Czy same „pasy” wystarczą dla oznaczenia przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, pojazd przejeżdżający w poprzek?

Mirosław Siwiński
Radca Prawny nr wpisu WA-9949 Doradca Podatkowy nr wpisu 09923
rozwiń więcej
Nexia Advicero
Doradztwo podatkowe, księgowość, corporate services, obsługa płacowo-kadrowa
rozwiń więcej
Czy same „pasy” wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek? / Shutterstock

Artykuł niniejszy stanowi polemikę z artykułem Pana Profesora Ryszarda A. Stefańskiego "Przesłanki konstytutywne definicji przejścia dla pieszych" dostępnego w bibliotekanauki.pl a dokładnie z zawartym w nim tezą, iż nie można mówić o przejściu dla pieszych innym niż dorozumiane, jeżeli jest ono oznaczone wyłącznie znakiem poziomym P-10 (tzw. i dalej „pasy”) bez jednoczesnego oznaczenia takiego przejścia znakiem pionowym D-6. Problem jest o tyle istotny, że jego rozstrzygnięcie pozwala ocenić kto ma pierwszeństwo na takich pasach oraz może mieć wpływ na to, kto będzie uznany winnym w przypadku kolizji na takim przejściu: osoba (pieszy), rower lub hulajnoga korzystająca z przejścia czy pojazd przejeżdżający w poprzek takiego przejścia. Dodatkowo może to być również istotne dla użytkowników przejazdów dla rowerów i odpowiedniego oznaczenia ich znakami D-6a i P-11.

Podstawy glosowanego wnioskowania

Na wstępie pragnę podkreślić, iż nie polemizuje z sposobem wnioskowania dokonaną przez Pana Profesora Stefańskiego (poza jednym wnioskiem), lecz z podstawami tego wnioskowania i wskazuje pewne wątpliwości co do wybranej metody wykładni (ale nie jej przeprowadzenia).

Jak wynika z podsumowania zawartego w tym artykule jedynym znakiem, który konstytuuje przejście dla pieszych jest znak pionowy D-6, „przeważnie obustronny, czyli umieszczony z obu stron drogi (co stanowi zalecenie). Znak P-10 ma natomiast, zdaniem Pana Profesora, charakter „dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę” Co więcej, jeżeli nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia nie musi być namalowany/położony to dla oznaczenia przejścia dla pieszych wystarczy znak pionowy D-6 będzie wystarczający dla oznaczenia przejścia dla pieszych (nie będącego przejściem dorozumianym).

Uzasadnianiem tej wykładni ma być treść znaków, ale również argument „o charakterze normatywnym”: „Z załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

Zastrzeżenie natury normatywnej

Glosowany artykuł powołuje się na m.in. przepisy obowiązującego także obecnie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2019 r., poz. 2311 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2003”). Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie delegacji ustawowej zawartej w uchylonym już przepisie art. 7 ust. 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2024 r. poz. 1251 ze zm., dalej „Prd”.). Przepis ten miał następujące brzmienie: Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także warunki ich umieszczania na drogach.

Warto go porównać z obecnie obowiązującym przepisem art. 7 ust. 3a Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych i Ministrem Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia:
1) wzory, znaczenia i zakresy obowiązywania znaków i sygnałów drogowych w ruchu drogowym,
2) wzory lub rodzaje i zakresy stosowania urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego,
3) warunki, jakim powinny odpowiadać znaki i sygnalizatory drogowe oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego,
4) podstawowe warunki sytuowania znaków i sygnalizatorów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego w pasie drogowym
- uwzględniając postanowienia umów międzynarodowych oraz czytelność i zrozumiałość znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, a także konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W obu zacytowanych przepisach pogrubiłem elementy różnicujące: obowiązujące rozporządzenie określa wyłącznie warunki techniczne znaków drogowych i warunki umieszczania tych znaków na drogach. Przyszłe rozporządzenie, jakie zostanie wydane na podstawie art. 7 ust. 3a Prd (póki co nie istnieje), będzie już mogło określać nie tylko te warunki, ale także znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych w jednym akcie prawnym, co obecnie nie ma miejsca.

