Wydłużające się dni i coraz wyższe temperatury sprawiają, że wiosna rozkręca się na dobre. To także czas, gdy budzą się pasje miłośników roślin ozdobnych i grillowania. Nie wszyscy jednak mają do dyspozycji ogród czy działkę, dlatego wielu mieszkańców bloków urządza swoje zielone zakątki i strefy relaksu na balkonach. A to może prowadzić do problemów, które w skrajnych przypadkach kończą się wysokim mandatem.
- Razem z wiosną rusza sezon na kłopoty na balkonach
- Ten problem łatwo można przeoczyć
- Istotny jest także dobór roślin
- Za brak rozwagi wlepiają mandat
- Grillowanie balkonie? To też jest ryzykowne
Razem z wiosną rusza sezon na kłopoty na balkonach
Gdy tylko robi się cieplej, po ozdobne rośliny sięgają nie tylko właściciele ogrodów czy działkowcy. Coraz częściej kupują je także mieszkańcy bloków, którzy zamieniają swoje balkony w niewielkie, zielone oazy.
– Teraz bardziej niż kiedyś ludzie zwracają na to uwagę – mówi w rozmowie z infor.pl zajmująca się projektowaniem ogrodów architekt krajobrazu Maria Dudek. – Jest większy dostęp do roślin, są piękne donice. Wszystko można kupić nie tylko w szkółkach, ale także w supermarketach, gdzie wzrok przyciągają ładne ekspozycje, a przecież kupujemy oczami. Można mówić nawet o tym, że zapanowała moda na zielone balkony, które dla mieszkańców blokowisk stanowią namiastkę ogrodów i to łącznie z grillowaniem – dodaje Maria Dudek.
Ten problem łatwo można przeoczyć
To jednak właśnie w tym miejscu zaczynają się schody. Upiększanie balkonu i grillowanie mogą bowiem prowadzić do konsekwencji prawnych. Dlaczego?
W przypadku roślin nie wystarczy sama chęć ich posiadania – trzeba działać zgodnie z przepisami. Jak zwraca uwagę portalsamorzadowy.pl, znaczenie mają nie tylko regulacje prawne, ale również zasady współżycia społecznego. Dlatego zanim zaczniemy sadzić kwiaty, warto zajrzeć do regulaminu wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej, gdzie mogą znajdować się konkretne wytyczne.
Podstawą jest bezpieczeństwo. Doniczki najlepiej ustawiać po wewnętrznej stronie balustrady, tak aby nie stanowiły zagrożenia dla przechodniów. Muszą być też solidnie przymocowane – silny wiatr nie może ich strącić. Problematyczne bywa również podlewanie – powinno odbywać się tak, by woda nie kapała na balkony sąsiadów poniżej.
Istotny jest także dobór roślin
– Są gatunki, które nadmiernie się rozrastają i ingerują w przestrzeń sąsiadów. Szczególnie trzeba uważać na dzikie wino. Można mieć na balkonie ścianę zieleni, ale niekoniecznie wszystkim to odpowiada – tłumaczy Maria Dudek. – Trzeba też pamiętać o tym, że niektóre rośliny mają bardzo intensywny zapach albo pylą, co może być uciążliwe dla alergików – dodaje projektantka.
Za brak rozwagi wlepiają mandat
Jak informuje „Portal Samorządowy”, przepisy przewidują konkretne sankcje. Zgodnie z art. 75 Kodeksu wykroczeń nieprawidłowe ustawienie ciężkich przedmiotów może skutkować mandatem do 500 zł lub naganą. „Również niewłaściwe podlewanie roślin, które zalewa elewację budynku, może skutkować nałożeniem kary” – czytamy.
Grillowanie balkonie? To też jest ryzykowne
Kłopotów można narobić sobie także grillowaniem. Jak wskazuje portalsamorzadowy.pl, polskie prawo nie zakazuje tego wprost, jednak regulaminy wielu wspólnot i spółdzielni zabraniają używania otwartego ognia na balkonach. Powód jest prosty – ryzyko pożaru. Dodatkowo dym i zapach unoszące się do wyższych mieszkań mogą być uciążliwe dla innych lokatorów.
W sytuacji zakłócania porządku, na przykład przez hałas czy dym, policja może nałożyć mandat do 500 zł na podstawie art. 51 Kodeksu wykroczeń – podaje serwis.
Rozwiązaniem pośrednim może być grill elektryczny, który nie generuje dymu. Nawet wtedy warto jednak sprawdzić regulamin wspólnoty lub spółdzielni, bo i takie urządzenia bywają objęte ograniczeniami.