Czy żołnierz, który w świetle prawa jest już "czysty", nadal stanowi zagrożenie dla porządku publicznego? Najnowszy wyrok NSA nie pozostawia złudzeń. Choć "zatarcie skazania" usuwa wpis z rejestru karnego, nie wymazuje faktu z życiorysu dla Policji. To orzeczenie to zimny prysznic dla mundurowych, którzy liczyli na prywatne pozwolenie na broń. Eksperci wskazują na paradoks: państwo ufa im na służbie, ale po godzinach traktuje podejrzliwie.
- Żołnierz chciał kolekcjonować broń po godzinach. Ale służba państwu to za mało na pozwolenie
- Batalia sądowa: Od sukcesu w WSA do zimnego prysznica w NSA
- Paradoks: karabin służbowy tak, pistolet prywatny nie?
- Bezpieczeństwo ważniejsze niż formalnie "czysta kartoteka"
- Co to oznacza w praktyce?
- Fikcja prawna, ale nie wymazanie pamięci
- Koniec marzeń o broni dla wielu mundurowych i nie tylko
- Checklista: Jakie dokumenty są potrzebne do pozwolenia?
- Dostałeś odmowę? Masz prawo walczyć, ale to maraton
- Broń to przywilej, nie prawo
Żołnierz chciał kolekcjonować broń po godzinach. Ale służba państwu to za mało na pozwolenie
Sprawa, która znalazła swój finał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, dotyczyła żołnierza zawodowego ubiegającego się o pozwolenie na broń palną do celów kolekcjonerskich. Wnioskodawca, jako czynny wojskowy, wydawał się idealnym kandydatem. Przechodzi rygorystyczne szkolenia, jest regularnie weryfikowany pod kątem zdolności do służby i na co dzień obcuje z bronią służbową.
Mimo to Komendant Główny Żandarmerii Wojskowej (KGŻW) wydał decyzję odmowną. Organ uznał, że sam status żołnierza nie jest "przepustką" do prywatnego arsenału. W uzasadnieniu wyciągnięto "trupą z szafy" – przeszłość kryminalną wnioskodawcy. Choć dawne skazanie uległo zatarciu, Żandarmeria uznała, że okoliczności tamtego czynu nadal rzutują na ocenę wiarygodności żołnierza.
Wnioskodawca nie odpuścił. Argumentował logicznie: skoro skazanie uległo zatarciu, w świetle Kodeksu karnego jestem osobą niekaraną. Traktowanie mnie jak przestępcy jest bezprawne. Sprawa trafiła na wokandę.
Batalia sądowa: Od sukcesu w WSA do zimnego prysznica w NSA
Początkowo wydawało się, że żołnierz wygra. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z 16 listopada 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 805/21) przyznał mu rację, uchylając decyzję KGŻW. Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, że skutki prawne zatarcia skazania muszą być respektowane przez organy administracji.
Sukces był jednak krótkotrwały. Komendant Główny Żandarmerii Wojskowej zaskarżył ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Po kilku latach oczekiwania, NSA wydał ostateczne rozstrzygnięcie.
Wyrokiem z 9 września 2025 roku (sygn. akt II GSK 491/22) NSA uchylił korzystny dla żołnierza wyrok i oddalił jego skargę. Decyzja jest prawomocna: żołnierz pozwolenia nie dostanie. Dlaczego sąd najwyższej instancji administracyjnej podjął taką decyzję?
Paradoks: karabin służbowy tak, pistolet prywatny nie?
Sprawa budzi duże emocje w środowisku wojskowym, szczególnie w kontekście trwającej za wschodnią granicą wojny hybrydowej i nacisku na rozbudowę potencjału obronnego. Krytycy obecnej linii orzeczniczej wskazują na jaskrawy dysonans: żołnierz na co dzień obsługuje broń maszynową, bierze udział w misjach i odpowiada za bezpieczeństwo kraju. Jednak gdy ten sam człowiek zdejmuje mundur i wnioskuje o broń do celów sportowych lub kolekcjonerskich, organa Policji (i sądy administracyjne) przypominają mu błędy z przeszłości.
NSA potwierdza wyrokiem, że pojęcie "nienagannej opinii", wymaganej przy pozwoleniu na broń, jest znacznie szersze niż "niekaralność". Oznacza to, że Komendant Wojewódzki Policji ma prawo oceniać całokształt postawy kandydata, a dawne wyroki – nawet te zatarte – są dla niego sygnałem ostrzegawczym. Dla wielu żołnierzy droga do prywatnego uzbrojenia pozostaje więc zamknięta, mimo "czystej karty" w KRK.
Bezpieczeństwo ważniejsze niż formalnie "czysta kartoteka"
Naczelny Sąd Administracyjny oparł swoje rozstrzygnięcie na fundamentach ustawy o broni i amunicji, a konkretnie na art. 10 ust. 1. Przepis ten stawia jasny wymóg: wnioskodawca nie może stanowić zagrożenia dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego.