Rozporządzenie to zostało zatem albo wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego albo też Pan Profesor Stefański nieprawidłowo oparł się na normach technicznych wywodząc z nich skutki materialnoprawne. Jednakże norma prawna nie może być wyinterpretowana w ten sposób, co wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny (por. przykładowo wyroki w sprawach U 4/09, P 11/98, K 1/05, K 37/06).
W świetle powołanych orzeczeń TK oparcie się na treści normatywnej wynikające wyłącznie z załącznika do rozporządzenia, a nie z jego treści budzi wątpliwości. Normy zawarte zarówno w treści rozporządzania, jak i jego załącznikach wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, muszą być pominięte. Zaś wywodzenie obowiązków osób (obywateli) bezpośrednio z norm technicznych jest co do zasady niedopuszczalne, o ile normy te nie zostały wyraźnie przywołane w treści aktu prawnego powszechnie obowiązującego (ustawy lub rozporządzenia) w sposób precyzyjny w odniesieniu do tych osób.

Jednakże Pan Profesor Stefański oparł się również na przepisach rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2310 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2002 r.), które z kolei zostało wydane na podstawie uchylonego art. 7 ust. 2 Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu i minister właściwy do spraw wewnętrznych, w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej, uwzględniając w szczególności konieczność dostosowania sygnałów drogowych do postanowień umów międzynarodowych, określi, w drodze rozporządzenia, znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania. W przypadku zatem tej normy prawnej nie można poczynić analogicznych zastrzeżeń konstytucyjnych.

Warto się zatem przyjrzeć przepisom rozporządzenia z 2002 r. oraz 2003 r. i zastanowić, które przepisy były podstawą wnioskowań z którym przypadkiem wykładni niezgodne z Konstytucją mamy do czynienia, jak również czy wybór metody wykładni w głosowanym artykule był najbardziej trafny?

Zastrzeżenia odnośnie wybranej metody wykładni i uwagi do wnioskowania

Pomijając w tym miejscu szeroki wywód dotyczący całości przepisów o przejściach dla pieszych, zgodzić się należy z głosowanym artykułem, że rozważyć należy wzajemny stosunek przepisów D-6 i P-10. Przepisy rozporządzenia z 2002 r. wypowiadają się jednak dość skromnie na ich temat:
§ 47 ust. 1 Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.
§ 88 ust. 1 Znak P-10 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przejścia dla pieszych.

W mojej ocenie mimo nieco innego opisu (brak sfomułowania: „w poprzek drogi” przy znaku P-10) przepisy te oznaczają to samo, tylko pierwszy w zakresie znaku pionowego, a drugi w zakresie znaku poziomego. Stąd też poniekąd słuszny wniosek głosowanego artykułu, iż „Pierwszy z nich oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych przez jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko, a drugi oznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych.” w mojej ocenie nic do sprawy wnosi choć jest to powiązane z wnioskiem o prawidłowości postawionej tezy o prymacie znaku D-6, w oparciu wyłącznie o przepisy rozporządzenia z 2003 r.: „a takie rozróżnienie wskazuje cel ich stosowania. Znak D-6 „przejście dla pieszych” stosuje się w celu oznaczenia miejsca przeznaczonego do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, a znakiem poziomym P-10 wyznacza się powierzchnię przejścia. Znak D-6 umieszcza się w odległości do 0,5 m od krawędzi przejścia lub przejazdu od strony nadjeżdżających pojazdów (pkt 5.2.6.1 i 2 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Znak ten ma kluczowe znaczenie, gdyż wskazuje kierowcom miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Z tego powodu znak ten stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Jest to znak lokalizujący przejście. Umieszczenie tego znaku nadaje powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczonej do przechodzenia pieszych w poprzek drogi status przejścia dla pieszych. (…) Znak P-10 „przejście dla pieszych” jako znak drogowy poziomy poprzeczny jest stosowany w celu oznaczenia miejsc przeznaczonych do ruchu pieszych w poprzek drogi. Wyznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych (pkt 4.1. zał. nr 2 do r.w.t.z.s.d.). (…) Można nie oznaczać powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego znakiem P-10, jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia tego znaku, np. wykonanej z kostki granitowej lub bazaltowej, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia – przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Zaleca się, aby były to znaki dwustronne (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Zamieszczenie tego znaku po obu stronach drogi sygnalizuje uczestnikom ruchu, że na powierzchni przejścia dla pieszych nie są namalowane pasy (zebra). Oznakowanie pasami ma charakter dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę.

