Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył do TK kluczowe fragmenty ustawy o bezpieczeństwie ruchu drogowego, która od grudnia 2025 r. penalizuje nielegalne wyścigi, drift, jazdę na kole i zloty motoryzacyjne. RPO przyłączył się do postępowania. Czy przepisy, które miały zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, są niezgodne z Konstytucją? Sprawdzamy, o co chodzi i czy są powody do ich uchylenia.
- O jakie przepisy drogowe chodzi w skardze konstytucyjnej? Krótkie podsumowanie
- Dlaczego Prezydent zaskarżył do TK ustawę z nowymi zakazami dla kierowców?
- Co mówi Rzecznik Praw Obywatelskich?
- Czy ustawa z nowymi zakazami drogowymi może upaść w Trybunale Konstytucyjnym? Analiza argumentów
- Kalendarium – co już się wydarzyło i co dalej w sprawie?
- Ocena: czy prezydent ma szansę "wygrać" w TK ze złożoną skargą?
- FAQ - co ta skarga oznacza dla Ciebie oraz dla kierowców, miłośników motoryzacji, uczestników zlotów i wydarzeń motoryzacyjnych?
O jakie przepisy drogowe chodzi w skardze konstytucyjnej? Krótkie podsumowanie
Ustawa z 4 grudnia 2025 r. wprowadziła definicję „nielegalnego wyścigu pojazdów mechanicznych" oraz obowiązek zgłaszania zlotów motoryzacyjnych (powyżej 10 pojazdów).
Co jest karalne według zaskarżonych do TK przepisów?
- Organizacja lub udział w nielegalnym wyścigu – kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
- Drift na zlocie bez zezwolenia – traktowany jak nielegalny wyścig (przestępstwo).
- Udział w niezgłoszonym zlocie jako widz – wykroczenie, grzywna.
- Drift na drodze publicznej – wykroczenie, grzywna od 1500 zł.
- Brak zgłoszenia zlotu do gminy – kara dla organizatora (ograniczenie wolności lub grzywna).
Trzeba też wiedzieć, że definicja driftu w przepisach jest taka, że za drift uznaje się także jazdę motocyklem na jednym kole.
Dlaczego Prezydent zaskarżył do TK ustawę z nowymi zakazami dla kierowców?
Karol Nawrocki nie kwestionuje samej idei walki z niebezpieczną jazdą. We wniosku do TK jasno napisał:
„Podzielam założenia, które legły u podstaw opracowania ustawy, w szczególności wprowadzenie mechanizmów mających zapewnić zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego."
Skąd więc w ogóle skarga konstytucyjna podpisana przez prezydenta? Problem leży w tym, jak przepisy zostały napisane. Poniżej omawiamy główne argumenty ze skargi konstytucyjnej, do której ostatnio przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.
Zarzut 1: Niejasna definicja „nielegalnego wyścigu"
Ustawa definiuje nielegalny wyścig jako:
- Rywalizację co najmniej dwóch pojazdów z naruszeniem zasad bezpieczeństwa.
- Drift (poślizg) na zlocie bez zezwolenia.
Problem: drift to nie wyścig. To technika jazdy, pokaz umiejętności – nie rywalizacja na czas. Prezydent zwraca uwagę, że sklejenie tych dwóch zjawisk pod jedną etykietą powoduje chaos prawny:
- Czy drift na parkingu to wyścig?
- Czy drift na hulajnodze elektrycznej to wyścig?
- Czy wyścig dwóch rowerzystów to nielegalny wyścig?
Definicja jest tak szeroka, że nikt nie wie, co dokładnie jest karalne. A naczelną zasadą prawa karnego jest jasne zdefiniowanie czynu zabronionego.
Zarzut 2: Wyścig „bez zezwolenia" – ale jakiego?
Ustawa mówi, że nielegalny wyścig to taki, który odbywa się „bez wymaganego zezwolenia". Ale przepisy nie określają, kto i kiedy ma wydawać takie zezwolenie.
Zezwolenie przewiduje ustawa Prawo o ruchu drogowym – ale tylko co do wyścigów na drodze publicznej. A co z wydarzeniami na parkingu, placu, torze zamkniętym, np. podczas zlotu? Nie ma podstawy prawnej do uzyskania zezwolenia – więc wyścig (i drift na placu, o czym mowa w pierwszym zarzucie) zawsze będzie nielegalny w takich warunkach?
Zarzut 3: Kara za bycie widzem – absurd prawny
Ustawa przewiduje grzywnę dla widzów niezgłoszonego zlotu motoryzacyjnego. Dlaczego to absurdalne?
Idziesz na spacer. Widzisz 15 samochodów na parkingu, ludzie robią zdjęcia swoim autom. Stajesz, patrzysz. Popełniasz wykroczenie – gdy zlot nie został zgłoszony do urzędu gminy.
Prezydent pyta w skardze: skąd masz wiedzieć jako widz, czy organizator zgłosił spotkanie?
