Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego ratuje życie, jeśli organizm nie przyswaja zwykłego jedzenia. Z punktu widzenia podatków to jednak ani lek, ani wyrób medyczny – a bez tej kwalifikacji odliczenie w ramach ulgi rehabilitacyjnej nie wchodzi w grę. Świeża interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej pokazuje, że nawet w sytuacjach skrajnych fiskus trzyma się litery przepisu.
- Ulga działa tylko w granicach ustawowego katalogu
- Chory żył dzięki preparatom, ale fiskus patrzy na przepisy
- Dwa powody odmowy: były małżonek i żywność medyczna
- Ratowanie życia nie wystarczy, gdy preparat nie jest lekiem
- Jak sprawdzić, czy wydatek da się odliczyć
- Na zmianę przepisów szybko nie ma co liczyć
- Przywołane interpretacje i orzeczenia
Ulga rehabilitacyjna od lat uchodzi za jedno z najbardziej życiowych odliczeń w PIT. Pozwala obniżyć dochód o wydatki, które osoba z niepełnosprawnością albo jej opiekun ponosi w związku z leczeniem, rehabilitacją i codziennym funkcjonowaniem. W praktyce to często jedyne realne podatkowe odciążenie rodzin, które zmagają się z chorobą bliskiego. Tym dotkliwiej działa odmowa, gdy okazuje się, że konkretny, niezbędny do przeżycia wydatek po prostu nie mieści się w katalogu z ustawy o PIT.
Ulga działa tylko w granicach ustawowego katalogu
Zasady ulgi określa art. 26 ust. 1 pkt 6 oraz ust. 7a–7g ustawy o PIT. Ustawodawca wymienia w nich wyczerpującą listę wydatków – od adaptacji mieszkania, przez sprzęt rehabilitacyjny, po przewóz osoby z niepełnosprawnością. Lista jest zamknięta, a orzecznictwo i organy podatkowe od lat powtarzają tę samą zasadę: jeśli dany wydatek nie jest w katalogu wymieniony, nie da się go bezpiecznie odliczyć – nawet jeśli był potrzebny i faktycznie związany z niepełnosprawnością.
Ulga rehabilitacyjna sprawdzana przez fiskusa
Ulga rehabilitacyjna sprawdzana przez fiskusa
AI - GP Chat
Dla wielu podatników kluczowa jest kategoria leków z art. 26 ust. 7a pkt 12 ustawy o PIT. Można odliczyć nadwyżkę miesięcznych wydatków na leki ponad 100 zł, ale tylko wtedy, gdy lekarz specjalista zalecił ich stałe lub czasowe stosowanie, a sam preparat jest lekiem w rozumieniu Prawa farmaceutycznego. To rozróżnienie – wbrew pozorom – ma fundamentalne znaczenie.
Chory żył dzięki preparatom, ale fiskus patrzy na przepisy
Sprawa, którą rozstrzygnął Dyrektor KIS w interpretacji z 27 kwietnia 2026 r. (sygn. 0115-KDIT2.4011.147.2026.2.MM), dotyczyła kobiety opiekującej się ciężko chorym byłym mężem. Rozwód został orzeczony w 2002 r., a w 2019 r. u byłego małżonka zdiagnozowano nieuleczalną chorobę. Po dwóch operacjach pacjentowi usunięto fragment przewodu pokarmowego, w efekcie czego jego organizm nie przyswaja już zwykłej żywności. Przy życiu utrzymują go niemal wyłącznie specjalistyczne preparaty białkowe i inne produkty z apteki, klasyfikowane jako żywność specjalnego przeznaczenia medycznego.
Były mąż ma orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności oraz całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Otrzymuje rentę około 2200 zł miesięcznie wraz z dodatkiem pielęgnacyjnym, co nie wystarcza na pokrycie kosztów preparatów. Wnioskodawczyni przyjęła go pod swój dach i to ona ponosi wydatki na żywienie medyczne, dysponując fakturami i rachunkami. Zwróciła się do organu z pytaniem, czy może odliczyć te kwoty w ramach ulgi rehabilitacyjnej.
Dwa powody odmowy: były małżonek i żywność medyczna
Dyrektor KIS uznał stanowisko podatniczki za nieprawidłowe – i to z dwóch odrębnych powodów, z których każdy samodzielnie wystarcza, by zamknąć drogę do odliczenia.