To kluczowy punkt tego orzeczenia. Sąd wskazał, że nie wystarczy spełnić wymogów formalnych (mieć ważną przyczynę posiadania broni, np. chęć kolekcjonowania). Trzeba przede wszystkim dawać rękojmię bezpiecznego posługiwania się bronią. NSA podkreślił, że katalog przesłanek negatywnych (sytuacji, gdy broni wydać nie wolno) zawarty w art. 15 ustawy nie jest katalogiem zamkniętym.
Co to oznacza w praktyce?
- Organ (Policja lub Żandarmeria) może badać nie tylko to, co jest wprost w ustawie.
- Analizie podlegają wszelkie okoliczności, cechy charakteru i historia życia wnioskodawcy.
- Jeśli całokształt zachowania wskazuje na lekceważenie prawa – pozwolenia nie będzie.
Fikcja prawna, ale nie wymazanie pamięci
Najbardziej kontrowersyjnym i zarazem najważniejszym elementem wyroku jest interpretacja instytucji zatarcia skazania. NSA zajął bezkompromisowe stanowisko: zatarcie skazania pozwala uznać osobę za niekaraną, ale nie wymazuje faktu popełnienia czynu z rzeczywistości.
Sąd powołał się na art. 75 Kodeksu postępowania administracyjnego, który pozwala jako dowód dopuścić "wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy".
Ważne: NSA stwierdził, że organ wydający pozwolenie ma prawo, a wręcz obowiązek, prześwietlić przeszłość wnioskodawcy – w tym czyny objęte zatarciem skazania. Jeśli w przeszłości ktoś popełnił przestępstwo, które rodzi obawę, że może użyć broni sprzecznie z prawem, "formalna niekaralność" go nie uratuje.
Zdaniem sądu, w sprawach dostępu do broni interes bezpieczeństwa publicznego ma absolutny priorytet przed ochroną wynikającą z instytucji zatarcia skazania.
Koniec marzeń o broni dla wielu mundurowych i nie tylko
Orzeczenie z września 2025 roku to "game changer" nie tylko dla mundurówki, ale dla każdego obywatela. Co musisz wiedzieć, składając wniosek o pozwolenie na broń?
- Policja wie więcej, niż myślisz: Organ nie opiera się tylko na zaświadczeniu z KRK. Może prowadzić własne postępowanie dowodowe.
- Stare grzechy wracają: Nawet jeśli Twoje skazanie uległo zatarciu, fakt popełnienia przestępstwa w przeszłości może zostać użyty przeciwko Tobie jako dowód na "brak rękojmi".
- Ocena jest uznaniowa: Kluczowe jest nie tylko to, czy jesteś karany, ale jaki masz "stosunek do porządku prawnego".
Checklista: Jakie dokumenty są potrzebne do pozwolenia?
Mimo zaostrzenia kursu przez sądy, droga do pozwolenia nie jest zamknięta. Jeśli Twoja przeszłość jest nienaganna, musisz przygotować komplet dokumentów. Zgodnie z informacjami Komendy Stołecznej Policji, obligatoryjnie są to:
- Orzeczenia lekarskie i psychologiczne – potwierdzające brak przeciwwskazań do dysponowania bronią (z upoważnionych placówek).
- Potwierdzenie opłaty skarbowej – w wysokości 242 zł.
- Wniosek z uzasadnieniem – musisz wskazać "ważną przyczynę" posiadania broni.
- Zdjęcia – format 35x45 mm (szczegółowe wytyczne: jednolite jasne tło, dobra ostrość, twarz zajmująca 70-80% fotografii).
Pamiętaj, że "ważna przyczyna" zależy od celu. Ustawa wyróżnia m.in. cele:
- ochrony osobistej,
- łowieckie (wymagana przynależność do PZŁ),
- sportowe (wymagany patent i licencja PZSS),
- kolekcjonerskie (wymagana przynależność do stowarzyszenia kolekcjonerskiego),
- szkoleniowe czy pamiątkowe.
Dostałeś odmowę? Masz prawo walczyć, ale to maraton
Negatywna decyzja nie kończy sprawy, choć wyrok NSA pokazuje, że walka jest trudna. Procedura wygląda następująco:
- Odwołanie: Masz 14 dni na odwołanie do organu wyższego stopnia (np. do Komendanta Głównego Policji).
- Skarga do sądu: Jeśli II instancja podtrzyma odmowę, masz 30 dni na skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).
- Skarga kasacyjna: Ostatecznym krokiem jest NSA.
W opisywanym przypadku proces trwał aż 4 lata. Warto jednak wiedzieć, że po upływie czasu i zmianie okoliczności życiowych można złożyć wniosek ponownie, budując nową historię swojej wiarygodności.
Broń to przywilej, nie prawo
Wyrok z 2025 roku wpisuje się w stałą i restrykcyjną linię orzeczniczą. Posiadanie broni w Polsce traktowane jest jako reglamentowany przywilej. Status żołnierza zawodowego, choć wiąże się z obyciem z bronią, nie daje automatycznych uprawnień w życiu cywilnym.
Organy państwowe otrzymały od NSA potężny argument: bezpieczeństwo ogółu jest nadrzędne. Każdy incydent z przeszłości, świadczący o lekceważeniu norm społecznych, może być skuteczną blokadą w dostępie do broni palnej.
Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 485)