Parlamentarny Zespół ds. Zakończenia Bezdomności chce zalegalizować żebranie w miejscu publicznym. Wkrótce mają być zbierane podpisy pod nowym projektem.
- Ograniczenie wolności i grzywna za żebractwo
- Zakaz żebrania nie ma racji bytu
- Depenalizacja żebrania nie będzie całkowita
Ograniczenie wolności i grzywna za żebractwo
Obecnie obowiązujące przepisy Kodeksu wykroczeń penalizują żebractwo. Osobie mającej środki egzystencji lub zdolnej do pracy za żebranie w miejscu publicznym grozi kara ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo nagana. Parlamentarny Zespół ds. Zakończenia Bezdomności, w którym zasiadają posłowie i senatorowie z PiS, KO i Razem chcą wykreślenia tego przepisu z kodeksu wykroczeń.
Projekt znoszący kary za żebranie trafił już do laski marszałkowskiej. Choć pomysł popiera m.in. rzecznik praw obywatelskich, wciąż budzi spore kontrowersje - pisze "Rzeczpospolita".
Zakaz żebrania nie ma racji bytu
Sprawa nie jest nowa, bowiem depenalizacji żebractwa od lat domagają się m.in. rzecznicy praw obywatelskich Adam Bodnar i jego następca Marcin Wiącek. Ich zdaniem wprowadzony w 1971 roku przepis nie ma racji bytu.
W piśmie do ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Bodnar argumentował, że penalizacja żebractwa stanowi nieproporcjonalną do jego ciężaru ingerencję w prawa i wolności jednostki. Jego zdaniem wątpliwa jest skuteczność tego środka dla zapobiegania nieaktywności zawodowej czy też zapewnienie porządku i spokoju społecznego.
Depenalizacja żebrania nie będzie całkowita
Jak wynika z informacji przedstawionych podczas posiedzenia zespołu, depenalizacja żebractwa nie będzie całkowita. W projekcie założono jedynie wykreślenie przepisu o „żebraniu” przez osoby „mające środki egzystencji lub będące zdolne do pracy”. W kodeksie wykroczeń mają pozostać przepisy zakazujące żebrania natarczywego, oszukańczego lub z wykorzystaniem dzieci.
Parlamentarny Zespół ds. Zakończenia Bezdomności wkrótce ma zacząć zbierać podpisy pod nowym projektem.