Pierwsza przeszkoda dotyczy statusu rodzinnego. Zgodnie z art. 26 ust. 7e ustawy o PIT opiekun może odliczać wydatki rehabilitacyjne tylko wtedy, gdy osoba pozostająca na jego utrzymaniu należy do I grupy podatkowej w rozumieniu ustawy o podatku od spadków i darowizn. Art. 14 ust. 3 pkt 1 tej ustawy wymienia w I grupie m.in. małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, zięcia, synową, rodzeństwo, ojczyma, macochę i teściów. Były małżonek na tej liście się nie znajduje. Pogląd ten jest ugruntowany w doktrynie: do I grupy zaliczane są tylko osoby pozostające w związku małżeńskim, a po rozwodzie lub unieważnieniu małżeństwa stosunek ten ustaje. Nie ma tu znaczenia faktyczna skala opieki ani rzeczywiste koszty ponoszone przez podatniczkę.
Druga przeszkoda dotyczy charakteru samego wydatku. Art. 26 ust. 7a pkt 12 ustawy o PIT mówi wyłącznie o lekach w rozumieniu Prawa farmaceutycznego. Ustawa z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (tekst jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 750) precyzyjnie definiuje, co jest produktem leczniczym, lekiem aptecznym, gotowym i recepturowym. W praktyce status preparatu można sprawdzić przede wszystkim w Rejestrze Produktów Leczniczych prowadzonym przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz w urzędowych wykazach produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Zakupywane przez Panią (...) (np. (...)), jak również preparaty białkowe dostępne w aptekach nie zostały wymienione w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Preparaty te są klasyfikowane jako Żywność Specjalnego Przeznaczenia Medycznego (FSMP), a nie jako produkty lecznicze (leki). W konsekwencji wydatków poniesionych na zakup tych produktów nie sposób zakwalifikować do wydatków, o których mowa w art. 26 ust. 7a pkt 12 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. - fragment interpretacji
Tymczasem żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (FSMP – ang. food for special medical purposes) pozostaje – co potwierdzają zarówno przepisy unijne, jak i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE – kategorią żywności, a nie produktem leczniczym. Jej funkcją jest dietetyczne odżywianie pacjenta pod nadzorem lekarza, a nie działanie lecznicze właściwe dla produktów leczniczych. Definicja unijna w rozporządzeniu 609/2013 wskazuje, że są to produkty specjalnie przetworzone lub o specjalnym składzie, przeznaczone dla osób z ograniczoną, upośledzoną lub zaburzoną zdolnością przyjmowania, trawienia, wchłaniania, metabolizowania lub wydalania zwykłej żywności. Etykieta i przeznaczenie nie zmieniają tu kwalifikacji prawnej. Skoro preparaty białkowe i pokrewne produkty nie figurują w urzędowym wykazie leków, wydatków na ich zakup nie sposób przypisać do żadnej z kategorii art. 26 ust. 7a ustawy o PIT.
Ratowanie życia nie wystarczy, gdy preparat nie jest lekiem
W swoim wniosku podatniczka argumentowała, że o możliwości odliczenia wydatków powinno decydować ich przeznaczenie i cel stosowania – w tym przypadku ratowanie życia ciężko chorego człowieka. Na poparcie tej tezy przywołała wyrok WSA w Gliwicach (sygn. akt I SA/Gl 302/08). Organ jednak konsekwentnie stosuje zasadę ścisłej wykładni przepisów o ulgach. Wszelkie preferencje podatkowe są wyłomem od zasady powszechności opodatkowania, mają charakter przywileju i muszą być interpretowane bez wykładni rozszerzającej. To nie jest stanowisko jednorazowe. Podobnie fiskus traktuje prywatne wizyty u lekarzy: mimo oczywistego związku z chorobą lub niepełnosprawnością same konsultacje lekarskie nie są wymienione w art. 26 ust. 7a ustawy o PIT. Trzeba je przy tym odróżnić od zabiegów rehabilitacyjnych lub leczniczo-rehabilitacyjnych, które – przy spełnieniu ustawowych warunków – mogą mieścić się w uldze. Ministerstwo Finansów potwierdziło to w odpowiedzi z 23 kwietnia 2026 r., wskazując, że wizyty u lekarzy w niepublicznych placówkach nie podlegają odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej.
rehabilitacja ćwiczenia zdrowie turnus osoby starsze z niepełnosprawnościami
rehabilitacja ćwiczenia zdrowie turnus osoby starsze z niepełnosprawnościami
Shutterstock
Na marginesie warto zauważyć, że Dyrektor KIS w analizowanej interpretacji wyraźnie zaznaczył, że nie kwestionuje konieczności przyjmowania preparatów przez chorego. Innymi słowy: organ nie podważa medycznej zasadności wydatku – odmawia jedynie podatkowej kwalifikacji, bo brak jej oparcia w katalogu z ustawy.
Jak sprawdzić, czy wydatek da się odliczyć
Po pierwsze, opieka nad byłym małżonkiem – nawet niezwykle wymagająca – nie daje opiekunowi prawa do ulgi rehabilitacyjnej. Status rodzinny w rozumieniu ustawy o podatku od spadków i darowizn jest tu warunkiem brzegowym: były małżonek nie jest osobą z I grupy podatkowej. Małżonek to wyłącznie obecny małżonek (oraz, w świetle części orzecznictwa, małżonek pozostający w separacji).
