Nowe prawo konsumentów od 31 lipca 2026 r. Większość Polaków nie wie o dyrektywie Right to Repair [WYWIAD]

REKLAMA
REKLAMA
Idą rewolucyjne zmiany dla producentów sprzętów elektronicznych. Wraz z dyrektywą "Right to Repair" dnia 31 lipca 2026 r. wchodzi w życie nowe prawo konsumentów. Tymczasem większość Polaków nie wie o dyrektywie Right to Repair.
- Dyrektywa Right to Repair
- Nowe prawo konsumenta
- Nowe obowiązki producentów sprzętów elektronicznych
- Rynek napraw w Polsce
- Naprawa poza autoryzowanym serwisem a gwarancja
- Wyzwania
Dyrektywa Right to Repair
Emilia Panufnik, redaktor infor.pl: Czy Polska jest dziś gotowa na zmiany wynikające z wdrożenia dyrektywy „Right to Repair”?
REKLAMA
REKLAMA
Paweł Łastowski, Dyrektor Marketingu w North.pl: Gotowość Polski należy ocenić dwutorowo - oddzielnie po stronie rynku, oddzielnie po stronie regulacyjnej. Jeśli chodzi o rynek, to odpowiedz brzmi: tak, fundamenty istnieją od dawna. North.pl działa od 2008 roku i od początku budujemy ekosystem napraw - mamy ponad 13 milionów części zamiennych do AGD i RTV, filmy instruktażowe, doradztwo. Rynek niezależnych serwisantów w Polsce jest duży i doświadczony. Po stronie regulacyjnej jesteśmy jednak dopiero na starcie. Dyrektywa obowiązuje od 31 lipca 2026 roku, a polskie przepisy wykonawcze są w toku. Gotowość należy wiec odczytać jako: mamy potencjał i infrastrukturę, ale formalne wdrożenie wymaga jeszcze pracy.

Paweł Łastowski dyrektor marketingu north
Paweł Łastowski, dyrektor marketingu North
Źródło zewnętrzne
Nowe prawo konsumenta
Jakie prawa uzyskają i jakie korzyści odczują właściciele sprzętu AGD i elektroniki po wejściu w życie nowych przepisów?
Zmiana jest fundamentalna. Po pierwsze, konsument uzyska prawo do naprawy urządzenia również po wygaśnięciu gwarancji - producent będzie zobowiązany zapewnić dostęp do części przez 7-10 lat od wprowadzenia produktu na rynek. Po drugie, niezależne serwisy zyskają dostęp do dokumentacji technicznej i narzędzi diagnostycznych, które dotąd były zarezerwowane wyłącznie dla autoryzowanych partnerów. W praktyce oznacza to, że pralka czy smartfon stają się długoterminową inwestycją, a nie produktem jednorazowym. Z naszych obserwacji wynika, że naprawa jest zazwyczaj 3-5 razy tańsza niż zakup nowego urządzenia. Przy średnich cenach lodówek powyżej 3 000 zł czy pralek na poziomie 2 000 zł to realna oszczędność w budżecie domowym.
REKLAMA
Czy Polacy mają świadomość idących zmian?
Świadomość jest niska - i to jeden z głównych powodów, dla których o tym mówimy. Z naszego doświadczenia w komunikacji z klientami north.pl wynika, że większość konsumentów nie kojarzy nazwy „Right to Repair” ani nie wie, że dyrektywa UE w ogóle istnieje. Temat pojawia się głównie w mediach branżowych. To nie jest specyfika polska - badania europejskie również wskazują na niski poziom znajomości dyrektywy wśród konsumentów. Dlatego edukacja rynku jest równie ważna jak samo wdrożenie przepisów. Nasza kampania „Naprawiaj, nie wyrzucaj” realizuje ten cel od lat - teraz czas na szerszą działalność informacyjną również ze strony UOKiK i szerszego media coverage.
Nowe obowiązki producentów sprzętów elektronicznych
Jakie obowiązki nałożą nowe regulacje na producentów sprzętu AGD i elektroniki?
Obowiązki są konkretne i wymagające. Producenci muszą zapewnić dostępność części zamiennych przez określony czas po wycofaniu produktu z rynku - zazwyczaj 7-10 lat dla AGD, 5 lat dla oprogramowania. Ceny tych części muszą być rozsądne - regulacja wprost stanowi, że cena nie może zniechęcać do naprawy. Do tego dochodzi udostępnianie instrukcji napraw i dokumentacji technicznej dla niezależnych serwisów, zakaz stosowania blokad programowych uniemożliwiających naprawy, a także wymogi dotyczące projektowania produktów z myślą o naprawialności. To duża zmiana mentalnościowa dla branży, która przez lata budowała przewagę konkurencyjną m.in. na zamkniętych ekosystemach serwisowych.
