Prawo unijne nie stoi na przeszkodzie, by termin przedawnienia roszczeń banków o zwrot wypłaconego kapitału zaczynał biec dopiero od momentu, gdy konsument po raz pierwszy zakwestionuje postanowienia umowy kredytu frankowego – orzekł w czwartek TSUE.
Od tej chwili biegnie termin przedawnienia
Pytanie prejudycjalne zadał unijnemu trybunałowi Sąd Okręgowy w Warszawie, który rozpoznaje dwa pozwy banków przeciw konsumentom o zwrot wypłaconego kapitału. Banki skierowały je do sądu po unieważnieniu umów kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego.
Polski sąd miał wątpliwości, od kiedy biegnie trzyletni termin przedawnienia roszczenia banków i w związku z tym, czy roszczenie banku w obu rozpatrywanych sprawach się nie przedawniło.
Sąd brał pod uwagę trzy terminy: po pierwsze, dzień wypłaty konsumentowi pożyczonego kapitału, po drugie, dzień wpisania do rejestru niedozwolonych warunków odpowiadających klauzulom, które doprowadziły do unieważnienia umów i po trzecie, dzień, w którym konsument pierwszy raz zakwestionował wobec banku wiążący charakter postanowień umownych.
TSUE uznał w czwartek, że termin przedawnienia omawianego roszczenia powinien zacząć biec od dnia zakwestionowania przez konsumenta postanowień w umowie.
Banki zyskają więcej czasu na pozwy?
- Rozwiązanie to ani nie uniemożliwia, ani nie utrudnia bankowi dochodzenia zwrotu pożyczonego kapitału. Sprzyja ono zasadzie pewności prawa oraz przewidywalności sytuacji i stosunków prawnych. Bank jest bowiem w tej dacie poinformowany o woli powołania się przez konsumenta na nieważność umowy i może racjonalnie przewidzieć wynikające z tego konsekwencje - podkreślił trybunał w Luksemburgu.
W ocenie TSUE termin ten nie może zacząć biec od momentu wpisania do rejestru niedozwolonych postanowień. Zwrócił bowiem uwagę, że sam taki wpis nie prowadzi do stwierdzenia nieważności umowy.
Momentu tego nie można także liczyć od dnia wypłacenia konsumentowi kapitału, ponieważ dopóki konsument nie wyrazi woli ustalenia nieważności umowy kredytu, jest wykluczone, by bank dysponował takim roszczeniem. Ostateczny wyrok wyda polski sąd.