W tym obszernym cytacie pominąłem elementy opisu, jak należy wyznaczyć tzw. pasy/zebrę, jakiej powinny być szerokości i inne wymogi techniczne, wychodząc z założenia, iż wniosek ostateczny oparty jest wyłącznie o zacytowane fragmenty. Brzmi on bowiem następująco: „można dojść do konkluzji, że powierzchnia jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczona do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, uzyskuje status przejścia dla pieszych tylko wówczas, gdy jest oznaczona znakiem pionowym D-6 „przejście dla pieszych”, oznaczającym miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Nie wystarczy dla nadania takiej powierzchni charakteru przejścia dla pieszych zastosowanie tylko znaku poziomego P-10, oznaczającego powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego, przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych.(…) znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

W istocie przyznać trzeba, iż w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 do rozporządzenia z 2003 r. wprost stwierdzono, iż znak D-6 należy stosować przy wszystkich przejściach dla pieszych. W istocie również pkt ten stanowi, iż jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia znaku poziomego oznaczającego przejście dla pieszych, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Treść tej normy technicznej jednak wyraźnie wskazuje, szczególnie w połączeniu z pkt 4.1 załącznika nr 2 do tego rozporządzenia, wskazuje, że umieszczenie samego znaku D-6 bez znaku P-10 jest sytuacją wyjątkową – kiedy z przyczyn technicznych nie można umieścić znaku P-10. Co do zasady jednak znak P-10 powinien być na przejściu umieszczony, co potwierdza również pkt 5.2.6.1. Załącznika nr 1. Warto przy tym zauważyć, iż przepisy te posługują się wyłącznie terminami o tym jak znaki powinno się wyznaczyć, umieścić, a w ogóle nie posługują się słowem „obowiązują” lub innym wyrażeniami o podobnym znaczeniu.

Porównanie tych wszystkich norm, a w szczególności użycie w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 sformułowania „należy stosować”, może być moim zdaniem interpretowane jako dopuszczenie, od strony technicznej, wyznaczenia przejścia niesugerowanego oznaczonego wyłącznie znakiem P-10. Oba bowiem analizowane znaki z zasady powinny być umiejscowione w odpowiedni sposób przy przejściu dla pieszych, ale prawodawca dopuścił tu ustępstwa. Potwierdza to wykładnia funkcjonalna tych przepisów rozporządzenia z 2003 r., jak i treść przepisów rozporządzenia z 2002 r., na podstawie których w ogóle nie można wywieść zakresu obowiązywania tych znaków.

Wniosek taki jest również logiczny na podstawie praktycznych przykładów. Nie da się nie zauważyć, głosowany artykuł to potwierdza, iż nieco odmienni są adresaci tych znaków: D-6 widoczny jest przede wszystkim dla pojazdów – ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której pieszy lub rowerzysta, będzie sprawdzał z boku przejścia jaki i czy w ogóle stoi tam jakikolwiek znak pionowy. Ten bowiem jest widoczny przede wszystkim dla kierujących pojazdami, co wynika z technicznych wymogów ich umieszczenia. Prowadzący pojazdy oczywiście zazwyczaj widzą również znaki P-10, co powodują, że nawet brak znaku D-6 nie powoduje u nich braku świadomości odnośnie istnienia przejścia dla pieszych (względnie przejazdu dla rowerów nieoznaczonego znakiem D-6A, ale wyznaczonego znakiem P-11). Nieprzypadkowo wskazałem tu również znaki przejazdów dla rowerzystów, bo są one dość rzadkie.

