Korporacje, politycy i inni, których na to stać, a budzą kontrowersje swoimi działaniami, wykorzystują pozwy jako straszaki dla uciszania aktywistów. Ale koniec z tym: rząd przyjął ustawę, która uderza w pozwy tzw. SLAPP. Kary sięgną 480 000 zł. Nowe przepisy ochronią dziennikarzy, aktywistów, ale i rzeczników i działaczy społecznych. Co wiemy o nowych przepisach z Ministerstwa Sprawiedliwości?
- Rada Ministrów uderza w strategiczne pozwy zastraszające (tzw. SLAAP)
- Czym są pozwy SLAPP i dlaczego są niebezpieczne dla wolności słowa i debaty publicznej?
- Szybkie oddalenie bezzasadnych pozwów SLAAP – sądy dostaną nowe narzędzia do prowadzenia tego typu spraw
- Kaucja na koszty i pełna rekompensata – tarcza finansowa dla pozwanych
- Grzywny do 480 tysięcy złotych za nadużywanie pozwów - to niemal pół miliona złotych
- Wsparcie organizacji pozarządowych w procesach
- Skutki nowych przepisów dla komunikacji w imieniu pracodawcy
- Ochrona krajowa i transgraniczna – szeroki zakres przepisów
- Kiedy przepisy wejdą w życie?
Rada Ministrów uderza w strategiczne pozwy zastraszające (tzw. SLAAP)
28 kwietnia 2026 r. Rada Ministrów przyjęła przełomowy projekt ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej. To odpowiedź na narastające zjawisko wykorzystywania procedur sądowych jako narzędzia zastraszania dziennikarzy, aktywistów i organizacji społecznych.
Nowe przepisy po części implementują standardy unijne, ale idą dalej – wprowadzają surowsze sankcje i szerszą ochronę niż wymaga dyrektywa UE. Projekt przygotowany we współpracy z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego ma na celu przeciwdziałanie pozwom SLAPP i przywrócenie równowagi między stronami postępowań.
Czym są pozwy SLAPP i dlaczego są niebezpieczne dla wolności słowa i debaty publicznej?
SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation) to po naszemu: strategiczne pozwy przeciwko udziałowi społeczeństwa w debacie publicznej. Ich istotą nie jest rzeczywiste dochodzenie roszczeń, lecz zastraszenie i uciszenie krytyki.
Jak to działa w praktyce? Korporacja, polityk lub instytucja z dużymi zasobami finansowymi pozywa dziennikarza, aktywistę lub organizację pozarządową za publikację niewygodnych informacji. Żądania finansowe są często niewspółmiernie wysokie – nie po to, by wygrać, ale by wywołać długotrwałe i kosztowne postępowanie.
Efekt? Osoba pozwana, nawet jeśli ma rację, musi ponieść koszty obrony prawnej, żyć latami w stresie i niepewności. To tzw. efekt mrożący – inni widzą konsekwencje i rezygnują z zabierania głosu w sprawach publicznych. Skala nadużyć tego rodzaju rośnie, a dotychczasowy brak skutecznych mechanizmów ochrony powodował, że krytyka publiczna stawała się coraz bardziej ryzykowna.
Szybkie oddalenie bezzasadnych pozwów SLAAP – sądy dostaną nowe narzędzia do prowadzenia tego typu spraw
Kluczową zmianą jest możliwość błyskawicznej reakcji sądów na próby zastraszenia. Ministerstwo Sprawiedliwości podsumowuje to tak:
- Wczesna weryfikacja pozwu: Sąd zyska uprawnienie do oddalenia lub odrzucenia pozwu już na wstępnym etapie postępowania, jeśli zostanie uznany za oczywiście bezzasadny lub stanowiący nadużycie prawa procesowego. Nie będzie już konieczności prowadzenia wielomiesięcznego postępowania, gdy intencje powoda są oczywiste. Pytanie tylko, czy faktycznie taka będzie praktyka - ale temu mają pomóc kolejne założenia poniżej.
- Maksymalnie 3 miesiące na decyzję: W przypadku stwierdzenia oczywistej bezzasadności powództwa sąd będzie miał krótki, ustawowy termin na podjęcie decyzji. To gwarancja, że sprawa nie będzie się ciągnąć latami.
- Jasne wskazówki dla sądów: Ustawa wprowadza katalog symptomów pozwów SLAPP, które pomogą sędziom w identyfikacji prób zastraszenia. Będą to m.in. niewspółmiernie wysokie żądania finansowe, kierowanie wielu podobnych pozwów do różnych osób zajmujących się tą samą sprawą publiczną czy podejmowanie działań mających utrudnić obronę pozwanemu.
Kaucja na koszty i pełna rekompensata – tarcza finansowa dla pozwanych
Projekt zapewnia bezpieczeństwo ekonomiczne osobom biorącym udział w debacie publicznej – to szczególnie ważne dla dziennikarzy, pracowników działów komunikacji, rzeczników prasowych firm czy ekspertów wypowiadających się publicznie. Ma ono być realizowane poprzez dwa mechanizmy:
- Kaucja zabezpieczająca: Pozwany będzie mógł zawnioskować, aby powód wpłacił kaucję na pokrycie przyszłych kosztów postępowania. To zabezpieczenie przed sytuacją, w której pozwany ponosi koszty obrony, a powód – nie mając zamiaru wygrać – po prostu wycofuje się bez konsekwencji.
