Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że mimo doniesień o wstrzymaniu rotacji amerykańskich wojsk nie zapadły żadne decyzje o ograniczeniu obecności USA w Polsce. Podkreślił, że współpraca wojskowa obu krajów pozostaje bardzo silna.
Relacje polsko-amerykańskie
Agencja Reutera informowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. Z kolei portal NOTUS informował, że Pentagon planuje obniżenie rangi dowództwa sił lądowych w Europie i Afryce.
Kosiniak-Kamysz w sobotnim wpisie na platformie X, odnosząc się do tych przekazów, zaznaczył, że relacje polsko-amerykańskie nie są oparte na doniesieniach medialnych, ale „na codziennej współpracy, wzajemnym zaangażowaniu i zaufaniu”.
„Polska jest i będzie kluczowym sojusznikiem USA w Europie. Amerykańskie zaangażowanie w Polsce jest bardzo wysokie. Nie została podjęta żadna decyzja o zmniejszeniu zaangażowania co potwierdziliśmy z przedstawicielami Pentagonu i Sił Zbrojnych USA” - podkreślił szef MON.
Jak przypomniał, „Amerykanie są zaangażowani w proces budowy NATO 3.0, który dzięki wzmocnieniu zdolności europejskiego filaru Sojuszu zwiększy bezpieczeństwo w Europie - w tym procesie Polska odgrywa kluczową rolę”.
„O naszym sojuszu z USA świadczą inwestycje w koszary czy lotniska, budowa magazynów i obiektów zakwaterowania. Wypełniony do granic możliwości jest też plan wspólnych ćwiczeń naszych wojsk. Amerykanie są u nas w ramach stałej i rotacyjnej obecności, są wysunięte dowództwa V Korpusu w Poznaniu i dywizja w Bolesławcu, olbrzymia infrastruktura logistyczna, m.in. we Wrocławiu, APS w Powidzu, bazy lotnicze w Powidzu i Łasku oraz grupa batalionowa FLF w Orzyszu. Rozpoczęliśmy też przygotowania do zwiększenia amerykańskich zdolności wojskowych w Polsce” - wyliczał szef MON.
Proces reorganizacji wojsk
Ponadto Kosiniak-Kamysz przypomniał, że to zaangażowanie potwierdzał prezydent USA Donald Trump w publicznych deklaracjach złożonych w obecności prezydenta Karola Nawrockiego. „Te deklaracje pozostają wiążące” - zapewnił szef MON.
Kosiniak-Kamysz wskazał, że obecnie trwa proces reorganizacji obecności wojsk USA w Europie. „Odpowiada za to gen. Alexus Grynkewich, z którym szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła jest w stałym kontakcie. W ramach bieżących rozmów, biorąc pod uwagę amerykańskie plany, od dawna proponujemy zwiększenie obecności stałej, kosztem obecności rotacyjnej” - napisał.
„Wszyscy, którzy twierdzą, że polsko-amerykańska współpraca została zniszczona lub się zakończyła grają w orkiestrze wrogów Polski” - podkreślił na zakończenie Kosiniak-Kamysz.
W piątek z Kosiniakiem-Kamyszem spotkał się prezydent Nawrocki. W spotkaniu uczestniczyli też gen. Kukuła oraz szef BBN Bartosz Grodecki i zastępcy szefa BBN: gen. bryg. rez. Andrzej Kowalski oraz gen. bryg. rez. Mirosław Bryś. W sobotę Grodecki przekazał, że „głównym tematem rozmowy były kwestie bezpieczeństwa naszego regionu ze szczególnym uwzględnieniem obecności wojsk amerykańskich w Polsce”. „Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy” - zaznaczył.
Do sprawy wstrzymania rotacji wojsk USA odnosił się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów dowódca US Army generał Christopher LaNeve. - Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. (...) uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań - powiedział. - Będziemy nadal ściśle współpracować z gen. Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas - dodał.
Doniesienia o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany brygady wywołała reakcje ze strony polskiego rządu; podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że on i wicepremier Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z gen. Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. - Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu.
Kosiniak-Kamysz informował w piątek wieczorem w TVN24, że w środę spotka się z gen. Danem Caine'm, przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA.
Podsumowując, mimo pojawiających się informacji o zmianach w rozmieszczeniu amerykańskich wojsk w Europie, polskie władze zapewniają, że bezpieczeństwo kraju nie jest zagrożone, a współpraca z USA pozostaje strategiczna i stabilna. Rząd podkreśla, że Polska nadal odgrywa kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa NATO oraz w planach wojskowych Sojuszu na wschodniej flance.