Przykład

Powyższe świetnie ilustruje prawdziwy przykład oznaczenia skrzyżowania ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie ruch pieszych, rowerów, hulajnóg i samochodów jest bardzo intensywny. Na wszystkich pasach przy tym skrzyżowaniu mamy znaki P-10 i obok nich P-11.
Przed skrzyżowaniem jadąc Świętokrzyską od ulicy Nowy Świat mamy znak D-6, ale nad tym skrzyżowaniem już nie. Ten sam znak jest umieszczony przed skrzyżowaniem od strony ulicy Emilii Plater, gdzie również ten znak występuje. Takie umiejscowienie znaku oznacza, że nie obowiązuje on po drugiej stronie skrzyżowania. Innymi słowy idąc tropem wykładni głosowanego artykułu kierowcy po przejechaniu skrzyżowania mieliby pierwszeństwo przed pieszymi idącymi przez P-10, bo znak D-6 już tam nie obowiązuje tych, którzy skrzyżowanie przejechali, tylko tych, którzy są przed nim.
Znaku D-6A próżno tam szukać, więc korzystanie przez rowery i hulajnogi przez przejazd P-11 jest wyłącznie dokonane na własne ryzyko (całe szczęście, że te przejścia są zabezpieczone sygnalizacją świetlną, ale ta przecież ta nie zawsze działa, nawet w ścisłym centrum Warszawy).

Przykład ten pokazuje do jak absurdalnych zachowań w praktyce może prowadzić taka wykładnia językowa, pomijająca wykładnie celowościową. Zresztą, jak wskazałem wyżej, słowa użyte w przepisach rozporządzenia z 2003 r. budzą również wątpliwość, czy wykładnia językowa została dokonana prawidłowo.

Konkluzje

W moje ocenie, na podstawie przedstawione argumentacji, uważam, że teza glosowanego artykułu Pana Profesora Stefańskiego jest nieuprawniona. Prawa o obowiązki uczestników ruchu zostały w niej oparte na bazie norm technicznych lub norm wydanych z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (czego nie udało mi się ostatecznie rozstrzygnąć).

Ponadto wykładnia przepisów proponowana w głosowanym artykule może, o zgrozo, prowadzić do absurdalnych lub niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu, a także niewłaściwego rozstrzygania o winie uczestników kolizji na przejściach dla pieszych (i przejazdach dla rowerów).

Mirosław Siwiński, radca prawny

oprac. Paweł Huczko
rozwiń więcej
Prawo
Koniec ze zmianą czasu – nie trzeba będzie przestawiać zegarków z drugiej na trzecią w nocy. Polska wyłamie się z europejskiego systemu zmiany czasu?
15 maja 2026

Czy to koniec z przestawianiem zegarków o drugiej lub trzeciej nad ranem? Okazuje się, że rytuał, który od lat zaburza nasz sen i samopoczucie, może wkrótce przejść do historii. Zarówno Polska, jak i Unia Europejska szykują decyzję, która może na zawsze zakończyć zmianę czasu.

Trzy typy orzeczeń dla osób z deficytami zdrowia. Coraz większa dysproporcja świadczeń jakie dają
15 maja 2026

Tak oceniają preferowanie przez przepisy osób niepełnosprawnych, które dysponują orzeczeniem ZUS o "niezdolności do samodzielnej egzystencji". To inny rodzaj orzeczenia niż "orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności" albo "całkowita niezdolność do pracy".

Kto dziedziczy po osobie bezdzietnej? Na liście cudze dzieci, gmina i Skarb Państwa
15 maja 2026

Śmierć bliskiej osoby to ogromny cios, ale też początek skomplikowanych formalności – zwłaszcza gdy zmarły nie doczekał się potomstwa i nie zostawił testamentu. Kto w takiej sytuacji przejmuje majątek? Polskie prawo jasno określa sztywną hierarchię. Zobacz, komu przypadną pieniądze i nieruchomości po osobie bezdzietnej. Niektóre scenariusze mogą Cię mocno zdziwić.

