Wielu mieszkańców miast wciąż nie dostrzega tego, że dostęp do wody pitnej wymaga obecnie szczególnej uwagi. Choć nie każdy odbiorca wody to dostrzega, trwają intensywne działania, których celem jest ograniczenie strat wody i lepsze zarządzaniem sieciami wodociągowymi.
Sporo zmian dla odbiorców wody
W ostatnich latach spora część uwagi rządzących jest skupiona na kwestiach związanych z zaopatrzeniem w wodę. Niedawno pialiśmy o tym, że nadchodzi koniec cyklicznych wizyt inkasentów w domach i już niedługo zgodnie z przepisami każdy wodomierz będzie musiał umożliwiać dokonanie odczytu radiowego. Czas na wymianę wodomierzy na urządzenia ze zdalnym odczytem jest tylko do 1 stycznia 2027 r. Ten wymóg to efekt zmian w przepisach, które mają usprawnić rozliczanie zużycia wody i ciepła, a za niewywiązanie się z tego obowiązku będą groziły kary finansowe. Wielu zarządców budynków wielolokalowych odpowiednio wcześniej wywiązało się już ze swoich obowiązków w tym zakresie, a mieszkańcy korzystają z radiowego odczytu liczników i nie poświęcają szczególnej uwagi nadchodzącym zmianom. Jednak są też i takie lokalizację, w których prace mające na celu dostosowanie się do nowych wymogów trwają czy wręcz dopiero się rozpoczynają. Jak wynika z publikacji Portalu Samorządowego, dotyczy to na przykład poznańskiej spółki Aquanet, która otrzymała ponad 171 mln złotych środków unijnych na inwestycje w bezpieczeństwo dostaw wody, modernizację infrastruktury i cyfrowe opomiarowanie sieci. Stosowną umowę podpisana 1 czerwca 2026 roku, a projekt, na który pozyskano fundusze obejmuje łącznie 51 zadań. Realizacja niektórych z nich została zakończona i zostaną refinansowane, a inne dopiero wejdą w fazę realizacji. Co jest nadrzędnym celem? Oczywiście ograniczenie strat wody i lepsze zarządzanie siecią. To zaś oznacza, że odbiorcy będą mogli liczyć nie tylko na zamontowanie na już działające urządzenia nakładek umożliwiających dokonanie radiowego odczytu, ale również na rozbudowę systemów monitoringu i stworzenie dokładniejszego modelu sieci wodociągowej. Przełoży się to m.in. na szybsze wykrywanie wycieków i mniejsze ryzyko długich przerw w dostawach. Czy te zmiany mają szansę być wprowadzone przed 1 stycznia 2027 roku? Nie, firma nie ukrywa, że całe przedsięwzięcie będzie realizowane przez kilka lat.
Zmiany uwzględniają mikroretencję
Warto pamiętać, że omawiane zmiany to wyłącznie jeden z elementów szerszych działań związanych z zagospodarowaniem wody. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wciąż działa na rzecz mikroretencji. W ramach tych działań można m.in. otrzymać środki na sfinansowanie zakup, montaż, budowę, rozbudowę i uruchomienie instalacji do:
- zbierania wód opadowych lub roztopowych z powierzchni nieprzepuszczalnych np. z dachów, chodników, podjazdów,
- magazynowania wód opadowych w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności min. 2 m3,
- retencjonowania wód opadowych, w tym roztopowych w gruncie np. rozszczelnienie powierzchni, studnie chłonne, drenaż, skrzynki rozsączające, zbiorniki otwarte,
- wykorzystania retencjonowanych wód opadowych lub roztopowych np. pompy, zraszacze, centrale dystrybucji wody.
O dotację w tym zakresie mogą się ubiegać osoby fizyczne będące właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości, na której znajduje się budynek przeznaczony na cele mieszkalne (stale lub czasowo). Będzie ona wynosiła 90% kosztów kwalifikowanych instalacji, przy czym jej maksymalna wysokość to 8000 zł.
art. 9, art. 28 ust. 4 i 4a ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (j.t. Dz.U. z 2024 r. poz. 757)