Ceny ropy gwałtownie spadają, a rynki reagują błyskawicznie. Czy to oznacza natychmiastową ulgę dla kierowców? Minister finansów rozwiewa wątpliwości i wskazuje, kiedy ceny na stacjach faktycznie zaczną spadać.
- Ropa tanieje, ale kierowcy muszą poczekać: „to zajmie kilka dni”
- Przełom na świecie napędza spadki cen. Rynki reagują natychmiast
- Co dalej z obniżkami podatków? Rząd nie wyklucza zmian
- Nowy podatek na horyzoncie. Rząd przygląda się „nadmiarowym zyskom”
- Trump wstrzymuje atak na Iran w ostatniej chwili. Warunek? Kluczowa cieśnina i 2 tygodnie, które mogą zmienić wszystko
Ropa tanieje, ale kierowcy muszą poczekać: „to zajmie kilka dni”
Spadki cen ropy, które widzimy na rynkach, znajdą przełożenie na ceny paliw na stacjach, ale to zajmie kilka dni – poinformował w środę w Polsat News minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Chyba wszyscy się cieszymy, że mamy to zawieszenie broni. Rynki zareagowały pozytywnie – powiedział w środę w Polsat News minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. "Spadki, które widzimy na rynkach, znajdą przełożenie na ceny na stacjach paliw, ale to zajmie kilka dni – bo najpierw spada cena ropy, potem cena w hurcie, a potem ceny na stacjach paliw" – wskazał Domański.
Oznacza to, że choć sytuacja na światowych rynkach już się poprawia, na realne obniżki przy dystrybutorach trzeba jeszcze chwilę poczekać.
Przełom na świecie napędza spadki cen. Rynki reagują natychmiast
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę 8 kwietnia, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Ocenił też, że negocjacje pokojowe z Iranem osiągnęły duży postęp.
W środę cena ropy WTI spadła o ponad 16 proc., do niespełna 94 dolarów za baryłkę, a ropa Brent potaniała o prawie 16 proc., do nieco ponad 92 dolarów. Minister Domański podkreślił, że poza spadkami cen ropy, widoczne są także spadki cen produktów gotowych, w tym oleju napędowego.
Co dalej z obniżkami podatków? Rząd nie wyklucza zmian
Minister był pytany, co będzie dalej z rządowym programem, którego celem jest obniżka cen paliw. "Będziemy w ramach rządu rozmawiać o sytuacjach. Wiemy, że rozporządzenia obniżające VAT i akcyzę mają charakter czasowy i będziemy analizować sytuacje, czy należy wydłużać daty rozporządzeń" – powiedział Domański.
Rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. obowiązuje do 30 kwietnia, zaś rozporządzenie obniżające akcyzę – do 15 kwietnia.
To oznacza, że los ulg podatkowych nadal stoi pod znakiem zapytania, a decyzje rządu będą zależeć od dalszego rozwoju sytuacji na rynkach.
Nowy podatek na horyzoncie. Rząd przygląda się „nadmiarowym zyskom”
Andrzej Domański pytany był także o podatek od nadmiarowych zysków wynikających z sytuacji na Bliskim Wschodzie. - "Jeśli są nadmiarowe zyski, to będzie od nich podatek" – powiedział minister i dodał, że trwają prace nad ustawą, która miałaby wprowadzić taką daninę. "W tym miesiącu na pewno będą gotowe rozwiązania" – dodał.
Przyjęty przez rząd pakiet „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) ma charakter tymczasowy. W ramach pakietu wprowadzono również ceny maksymalne benzyny i oleju napędowego, które ogłasza codziennie Minister Energii.
Trump wstrzymuje atak na Iran w ostatniej chwili. Warunek? Kluczowa cieśnina i 2 tygodnie, które mogą zmienić wszystko
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Iran zapowiedział, że pozwoli na żeglugę tym szlakiem „w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu”.
„Na podstawie rozmów z premierem (Pakistanu) Shehbazem Sharifem i marszałkiem Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem, pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni” - napisał Trump na platformie Truth Social.
Do ogłoszenia zawieszenia broni doszło na niespełna 90 minut przed upływem ultimatum, które wyznaczył Iranowi prezydent USA, czyli godziną 2 czasu środkowoeuropejskiego w środę. Jeszcze we wtorek Trump zapowiadał, że „tej nocy zginie cała cywilizacja” i stwierdził, że choć tego nie chce, prawdopodobnie tak się stanie. Wcześniej groził zniszczeniem wszystkich mostów i elektrowni, jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie otworzy Ormuzu.