Po drugie, w katalogu ulgi rehabilitacyjnej nie mieszczą się wydatki na żywność specjalnego przeznaczenia medycznego – bez względu na jej znaczenie dla pacjenta. Z punktu widzenia ustawy o PIT FSMP nie jest lekiem, wyrobem medycznym z wykazu, o którym mowa w art. 26 ust. 7a pkt 2a, ani sprzętem rehabilitacyjnym z pkt 3.
Po trzecie, rozważając odliczenie, warto najpierw sprawdzić status preparatu w Rejestrze Produktów Leczniczych albo w urzędowych wykazach produktów leczniczych. Jeśli preparat figuruje jako produkt leczniczy i jest stosowany na pisemne zalecenie lekarza specjalisty, droga do odliczenia w ramach ulgi na leki jest otwarta. W przeciwnym razie nawet najtroskliwsza dokumentacja nie pomoże.
Po czwarte, jeśli podatnik odliczył już w zeznaniu PIT suplementy diety, żywność specjalnego przeznaczenia medycznego albo inne preparaty, które nie mają statusu leku w rozumieniu Prawa farmaceutycznego, powinna rozważyć korektę zeznania. Prawo do skorygowania deklaracji wynika z art. 81 Ordynacji podatkowej. W praktyce oznacza to złożenie korekty PIT wraz z odpowiednio poprawionym załącznikiem PIT/O, usunięcie zakwestionowanego odliczenia i ponowne przeliczenie podatku. Korektę można złożyć elektronicznie, m.in. w usłudze Twój e-PIT, innym kanałem elektronicznym albo papierowo. Jeżeli po korekcie powstanie dopłata podatku albo okaże się, że zwrot był zawyżony, trzeba liczyć się także z koniecznością zapłaty brakującej kwoty wraz z odsetkami za zwłokę.
Podatniczka w zeznaniu PIT za 2025 r. odliczyła w ramach ulgi rehabilitacyjnej 1800 zł wydanych na preparaty żywieniowe kupowane w aptece dla osoby z niepełnosprawnością. Po sprawdzeniu okazało się jednak, że produkty nie figurują jako leki w Rejestrze Produktów Leczniczych, lecz są żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego. W takiej sytuacji bezpiecznym rozwiązaniem jest korekta zeznania i usunięcie odliczenia z PIT/O.
Po piąte, w sprawach budzących wątpliwości warto rozważyć wniosek o interpretację indywidualną do Dyrektora KIS. Koszt postępowania to 40 zł, a uzyskane rozstrzygnięcie chroni przed konsekwencjami błędnej kwalifikacji. Lepiej zapytać przed rozliczeniem, niż wyjaśniać sprawę dopiero po kontroli.
Fakt, że preparat został kupiony w aptece, był zalecony przez lekarza albo jest niezbędny do codziennego funkcjonowania chorego, nie przesądza jeszcze o prawie do ulgi. Dla odliczenia jako lek decydujące znaczenie ma jego kwalifikacja prawna jako produktu leczniczego.
Na zmianę przepisów szybko nie ma co liczyć
Przepisy ulgi rehabilitacyjnej są regularnie modyfikowane. W ostatnich latach do katalogu dodano m.in. wydatki na pieluchomajtki, pieluchy anatomiczne, chłonne majtki, podkłady i wkłady anatomiczne oraz zabiegi rehabilitacyjne lub leczniczo-rehabilitacyjne. Petycje i dezyderaty kierowane do Ministerstwa Finansów regularnie postulują rozszerzenie listy o kolejne kategorie wydatków – w tym prywatną opiekę zdrowotną. Resort co do zasady tym oczekiwaniom odmawia, argumentując ograniczonym charakterem ulgi i obciążeniem dla finansów publicznych. W kwietniu 2026 r. Ministerstwo wprost zaznaczyło, że nie planuje prac legislacyjnych zmierzających do rozszerzenia katalogu o wizyty lekarskie. Trudno więc oczekiwać, by w najbliższym czasie do katalogu trafiło żywienie medyczne – choć z punktu widzenia pacjentów byłaby to zmiana z gatunku tych długo oczekiwanych.
– art. 26 ust. 1 pkt 6, ust. 7, ust. 7a–7g oraz ust. 13a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 163 ze zm.)
Przywołane interpretacje i orzeczenia
– interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 27 kwietnia 2026 r., sygn. 0115-KDIT2.4011.147.2026.2.MM
– wyrok TSUE z 2 marca 2023 r. w sprawie C–760/21 (Kwizda Pharma)