Czy w Polsce można pić wodę z kranu? Choć przedsiębiorstwa wodociągowe od lat zapewniają, że tak, to zapewnienia te są nieco na wyrost. Kontrola jakości wody kończy się bowiem najczęściej przy węźle doprowadzającym ją do budynku. Co dzieje się dalej?
- Woda z kranu pod lupą
- Nowe obowiązki dla właścicieli i zarządców nieruchomości
- Samorządy mają rozwiązać problemy z dostępem do wody pitnej
Woda z kranu pod lupą
Choć mogłoby się wydawać, że w większości lokalizacji w Polsce na jakość wody pitnej nie można narzekać, to jednak sprawa nie jest taka prosta. Choć od co najmniej kilku lat jesteśmy świadkami kolejnych kampanii społecznych dotyczących jakości wody płynącej z kranów i zachęcających do jej spożycia, to wyraźnie słychać również głosy ostrzegające przed pochopnym poddawaniem się tej narracji, bo choć woda w wodociągu może być najwyższej jakości, to odpowiedzialność przedsiębiorstw wodociągowych w praktyce kończy się najczęściej na zaworze głównym budynku, a nikt nie sprawdza tego, co dzieje się dalej. W konsekwencji woda, która leci z kranu w mieszkaniu, nie musi mieć takich samych parametrów jak ta, która została dostarczona do zaworu głównego budynku.
To jednak ma się zmienić. W maju 2026 roku wejdą w życie przepisy implementujące do polskich regulacji prawnych unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Warto zauważyć, że są one wdrażane z istotnym opóźnieniem. Termin na to minął bowiem już w 2023 roku.
Nowe obowiązki dla właścicieli i zarządców nieruchomości
Co się zmieni? Przede wszystkim obowiązki związane z jakością wody pitnej będą obciążały już nie tylko przedsiębiorstwa wodociągowe, ale również właścicieli i zarządców budynków, czyli przede wszystkim spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Nowe obowiązki będą też miały samorządy. Celem, który ma zostać osiągnięty jest ograniczenie ryzyka wynikającego z potencjalnego złego stanu instalacji wodnych, a narzędziem służącym do jego osiągnięcia ma być rozszerzenie nadzoru również na instalacje znajdujące się wewnątrz budynków.
Od 21 maja 2026 roku właściciele i zarządcy budynków będą mieli obowiązek przeprowadzania ocen ryzyka dotyczących wewnętrznych systemów wodociągowych. Będzie się to wiązało z koniecznością przeprowadzenia analizy stanu instalacji, a także możliwych zagrożeń sanitarnych oraz bezpieczeństwa dostarczanej wody. Konieczne może się okazać przeprowadzenie przeglądów technicznych, prowadzenie odpowiedniej dokumentacjo oraz badanie jakości wody. Co oczywiste, sytuacja może okazać się najtrudniejsza w budynkach, w których instalacja nie była przez wiele lat modernizowana i konserwowana. W takich sytuacjach przeprowadzona analiza może bowiem wykazać, że konieczne jest podjęcie zdecydowanych i kosztownych działań.
Samorządy mają rozwiązać problemy z dostępem do wody pitnej
Szczególne obowiązki związane z dostępem do wody pitnej obciążą samorządy. Będą one zobowiązane do identyfikowania osób pozbawionych dostępu do wody pitnej albo mających do niej ograniczony dostęp. Będą też musiały oczywiście podjąć działania mające na celu rozwiązanie tych problemów, co w praktyce może okazać się dużym wyzwaniem. Bo choć mogłoby się wydawać, że tego rodzaju problemy można w XXI wieku rozwiązać niemal od ręki, to rzeczywistość jest zdecydowanie inna, a samorządy przekonały się o tym po nałożeniu na nie nowych obowiązków związanych z zapewnieniem odpowiedniego zaplecza sanitarnego m.in. kierowcom autobusów komunikacji miejskiej. Przeprowadzenie niezbędnych prac z tym związanych nie tylko okazało się niemożliwe w wyznaczonym przez ustawodawcę terminie, ale też ich zakres – choć pozornie niewygórowany – musiał zostać zweryfikowany, gdyż część samorządów nie jest w stanie osiągnąć pierwotnie założonego efektu.