Wymóg posiadania dużego wkładu własnego przy kredycie hipotecznym to jedna z największych barier mieszkaniowych dla młodych Polaków. Tym bardziej w sytuacji, gdy po opłaceniu czynszu, kosztów eksploatacji mieszkania oraz innych codziennych wydatków (choćby żywności), co miesiąc pozostaje w portfelu niewielka kwota. To wcale nie jest nowa sytuacja. Od połowy lat 90. receptą na problemy mieszkaniowe rodaków miały być towarzystwa budownictwa społecznego (TBS), które stosunkowo niedawno przemianowano na społeczne inicjatywy mieszkaniowe (SIM). Wzrosty kosztów budowy lokali z ostatnich lat wyeksponowały jednak problem, który był widoczny już wcześniej. Mianowicie, partycypacja wnoszona przez nowego najemcę SIM/TBS jest relatywnie wysoka. Aktualnie taka partycypacja wynosi 60 000 zł - 100 000 zł. Rząd chce zmienić tę sytuację. Planom resortu rozwoju i technologii przygląda się Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości. Warto wiedzieć że agenci nieruchomości też mają do czynienia z systemem TBS-ów.
- Rząd chce obniżyć limit partycypacji do 10% kosztów budowy
- Dziś wysoka partycypacja dotyczy także starszych mieszkań TBS/SIM
- Agenci nieruchomości znają system TBS-ów
Rząd chce obniżyć limit partycypacji do 10% kosztów budowy
Aktualnie konieczność wniesienia partycypacji wynoszącej np. 60 000 zł - 90 000 zł nie dziwi. Udział najemcy w kosztach budowy lokalu zwiększył się kwotowo, bo względem sytuacji sprzed 5 - 6 lat te koszty mocno wzrosły. Poziom partycypacji, czyli swoistego wkładu własnego najemcy jest ustalany jako określony procent kosztów budowy mieszkania. Obecnie maksymalny limit wysokości partycypacji wynosi 30%. W przypadku nowych inwestycji TBS-ów oraz SIM-ów, możemy się też spotkać z mniejszymi wymaganiami na poziomie np. 15% lub 20% kosztów budowy. „Bardzo wiele w tym kontekście zależy od tego, jak wygląda preferencyjne finansowanie danej inwestycji mieszkaniowej TBS-u lub SIM-u” - wyjaśnia Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy (LeszekMarkiewicz.pl).
Znacząca obniżka bariery finansowej związanej z wnoszeniem partycypacji teoretycznie byłaby możliwa na dwa sposoby - poprzez wyraźne „obcięcie” kosztów wznoszenia społecznych bloków lub obniżenie procentowego progu partycypacji. Pierwszy wariant jest mało realistyczny, jeśli nowe inwestycje mają się cechować odpowiednią jakością wykonania. Pozostaje zatem drugie rozwiązanie i to właśnie je zamierza teraz wybrać rząd. „Niedawno do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów trafił projekt ustawy o społecznych zasobach mieszkaniowych oraz o wsparciu inwestycji mieszkaniowych (numer projektu: UA13)” - informuje Leszek Markiewicz.
Jednym z głównych założeń wspomnianego projektu jest obniżenie maksymalnego poziomu partycypacji z 30% kosztów budowy mieszkania do 10%. Dodatkowo komunikat prasowy na stronie Ministerstwa Rozwoju i Technologii wskazuje, że: w pewnej puli mieszkań przeznaczonej dla osób, które nie ukończyły 35 lat, taka wpłata nie będzie w ogóle wymagana. „Na szczegóły zapewne trzeba poczekać do czasu pojawienia się projektu ustawy w Rządowym Centrum Legislacji” - komentuje Leszek Markiewicz.
Dziś wysoka partycypacja dotyczy także starszych mieszkań TBS/SIM
Temat obniżenia partycypacji jest istotny również w kontekście późniejszych losów mieszkania zbudowanego przez TBS/SIM. Taki lokal nierzadko zmienia najemcę po kilku lub kilkunastu latach. Co się wówczas dzieje?
Ustawa z dnia 26 października 1995 r. o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa wskazuje, że:
- najemca po zakończeniu wynajmu i opróżnieniu lokalu, otrzymuje zwrot partycypacji (z waloryzacją uwzględniającą zmiany kosztów budowy),
- TBS/SIM może uzależniać zawarcie umowy najmu pustego lokalu mieszkalnego od wniesienia przez nowego najemcę partycypacji w wysokości wypłaconej poprzedniemu najemcy (po waloryzacji).
Można przypuszczać, że powyższe zasady zostaną utrzymane również po planowanych zmianach prawnych. Jeżeli tak się stanie, to starsze inwestycje TBS-ów/SIM-ów mogą stracić na atrakcyjności ze względu na wysoki wymagany poziom partycypacji kolejnego najemcy. „Wiele będzie oczywiście zależało od tego, ile faktycznie pojawi się nowszych projektów TBS/SIM z niskim poziomem wymaganego wkładu własnego najemcy” - mówi Leszek Markiewicz.
Agenci nieruchomości znają system TBS-ów
Warto wiedzieć, że agenci nieruchomości wbrew pozorom mają styczność z systemem TBS/SIM. Nie jest to element rynku mieszkaniowego, ale mimo wszystko możemy znaleźć ogłoszenia dotyczące lokali „TBS-owskich”. Chodzi o anonse związane z ofertami cesji praw do partycypacji. Taka cesja też jest sposobem na stanie się nowym najemcą mieszkania społecznego, choć zgodę na transakcję musi udzielić SIM/TBS. To pewne ograniczenie - podobnie jak fakt, że dokonanie cesji często wymaga kwoty, która pozwoliłaby na zakup zbliżonego mieszkania z rynku wtórnego przy pomocy kredytu. „Innymi słowy, temat wysokiej partycypacji istnieje również po latach od budowy lokalu społecznego. Planowane przepisy mogą to zmienić w odniesieniu do nowych inwestycji” - podsumowuje Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy (LeszekMarkiewicz.pl).