PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.
- Co się będzie dziać od 8 lipca 2026 r. z cywilnoprawnymi umowami B2B z samozatrudnionymi
- Jak złagodzić skutki podatkowo-składkowe? Można rozwiązać umowę i zawrzeć je ponownie
Co się będzie dziać od 8 lipca 2026 r. z cywilnoprawnymi umowami B2B z samozatrudnionymi
Przedsiębiorcy korzystający z samozatrudnienia a przede wszystkim owi samozatrudnieni dopiero od niedawna zaczęli sobie uświadamiać zagrożenie fiskalne, które niesie za sobą nowelizacja ustawy o PIP wchodząca w życie 8 lipca 2026 r. Prawdopodobny scenariusz tych działań wygląda mniej więcej tak:
1) przeprowadzenie kontroli przez inspektora PIP (etap obowiązkowy), w której „wykryje się” listę umów B2B z tzw. „VAT-owcami”, a następnie zostanie wszczęte postępowanie administracyjne przez Okręgowego Inspektora Pracy, w którym będą wydawane decyzje o „przekształceniu” tych umów w umowy o pracę albo skierowanie do sądu powództwa w tej sprawie,
2) w stosunku do „przekształconych” w drodze decyzji umów ale za okres przed ich przekształceniem, będą wszczynane przez organy podatkowe i ZUS postępowania, których celem będzie wsteczne wymierzenie (jakoby) zaległych podatków niepobranych przez płatnika oraz niepobranych składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
Biorąc pod uwagę królującą od dziesięcioleci doktrynę sądową dotyczącą cech prawnych umów w świetle art. 22 § 1 Kodeksu pracy większość umów B2B może być przekształcona w stosunek pracy, bo np. zwykły nadzór właścicielski nad wykonywaniem usług jest bezkrytycznie traktowany jako „sprawowanie kierownictwa”, a ustalenie czasu i miejsca wykonywania tej usługi (jakoby) świadczy, że jest to stosunek pracy.
Czarna rozpacz. Można podejrzewać, że nikt przy pomocy przepisów nie uderzy w „zagranicznych inwestorów”, a pod nóź pójdą polskie firmy, o które się nikt nie upomni.
Jak złagodzić skutki podatkowo-składkowe? Można rozwiązać umowę i zawrzeć je ponownie
Jest jednak szansa złagodzenia skutków tych działań, które nieopatrznie wprowadził ustawodawca. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji.
Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Jeżeli nawet będą one represyjnie „przekształcone” w umowy o pracę, to tylko na czas ich obowiązywania (od daty ich przekształcenia). Będzie to mniej bolesne, a przede wszystkim owe decyzje nie będą stanowić dowodu w postępowaniach podatkowych i składkowych „uwsteczniających” ów stosunek pracy od strony fiskalnej – decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.
Na podstawie nowych przepisów nie da się „uwstecznić” skutków podatkowo-składkowych na umowy już rozwiązane lub wygasłe, a stare przepisy proceduralne nie mają zastosowania (zostały skutecznie zmienione).
Do 8 lipca br. jest czas, aby możliwie złagodzić skutki podatkowo-składkowe nowych procedur. Największe obawy budzi owo „uwstecznienie” w przypadku VAT-u: przecież pracownik nie może wystawiać faktur z tytułu wykonywanej pracy.
Czy to coś pomoże? Na pewno utrudni represyjność tej akcji w dziedzinie fiskalnej, bo przecież o to idzie. Wiadomo, że ofiarami tych działań będą nie tylko usługobiorcy ale również samozatrudnieni.
Prof. dr hab. Witold Modzelewski