Rynek napraw w Polsce
Pana zdaniem rynek napraw AGD w Polsce jest niedoszacowany. Z czego to wynika?
Wynika to przede wszystkim ze struktury tego rynku - jest on silnie rozdrobniony i w dużej mierze nieewidencjonowany. Znaczna część napraw odbywa się w szarej strefie: jednoosobowe serwisy, samodzielne naprawy konsumenckie, transakcje gotówkowe bez faktur. Oficjalne statystyki GUS nie są w stanie uchwycić rzeczywistej skali. My, jako north.pl, widzimy to wyraźnie po wolumenie sprzedaży części zamiennych. Każda sprzedana część to potencjalnie uratowane urządzenie - a tych sprzedajemy miliony rocznie. Jeśli przełożymy to na wartość napraw, które dzięki nim powstały, otrzymamy kwotę wielokrotnie wyższą niż jakakolwiek oficjalna statystyka rynkowa. Przy rynku AGD wartym blisko 19 mld zł rocznie rynek napraw można szacować na kilka miliardów - niewidocznych w głównym nurcie.
Czy dostęp do części zamiennych rzeczywiście był dotychczas największym problemem dla konsumentów i serwisów?
Zdecydowanie tak, i możemy to powiedzieć z perspektywy prawie 18 lat działalności. Dostępność części była barierą na trzech płaszczyznach jednocześnie: fizyczna niedostępność na rynku, czas oczekiwania liczący się w tygodniach, oraz ceny często tak wysokie, że naprawa traciła ekonomiczny sens. Wiele marek celowo utrudniało dostęp do części poza swoim autoryzowanym kanałem - to była świadoma strategia biznesowa. W efekcie konsument, nie mogąc lub nie chcąc płacić horrendalnych stawek ASO, po prostu kupował nowe urządzenie. North.pl powstał właśnie po to, by tę barierę obniżyć - i Right to Repair jest potwierdzeniem, że kierunek był słuszny.
Naprawa poza autoryzowanym serwisem a gwarancja
Nowe przepisy przewidują, że naprawa poza autoryzowanym serwisem nie będzie oznaczała utraty gwarancji. To świetna wiadomość dla konsumentów, a jak duża jest to zmiana dla rynku?
To jedna z najważniejszych zmian psychologicznych dla konsumentów. Strach przed utratą gwarancji był realną barierą decyzyjną - i często uzasadnioną obawą, bo producenci skutecznie komunikowali, że jakakolwiek interwencja zewnętrzna unieważnia gwarancję. Po zmianie przepisów ta bariera znika. Dla rynku oznacza to realne otwarcie konkurencji w segmencie napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych. Niezależne serwisy będą mogły swobodnie rywalizować z sieciami ASO - ceną, jakością usługi i czasem realizacji. To dobra wiadomość również dla branży części zamiennych: większy rynek napraw to większy popyt na części.
Wyzwania
Jakie wyzwania mogą pojawić się podczas wdrażania nowych przepisów?
Problem podrabianych części. Przy większym otwarciu rynku napływ podróbek może się nasilić, co zagraża zarówno konsumentom, jak i renomie legalnych dostawców. Trzecia kwestia to czas dostosowania się producentów spoza UE - odpowiedzialność przechodzi wtedy na importera lub dystrybutora, co może być źródłem sporów prawnych. Wdrożenie wymaga nie tylko nowych przepisów, ale też sprawnych mechanizmów egzekwowania.
Czy spodziewa się Pan wzrostu zainteresowania naprawami po wdrożeniu nowych przepisów?
Tak, i to wzrostu znaczącego. Trzy czynniki będą działać jednocześnie: większa dostępność części, usunięcie bariery gwarancyjnej i rosnąca świadomość ekologiczna i ekonomiczna Polaków. Mamy inflację, mamy wyższe koszty życia - naprawa coraz częściej staje się oczywistą decyzją ekonomiczną, a nie ostatecznością. North.pl jest na tę zmianę gotowy. Od 18 lat budujemy infrastrukturę - magazyn części, filmy instruktażowe, społeczność majsterkowiczów. Right to Repair nie zmienia naszego modelu biznesowego, raczej go legitymizuje i przyspiesza. Wierzymy, że „Naprawiaj, nie wyrzucaj” to nie tylko nasze hasło - to kierunek, w którym zmierza cała Europa
Bardzo dziękuję.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



