Rada Warszawy przegłosowała zakaz nocnej sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Od 1 czerwca 2026 r. kupienie piwa czy wina w sklepie lub na stacji benzynowej między 22:00 a 6:00 będzie niemożliwe. Za uchwałą zagłosowało 57 radnych, przeciw byli tylko dwaj. Stolica dołącza do miast, które zdecydowały się na nocną prohibicję.
- Nocna prohibicja od 1 czerwca 2026 staje się faktem. Tylko 2 radnych było przeciw
- Co dokładnie się zmieni w Warszawie w kwestii sprzedaży alkoholu po 1 czerwca 2026?
- Długa droga od pomysłu do głosowania za uchwaleniem nocnej prohibicji
- Krytycy zakazu sprzedaży alkoholu w nocy: to uderzenie w wolność i ryzyko powstania czarnego rynku
Nocna prohibicja od 1 czerwca 2026 staje się faktem. Tylko 2 radnych było przeciw
Stało się - Warszawa miastem z nocną prohibicją. Rada Miasta Stołecznego Warszawy przyjęła dziś (12 marca) uchwałę zakazującą sprzedaży alkoholu w godzinach od 22:00 do 6:00. Wynik głosowania nie pozostawia wątpliwości co do nastrojów wśród stołecznych radnych: 57 głosów za, zaledwie 2 przeciw. Sprzeciw zgłosili wyłącznie radni Prawa i Sprawiedliwości.
Co dokładnie się zmieni w Warszawie w kwestii sprzedaży alkoholu po 1 czerwca 2026?
Zakaz obejmie sklepy i stacje benzynowe na terenie całej Warszawy. Jedyny wyjątek stanowią sklepy w strefie wolnocłowej na Lotnisku Chopina. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 czerwca 2026 roku - o ile uchwały nie zakwestionuje wcześniej wojewoda mazowiecki.
Uchwała nie dotyczy lokali gastronomicznych - bary, restauracje i puby będą mogły sprzedawać alkohol na dotychczasowych zasadach.
Długa droga od pomysłu do głosowania za uchwaleniem nocnej prohibicji
Nocna prohibicja w Warszawie nie wzięła się znikąd. Inicjatorem był ruch miejski Miasto Jest Nasze. Prezydent Rafał Trzaskowski początkowo sprzeciwiał się wprowadzeniu zakazu w skali całego miasta i zaproponował rozwiązanie kompromisowe - pilotaż.
Od 1 listopada 2025 roku nocna prohibicja obowiązywała w dwóch dzielnicach: Śródmieściu i Pradze-Północ. Wyniki pilotażu - według zwolenników zakazu - były jednoznaczne: większy komfort życia mieszkańców, poprawa bezpieczeństwa i mniej zgłoszeń na szpitalne oddziały ratunkowe. To te dane przekonały ostatecznie Trzaskowskiego do poparcia rozszerzenia zakazu na całe miasto.
W lutym radni jednogłośnie zdecydowali o wystąpieniu do dzielnic o opinię. Wszystkie 18 rad dzielnicowych zaopiniowało projekt pozytywnie - ostatnie pięć dzielnic dało zielone światło w środę, dzień przed głosowaniem.
Krytycy zakazu sprzedaży alkoholu w nocy: to uderzenie w wolność i ryzyko powstania czarnego rynku
Przeciwnicy uchwały - choć w radzie okazali się marginesem - podnoszą argumenty, które z pewnością nie znikną po głosowaniu. Kluczowy zarzut to ograniczenie wolności mieszkańców. Pojawiają się też obawy, że zakaz może napędzić sprzedaż alkoholu niewiadomego pochodzenia - jeśli popyt nocą nie zniknie, a legalna podaż zostanie odcięta, mogą pojawić się alternatywne kanały dystrybucji.
Na ile te obawy okażą się uzasadnione, pokażą dopiero kolejne miesiące po wejściu uchwały w życie. Warszawa dołącza do rosnącej grupy polskich miast z nocną prohibicją.