4 lata doliczane do stażu pracy za każde wychowane dziecko, dodatek do emerytury za wychowanie dzieci i świadczenie także dla rodziców trójki dzieci. Sejm zajmie się propozycją zmian

REKLAMA
REKLAMA
Rodzice trojga dzieci, którzy przez dekady pracowali i opłacali składki, czują się pomijani przez obecny system emerytalny. Sejm rozpatrzy propozycję reformy zakładającej doliczenie dodatkowych lat do stażu pracy za wychowanie dzieci, wyższe świadczenia emerytalne oraz objęcie rodziców trojga dzieci rodzicielskim świadczeniem uzupełniającym.
- Rodzice pracujący zawodowo czują się pominięci. To "rażącą niesprawiedliwość w obecnym systemie emerytalnym"
- Jak dziś działa system emerytalny. Wysokość emerytury mocno powiązana z wysokością składek
- Staż pracy nie daje prawa do emerytury, ale ma znaczenie
- Wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych. Problem szczególnie dotyczy przedsiębiorców
- Rodzicielskie świadczenie uzupełniające tylko dla rodziców czwórki dzieci
- Jak można zmienić przepisy dotyczące świadczeń emerytalnych, aby dowartościować pracę zawodową rodziców?
- Zmiany w systemie świadczeń emerytalnych. Sejm zajmie się petycją
Problem prawny: czy matka, która przez niemal 40 lat pracowała, prowadziła działalność gospodarczą, opłacała składki i jednocześnie wychowała troje dzieci, powinna dziś otrzymywać świadczenie niewiele wyższe od osoby, która zawodowo nie pracowała, ale wychowała czworo dzieci? Zdaniem autorki petycji skierowanej do Sejmu – nie
Rodzice pracujący zawodowo czują się pominięci. To "rażącą niesprawiedliwość w obecnym systemie emerytalnym"
Autorka petycji opisuje swoją sytuację bardzo konkretnie. Przez niemal cztery dekady prowadziła działalność gospodarczą, regularnie opłacała składki i jednocześnie wychowała troje dzieci. Dziś uważa, że państwo nie uwzględnia w wystarczającym stopniu wysiłku osób, które równocześnie pracowały i wychowywały dzieci.
REKLAMA
REKLAMA
„Zwracam uwagę na rażącą niesprawiedliwość w obecnym systemie emerytalnym. Jako osoba legitymująca się niemal 40-letnim stażem pracy, w większości w ramach działalności gospodarczej, przez dekady rzetelnie odprowadzałam składki do systemu ubezpieczeń społecznych, wychowując przy tym troje dzieci”.
W petycji pada argument niesprawiedliwego traktowania rodziców aktywnych zawodowa. Chodzi o sytuacje, w których osoby niepracujące zawodowo, ale wychowujące czworo dzieci, otrzymują świadczenia zbliżone do rodziców trojga dzieci, którzy przez całe życie byli aktywni zawodowo.
„Takie rozwiązanie jest krzywdzące dla osób aktywnych zawodowo. System w obecnym kształcie nie premiuje trudu łączenia pracy – często na własny rachunek, co wiąże się z dużym ryzykiem i dyscypliną – z rodzicielstwem” – wskazuje autorka.
REKLAMA
Jej zdaniem problem dotyczy szczególnie rodziców trójki dzieci. To grupa, która często nie kwalifikuje się do dodatkowych świadczeń przewidzianych dla rodzin wielodzietnych, mimo że przez wiele lat pracowała i wychowywała dzieci, które dziś same płacą podatki oraz składki.
Jak dziś działa system emerytalny. Wysokość emerytury mocno powiązana z wysokością składek
Jak wyjaśnia dr Szymon Pawłowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, reforma emerytalna z 1999 r. całkowicie zmieniła sposób funkcjonowania systemu emerytalnego. Wprowadzono system oparty na trzech filarach: obowiązkowym systemie publicznym prowadzonym przez ZUS, części kapitałowej związanej z OFE oraz dodatkowych, dobrowolnych formach oszczędzania na emeryturę.
W przeciwieństwie do wcześniejszego modelu, obowiązującego jeszcze w PRL, wysokość emerytury została mocno powiązana z wysokością składek zapisanych na indywidualnym koncie ubezpieczonego. Oznacza to, że wysokość świadczenia zależy przede wszystkim od długości aktywności zawodowej oraz wysokości opłacanych składek.
Z czasem do systemu zaczęto jednak wprowadzać rozwiązania uwzględniające funkcje rodzicielskie i opiekuńcze. Dotyczyło to m.in. podwyższenia podstawy wymiaru składek za osoby przebywające na urlopach wychowawczych czy objęcia ubezpieczeniem emerytalnym osób sprawujących osobistą opiekę nad dzieckiem. Mimo to podstawowa zasada systemu pozostała niezmienna – wysokość emerytury jest silnie związana ze składkami zapisanymi na koncie w ZUS.
Staż pracy nie daje prawa do emerytury, ale ma znaczenie
W przypadku osób objętych nowym systemem emerytalnym (ubezpieczonych urodzonych po 31.12.1948 r.) sam staż pracy nie warunkuje nabycia prawa do emerytury. Ma jednak znaczenie przy gwarancji otrzymania emerytury minimalnej.
Ustawodawca przewidział również możliwość zaliczania do stażu emerytalnego niektórych okresów związanych z wychowywaniem dzieci. Chodzi m.in. o okresy urlopu wychowawczego, urlopu bezpłatnego udzielonego w celu opieki nad dzieckiem oraz okresy niewykonywania pracy z powodu opieki nad dzieckiem. Obecnie okresy te mogą być uwzględniane maksymalnie do 6 lat, niezależnie od liczby dzieci. Wychowanie dzieci liczy się zatem do stażu, ale tylko do określonego limitu. Właśnie tutaj pojawia się jeden z głównych problemów podnoszonych w petycji.
„Obecnie w kapitale początkowym można ‘doliczyć’ tylko 3 lata za każde dziecko, nie więcej niż 6 lat. Co z moim trzecim dzieckiem? Dlaczego państwo faworyzuje rodziny z dwójką oraz czwórką dzieci, a pomija te z trójką dzieci?”- pyta autorka.
W petycji wskazano również przykłady innych państw europejskich. W Austrii za każde dziecko doliczane są 4 lata pracy, natomiast w Niemczech funkcjonują dodatki do emerytury związane z wychowaniem każdego dziecka.
Wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych. Problem szczególnie dotyczy przedsiębiorców
W petycji dużo miejsca poświęcono osobom prowadzącym działalność gospodarczą. Przedsiębiorcy podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, ale wysokość ich przyszłych świadczeń zależy od kapitału zgromadzonego na koncie w ZUS. W praktyce oznacza to, że wysokość emerytury jest bezpośrednio związana z wysokością opłacanych składek oraz długością aktywności zawodowej.
Zdaniem autorki petycji osoby prowadzące działalność gospodarczą przez wiele lat jednocześnie utrzymywały firmę, opłacały składki i wychowywały dzieci, a obecny system nie daje im z tego tytułu wystarczających korzyści.
„Wychowanie trojga dzieci, które dziś pracują i zasilają system, przy jednoczesnym prowadzeniu działalności przez 40 lat, powinno być fundamentem godnej, a nie jedynie minimalnej emerytury” -podkreślono.
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające tylko dla rodziców czwórki dzieci
Jednym z najważniejszych punktów sporu jest także rodzicielskie świadczenie uzupełniające, czyli tzw. Mama 4+. Świadczenie to przysługuje osobom, które wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały minimalnej emerytury, ponieważ zrezygnowały z pracy zawodowej albo jej nie podjęły ze względu na wychowanie dzieci. Zgodnie z obowiązującymi przepisami świadczenie może zostać przyznane matce po ukończeniu 60 lat albo ojcu po ukończeniu 65 lat, jeśli nie posiadają dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania.
Zdaniem autorki petycji obecne przepisy stawiają w korzystniejszej sytuacji osoby, które nie opłacały składek emerytalnych, ale wychowały czworo dzieci, niż rodziców trojga dzieci z wieloletnim stażem pracy. Właśnie dlatego pojawił się postulat rozszerzenia świadczenia również na rodziców trójki dzieci albo stworzenia dodatkowych mechanizmów zwiększających ich emerytury.
Jak można zmienić przepisy dotyczące świadczeń emerytalnych, aby dowartościować pracę zawodową rodziców?
Jak wskazuje dr Szymon Pawłowski, możliwych kierunków zmian jest kilka. Jednym z rozwiązań mogłoby być wydłużenie okresu opieki nad dzieckiem zaliczanego do stażu emerytalnego. Obecny limit 6 lat mógłby zostać zwiększony, a część okresów opieki mogłaby zostać potraktowana nawet jako okresy składkowe.
Inna możliwość to podwyższenie składek finansowanych przez państwo za osoby sprawujące opiekę nad dzieckiem albo wydłużenie okresu zawieszenia działalności gospodarczej w celu opieki nad dzieckiem przy jednoczesnym finansowaniu składek z budżetu państwa. Pojawia się również pomysł zmian w samym rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym, tak aby objęło także rodziców trojga dzieci.
Ekspert podkreśla jednak, że problem ma nie tylko wymiar społeczny, ale także konstytucyjny i finansowy. Chodzi bowiem o odpowiedź na pytanie, czy panstwo może w różny sposób traktować rodziców w zależności od liczby dzieci oraz aktywności zawodowej.
Zmiany w systemie świadczeń emerytalnych. Sejm zajmie się petycją
Sprawa trafiła już do kalendarza obrad Komisji do Spraw Petycji. W przygotowanej opinii zarekomendowano nieuwzględnienie postulatu dotyczącego rozszerzenia rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego. Wskazano, że mogłoby to prowadzić do niekonstytucyjnego uprzywilejowania określonej grupy osób.
Jednocześnie inaczej oceniono propozycje dotyczące zwiększenia emerytur dla osób, które przez lata łączyły pracę zawodową z wychowywaniem dzieci. W tym zakresie rekomendowano skierowanie dezyderatu do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministra Finansów i Gospodarki. Resorty mają ocenić, czy obecna sytuacja finansów publicznych oraz problemy demograficzne pozwalają na przygotowanie takich zmian.
Termin rozpatrzenia petycji wyznaczono na 13 maja 2026 r.
Źródła:
Sejm RP
Opinia prawna dr. Szymona Pawłowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego dotycząca reformy systemu emerytalnego i dowartościowania pracy zawodowej rodziców.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