Ile kierowcy zapłacą za benzynę i olej napędowy w weekend? Najnowsze obwieszczenie ministra energii
15 maja 2026

W najnowszym obwieszczeniu minister energii określił ceny benzyny i oleju napędowego na weekend. Sprawdzamy, jaką maksymalną cenę kierowcy będą musieli zapłacić za tankowanie w dniach od 16 maja do 18 maja.

Sądy rejonowe przejmą więcej spraw? Plan Ministerstwa Sprawiedliwości
15 maja 2026

By usprawnić wydawanie orzeczeń, sądy rejonowe będą rozpoznawać sprawy o wartości do 150 tys. zł. To kolejny etap udrożnienia coraz bardziej niewydolnych sądów okręgowych, nad którym pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości - czytamy wydaniu „Rz".

Pracodawca nie może odmówić wypłaty tych pieniędzy, nawet jeśli pracownik dostał już to świadczenie w innym zakładzie pracy
15 maja 2026

Pracodawca nie może obniżyć tego świadczenia, bo pracownik pracuje w niepełnym wymiarze czasu pracy. Nie powinno go też interesować to, czy dostał je już w innym zakładzie pracy. Tylko jedna rzecz jest ważna dla prawa do tych pieniędzy.

KAS kontroluje stacje benzynowe. Prawie 500 przypadków nieprawidłowości w stosowaniu cen maksymalnych paliw
15 maja 2026

Podczas kontroli stacji benzynowych przez KAS w zakresie cen maksymalnych paliw wykazano nieprawidłowości. W niespełna 500 stacjach spośród blisko 8000 skontrolowanych dochodziło do różnicy pomiędzy ceną na pylonie a ceną zakupu benzyny lub oleju napędowego.

Nowy obowiązek dla wynajmujących nieruchomości i 50 tys. zł kary za brak tej informacji w ogłoszeniu od 20 maja 2026 r.? Rząd zaostrza przepisy, aby „ograniczyć szarą strefę”
15 maja 2026

W rządzie trwają zaawansowane prace nad projektem ustawy, który wprowadza szereg nowych obowiązków dla wynajmujących mieszkania i domy na okres krótszy niż 30 dni, jednorazowo, w stosunku do jednego klienta (czyli świadczący usługi najmu krótkoterminowego). Wśród nich, znalazł się m.in. obowiązek zgłoszenia nieruchomości (która udostępniana jest przez właściciela osobom trzecim, w ramach wspomnianego najmu krótkoterminowego) do centralnego wykazu, na podstawie którego wynajmujący uzyska indywidualny numer identyfikacyjny obiektu. Za niedopełnienie powyższego obowiązku, jak również za niezamieszczenie ww. numeru w ogłoszeniu o wynajmie – Ministerstwo Sportu i Turystyki przewidziało wysokie kary administracyjne, które będą mogły być nakładane w drodze jednostronnej decyzji marszałka województwa.

Nowelizacja: Rusza likwidacja szkół w całej Polsce. 25 kwietnia weszły w życie nowe przepisy
15 maja 2026

Od 25 kwietnia 2026 r. obowiązują specprzepisy o likwidacji szkół. W tym znaczeniu „spec”, że ułatwiają i precyzują zamykanie szkół z uwagi na coraz mniejszą liczbę dzieci. Przepisy wymagają ożywionych konsultacji z rodzicami uczniów, uczniami (o ile są pełnoletni) oraz mieszkańcami. Ale osobą decyzyjną w procesie likwidacji szkoły (poza władzami gminy) jest kurator oświaty. Np. ma obowiązek dokonać wizytacji nie tylko likwidowanej szkoły, ale i szkół okolicznych, które przejmą uczniów. Musi też sprawdzić trasy dojazdy uczniów do nowej dla nich szkoły.

Od lipca 2026 r. wzrost płacy minimalnej w tej grupie zawodowej. Najniższa wzrośnie do 8458 zł
14 maja 2026

Minimalne wynagrodzenie pracowników podmiotów leczniczych ma związek z wysokością przeciętego wynagrodzenia za rok poprzedni i zmienia się od lipca. Ile będą zarabiali w drugiej połowie 2026 roku lekarze specjaliści, farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, pielęgniarki czy położne?

pokaż więcej
Proszę czekać...