- Zwrot wszystkich kosztów w pełnej wysokości: Jeśli pozew okaże się nieuzasadniony, osoba która zainicjowała sprawę zostanie zobowiązana do pokrycia wszystkich poniesionych przez pozwanego kosztów, w tym honorarium prawnika w rzeczywistej wysokości, a nie tylko stawce z rozporządzenia. To istotna zmiana – dotychczas zwrot kosztów według stawek sądowych pokrywał tylko część rzeczywistych wydatków na obronę.
Grzywny do 480 tysięcy złotych za nadużywanie pozwów - to niemal pół miliona złotych
Aby skutecznie zniechęcić do stosowania praktyk SLAPP, wprowadzone zostają dotkliwe sankcje finansowe, ale i element publiczny:
- Grzywny od 96 do 480 tysięcy złotych: Sąd będzie mógł nałożyć karę finansową na podmiot wnoszący sprawę w celu uciszenia debaty. Podstawowa wysokość grzywny to 20-krotność minimalnego wynagrodzenia (w 2026 r. to ok. 96 tys. zł). W skrajnych przypadkach – przy szczególnie rażących nadużyciach – kara może sięgnąć 100-krotności minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie ponad 480 tysięcy złotych. To sumy, które nawet dla dużych korporacji stanowią realną dolegliwość i odstraszają od instrumentalnego wykorzystywania procedur sądowych.
- Obowiązek publicznej informacji o przegranej: Sąd będzie mógł dodatkowo zobowiązać powoda do opublikowania informacji o przegranej sprawie – na jego koszt. To reputacyjna konsekwencja, która może powstrzymać podmioty dbające o wizerunek przed wykorzystywaniem pozwów jako narzędzia zastraszania.
Wsparcie organizacji pozarządowych w procesach
Ustawa wzmacnia rolę sektora obywatelskiego w ochronie wolności słowa. Organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną praw człowieka, wolnością mediów czy transparentnością życia publicznego będą mogły wspierać pozwanych poprzez przystąpienie do toczącego się postępowania.
Ponadto zyskają możliwość przedstawiania sądowi istotnych dla sprawy informacji, ekspertyz lub poglądów – nawet jeśli formalnie nie są stroną postępowania. To mechanizm znany z systemów prawnych krajów zachodnich (amicus curiae), który wzbogaca perspektywę sądu i podnosi jakość orzecznictwa.
Skutki nowych przepisów dla komunikacji w imieniu pracodawcy
Nowe przepisy mają bezpośrednie znaczenie dla firm i działów zarządzania zasobami ludzkimi oraz PR. Da się wyróżnić następujące obszary wpływu:
- Ochrona rzeczników prasowych i specjalistów PR: Pracownicy odpowiedzialni za komunikację zewnętrzną, którzy wypowiadają się w imieniu firmy w sprawach publicznych, zyskują dodatkową ochronę przed próbami zastraszenia ze strony konkurencji czy innych podmiotów.
- Bezpieczeństwo ekspertów branżowych: Pracownicy będący ekspertami w swojej dziedzinie, którzy zabierają głos w debacie publicznej (np. specjaliści IT, prawnicy, lekarze zatrudnieni w firmach prywatnych), mogą czuć się bezpieczniej wypowiadając się w sprawach ważnych społecznie.
- Edukacja zespołów: Działy HR powinny rozważyć przeszkolenie pracowników z zakresu nowych przepisów, gdy zostaną już uchwalone i wejdą w życie – zwłaszcza tych, którzy z racji funkcji lub charakteru pracy mogą być narażeni na próby zastraszenia pozwami.
- Polityki wewnętrzne: Warto zaktualizować wewnętrzne procedury dotyczące komunikacji publicznej i wsparcia prawnego dla pracowników zabierających głos w sprawach publicznych.
Ochrona krajowa i transgraniczna – szeroki zakres przepisów
Nowe regulacje znajdą zastosowanie zarówno w postępowaniach krajowych, jak i transgranicznych. To istotne w kontekście działalności międzynarodowych korporacji, które mogą próbować obchodzić polskie prawo poprzez wszczynanie postępowań w innych jurysdykcjach.
Ustawa implementuje dyrektywę unijną, ale – co podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości – wykracza poza jej ramy, gwarantując szerszą ochronę wolności wypowiedzi niż wymagają minimalne standardy UE.
Kiedy przepisy wejdą w życie?
Gdy tylko uda się zakończyć proces legislacyjny, vacatio legis ma być krótkie: 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że po zakończeniu procesu legislacyjnego i podpisaniu przez Prezydenta, firmy i organizacje będą miały bardzo krótki czas na dostosowanie wewnętrznych procedur.
Nowe przepisy to może być przełom w ochronie wolności słowa w Polsce. Po raz pierwszy osoby zabierające głos w sprawach publicznych otrzymałyby ukierunkowane narzędzia obrony przed wykorzystywaniem procedur sądowych jako instrumentu zastraszania.
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości