Czy Sejm jest gotowy na rewolucję w wydatkach i przychodach budżetu? Do rozpatrzenia projekt likwidujący trzynastki i czternastki dla emerytów oraz 800 plus, w celu podwojenia do 60 tys. zł kwoty wolnej w PIT. Nie tylko prezydent składa w Sejmie projekty rewolucyjnych zmian w zasiłkach i podatkach, odnoszących się do polityki społecznej rządu.
- 800 plus do likwidacji, koniec z wypłatą dodatkowych świadczeń z ZUS dla emerytów i seniorów?
- Dlaczego 800 plus trzeba zlikwidować - kto skorzysta na takiej zmianie
- Kwota wolna w PIT 60 tys. zł: skąd wziąć pieniądze na obniżenie podatku dochodowego od osób fizycznych
Rewolucja w polityce społecznej państwa jest nieunikniona. Coraz trudniejsza sytuacja budżetu - deficyt rosnący teraz wskutek potężnych wydatków na zbrojenia i obronność to dostateczny argument, by przewartościować sposób tworzenia budżetu państwa. Dotyczy to zarówno strony dochodowej jak i wydatkowej. Wydatki na transfery społeczne, zwłaszcza te w najwyższych kwotach - muszą być mocno zweryfikowane.
Takim największym transferem jest oczywiście program 800 plus - prawie 65 miliardów złotych tylko w tym roku. Na dodatek wydatki te nie przynoszą zamierzonego efektu - a więc nie tylko radykalnej, ale jakiejkolwiek poprawy sytuacji demograficznej.
Z drugiej strony by dać większy impuls do wzrostu gospodarczego, a tym samym radykalnie zwiększyć dochody, trzeba obniżyć podatki. To motywuje do większych zarobków i tym samym rośnie wolumen wpływów podatkowych do budżetu. Nie tylko z PIT czy CIT, ale i z podatków pośrednich, w tym zwłaszcza z VAT, bo podatkiem tym obciążony jest każdy wydatek konsumpcyjny. Zarabia się zaś coraz więcej po to, by coraz więcej wydawać...
800 plus do likwidacji, koniec z wypłatą dodatkowych świadczeń z ZUS dla emerytów i seniorów?
Dość przywilejów dla rodzin z dziećmi, których wielu rodziców wręcz uchyla się od pracy, a jeszcze więcej nie płaci podatków i nie dokłada się do budżetu państwa. Pieniądze z likwidacji 800 plus pozwolą na podwyższenie kwoty wolnej w PIT do 60 000 zł, na czym skorzystają solidarnie wszyscy płacący podatek dochodowy - taka jest idea.
W 2026 roku w Sejmie do podjęcia wiele ważnych decyzji. Do pilnego rozpatrzenia czeka projekt podwyższenia do 60 tys. zł kwoty wolnej w PIT dla wszystkich, kosztem likwidacji zasiłku 800 plus na dzieci oraz trzynastych i czternastych emerytur.
Jeśli nie w 2026 roku, to w roku następnym - i to raczej na początku 2027 - rząd, o ile koalicja wytrwa i nie dojdzie do zmian z przyczyn politycznych wcześniej - będzie musiał rozliczyć się z obietnic wyborczych z poprzedniej kampanii. I coś jednak wykonać, bo inaczej trudno będzie wygrać kolejne wybory. Najlepiej gdyby udało się jednak podwoić kwotę wolną w PIT do 60 tys. zł, ale jakakolwiek ulga w podatkach będzie dobrze widziana przez przyszłych wyborców.
Dlaczego 800 plus trzeba zlikwidować - kto skorzysta na takiej zmianie
Pod koniec 2025 roku do Sejmu wypłynęła propozycja likwidacji podatku od dochodów osobistych PIT z jednoczesnym zakończeniem wypłaty 800 plus, trzynastych i czternastych emerytur oraz innych zasiłków na dzieci.
Projekt tak radykalnych zmian trafił do Sejmu i pracę nad nim rozpoczęto w Komisji ds. Petycji Sejmu. Może go ona odrzucić i wtedy na tym zakończy swój bieg. Może jednak także zaopiniować pozytywnie, co nie przesądza jeszcze, że takie zmiany wejdą w życie, ale szanse na to poważnie wzrosną.
Pewne jest jedno - przy obecnym deficycie budżetowym niezbędne są zmiany w konstrukcji przychodów i wydatków państwa. Trudno jest przy tym nie wywołując powszechnego niezadowolenia społecznego podwyższać podatki, a to praktycznie jedyna droga do zwiększenia przychodów państwa. Łatwiej za to dać wszystkim a zabrać nielicznym.
Trzynaste i czternaste emerytury zostały wprowadzone w celu ograniczenia skutków inflacji w odniesieniu do seniorów, zwłaszcza otrzymujących najniższe świadczenia. Program Rodzina 500 plus - poprzedniej wersji 800 plus - wdrożono w celu zwiększenia liczby narodzin. Inflacja w zasadzie ustała, a dzieci rodzi się mniej niż przed wdrożeniem programu.
Jednocześnie obniżenie podatków przez podwojenie kwoty wolnej w PIT było jednym z głównych filarów programu wyborczego obecnego rządu. Najpoważniejszą niezrealizowaną obietnicą, a kolejne wybory, w których nierozliczenie się z obietnic może przesądzić o porażce lub utrzymaniu władzy, są coraz bliżej.
Zresztą druga obietnica - już ze strony premiera i ministra finansów - jest taka, że podwyższenie kwoty wolnej w PIT nastąpi w czasie kadencji tego rządu, jeszcze przed wyborami. Rzecz w tym, że deficyt w budżecie państwa jest coraz większy i bez znaczącej redukcji wydatków, np. na transfery socjalne, nie da się także tej drugiej obietnicy zrealizować.
Kwota wolna w PIT 60 tys. zł: skąd wziąć pieniądze na obniżenie podatku dochodowego od osób fizycznych
Autorzy projektu wnoszą o tak rewolucyjne zmiany uzasadniając je koniecznością reformy finansów publicznych. Miałaby ona polegać na radykalnym ograniczeniu transferów publicznych za cenę zwolnienia wszystkich obywateli z podatku od dochodów osobistych – PIT oraz likwidacji wszelkich ulg w innych podatkach.
Rachunek jest prosty. Już przy okazji rezygnacji z natychmiastowego podwyższenia kwoty wolnej w PIT okazało się, że budżetu państwa nie stać na to, ponieważ zmniejszyłyby się z tego tytułu wpływy podatkowe wynoszące niemal tyle, ile potrzeba na finansowanie programu Rodzina 800 plus.
Teraz autorzy rewolucji polegającej na całkowitej likwidacji PIT od dochodów osobistych wyliczyli, że do budżetu z tego tytułu nie wpłynie 97,6 miliarda złotych. Z drugiej strony 97 mld zł wyniosłyby oszczędności w wydatkach budżetowych gdyby zamknięto program Rodzina 800 plus oraz zakończono wypłaty trzynastych i czternastych emerytur.