wdowiec – po 60.. Kto stracił małżonka wcześniej, może jedynie bezsilnie rozłożyć ręce.
Do Rzecznika Praw Obywatelskich trafiają skargi. Seniorzy mówią wprost: to jawna dyskryminacja. Bo przecież strata bliskiej osoby boli tak samo – niezależnie od tego, czy ma się 45, 55 czy 65 lat.