Przełom w negocjacjach? „Duży postęp” i konkretna propozycja
Dodał, że rozejm będzie „obustronny”, a powodem zgody z jego strony „jest duży postęp w rozmowach na temat długoterminowego POKOJU” z Iranem.
„Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie Porozumienia” - poinformował prezydent USA.
Zaznaczył, że mówiąc w imieniu Stanów Zjednoczonych, „a także jako reprezentant krajów Bliskiego Wschodu”, jest zaszczycony, że „ten długotrwały problem jest bliski rozwiązania”.
W poniedziałek prezydent USA określał 10-punktową irańską kontrpropozycję, która była odpowiedzią Teheranu na 15-punktowy plan USA, jako „znaczącą, lecz niewystarczającą”. Obecnie stała się podstawą końcowego porozumienia. Iran z kolei zapowiadał wcześniej, że nie zezwoli na żeglugę przez Ormuz, dopóki nie zostanie zawarte pełny układ pokojowy.
Iran, Chiny i Pakistan. Kulisy decyzji i napięcie w tle
Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła, że władze w Teheranie zaakceptowały pakistańską propozycję. Według „New York Timesa” („NYT”), który powołuje się na przedstawicieli irańskich władz, zawieszenie broni zatwierdził nowy najwyższy przywódca kraju, ajatollah Modżtaba Chamenei.
Amerykańska gazeta napisała, że Iran przyjął tę propozycję nie tylko po „gorączkowych zabiegach” Pakistanu, ale też pod wpływem interwencji Chin, które miały interweniować w tej sprawie „w ostatniej chwili” i zwróciły się do Iranu m.in. o okazanie elastyczności.
Cytowane przez Reutersa irańskie media państwowe pisały m.in. o „upokarzającym odwrocie” prezydenta USA oraz podkreśliły, że Teheran odniósł zwycięstwo, a jednocześnie wezwano społeczeństwo do jedności i czujności „do czasu ostatecznego sfinalizowania szczegółów wygranej”.
Rozejm, ale napięcie nie znika. „Palec na spuście”
Wysoki rangą urzędnik Białego Domu poinformował, że do zawieszenia broni przystąpił też Izrael. Jak dotąd władze tego kraju nie potwierdziły oficjalnie tej informacji.
Urzędnik Pentagonu powiedział mediom, że ustały działania zbrojne USA. Cytowany przez agencję AP przedstawiciel amerykańskich wojsk uściślił, że trwają działania obronne.
Reuters cytuje komunikat Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, która przekazała, że „trzyma palec na spuście, a jeśli wróg popełni najmniejszy błąd, odpowiemy na to z pełną siłą”.
To pokazuje, że mimo zawieszenia broni sytuacja pozostaje niezwykle napięta, a każdy błąd może ponownie doprowadzić do eskalacji.
Kluczowe rozmowy już wkrótce. Świat patrzy na Islamabad
Władze w Teheranie ogłosiły też, że w piątek 10 kwietnia w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem i USA. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała jedynie, że trwają rozmowy na ten temat, ale nie potwierdziła, by zapadły ostateczne ustalenia.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził w oświadczeniu, że Iran wstrzyma na dwa tygodnie „operacje obronne”, a bezpieczna żegluga przez cieśninę Ormuz „będzie możliwa w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu i z odpowiednim uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.
Według m.in. „NYT” propozycja Teheranu ma zawierać pełne zniesienie sankcji nałożonych na Iran oraz zakładać, że kraj ten nie będzie musiał całkowicie pozbyć się materiału nuklearnego i zrezygnować z programu wzbogacania uranu.
Rynki reagują natychmiast. Ceny ropy mocno w dół
Tuż po oświadczeniu Trumpa w sprawie zawieszenia broni z Iranem ceny ropy naftowej uległy znacznej obniżce; wartość amerykańskiej West Texas Intermediate (WTI) spadła o ok. 13 proc., do poziomu poniżej 100 dol. (98 dol.) za baryłkę.
To wyraźny sygnał, że globalne rynki natychmiast odetchnęły z ulgą, a rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie nadal będzie kluczowy dla gospodarki na całym świecie.