„Oczekiwanie, że bierny uczestnik czy widz powinien podjąć działania zmierzające do ustalenia statusu prawnego wydarzenia jest zarówno nadmiarowe prawnie, jak i nierealne."
Zarzut 4: Naruszenie wolności zgromadzeń
Ustawa nakazuje zgłaszanie spotkań motoryzacyjnych (powyżej 10 aut) do gminy – tak jak zgromadzeń publicznych. Ale zgromadzenie publiczne (w rozumieniu Konstytucji) to spotkanie w sprawach publicznych – np. manifestacja, protest, debata. A zlot miłośników, np. VW Golfów II czy pokaz tuningu to nie sprawa publiczna. To hobby, pasja, spotkanie prywatne.
Prezydent uważa w skardze, że penalizacja za brak zgłoszenia takiego spotkania narusza konstytucyjną wolność zgromadzeń (art. 57 Konstytucji) i jest nieproporcjonalna (art. 31 ust. 3 Konstytucji).
Co mówi Rzecznik Praw Obywatelskich?
RPO Marcin Wiącek przyłączył się do sprawy i w dużej mierze popiera zarzuty Prezydenta. RPO wnosi o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją:
- Definicji nielegalnego wyścigu – naruszenie zasady nullum crimen sine lege certa (nie ma przestępstwa bez jasnej ustawy).
- Kar za udział w zlocie jako widz – naruszenie wolności zgromadzeń i zasady proporcjonalności.
RPO przedstawi szczegółowe uzasadnienie w TK do końca września 2026 r.
Czy ustawa z nowymi zakazami drogowymi może upaść w Trybunale Konstytucyjnym? Analiza argumentów
Argumenty za uwzględnieniem skargi i stwierdzeniem niekonstytucyjności przepisów:
- Precedens TK w sprawie zgromadzeń:
- Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie orzekał, że brak zgłoszenia zgromadzenia nie czyni go nielegalnym (wyrok TK z 10 lipca 2008 r., sygn. P 15/08).
- „Brak zawiadomienia nie może prowadzić automatycznie do zakazu zgromadzenia, traktowanego w takim wypadku jako nielegalne."
- Kara za sam udział w niezgłoszonym zlocie stoi w sprzeczności z tym orzecznictwem.
- Europejski Trybunał Praw Człowieka też to potwierdza. ETPC w wyroku z 2007 r. Bukta i inni przeciwko Węgrom stwierdził: „Uchybienie obowiązkowi notyfikacji nie jest wystarczającą przesłanką uznania zgromadzenia za nielegalne."
- Niejasność = niekonstytucyjność:
- TK konsekwentnie orzeka, że przepisy karne muszą być jasne i precyzyjne.
- Jeśli obywatel nie wie, czy jego zachowanie jest karalne – przepis jest wadliwy (wyrok TK z 26 listopada 2003 r., sygn. SK 22/02).
Argumenty przeciw skardze, czyli za utrzymaniem przepisów:
- Dobro chronione to bezpieczeństwo publiczne: Ustawa chroni życie i zdrowie uczestników ruchu. To interes publiczny uzasadniający ingerencję państwa.
- Precedens ze smogiem: TK uznawał już ograniczenia wolności (np. zakaz palenia w piecach) jako proporcjonalne, jeśli chronią zdrowie publiczne.
- Możliwość naprawy w orzecznictwie poprzez praktykę: Sądy mogą zawęzić stosowanie przepisów poprzez wykładnię – np. uznać, że „widz" to tylko osoba aktywnie wspierająca wyścig, nie przypadkowy przechodzień.
Kalendarium – co już się wydarzyło i co dalej w sprawie?
- Prezydent RP złożył wniosek do TK w maju 2026 r.
- RPO przyłączył się do sprawy w dniu 23 czerwca 2026 r.
- RPO przedstawi pełne uzasadnienie do końca września 2026 r.
- Trybunał Konstytucyjny wyda wyrok prawdopodobnie najwcześniej w 2027 r.
Ocena: czy prezydent ma szansę "wygrać" w TK ze złożoną skargą?
Tak – szansa jest realna. Zarzuty dotyczą fundamentalnych zasad:
- Jasności prawa karnego (art. 42 ust. 1 Konstytucji).
- Wolności zgromadzeń (art. 57 Konstytucji).
- Proporcjonalności ograniczeń (art. 31 ust. 3 Konstytucji).
Przemawia za tym fakt, że TK wielokrotnie orzekał, że:
- Przepisy karne muszą być precyzyjne – te nie są.
- Brak zgłoszenia zgromadzenia nie czyni go nielegalnym – a tutaj czyni.
- Kara musi być proporcjonalna – grzywna za patrzenie na auta na zlocie jest nadmierna.
Jeśli TK podtrzyma swoją dotychczasową linię orzeczniczą – ustawa może upaść. Inna sprawa, co z wyrokiem zrobią rządzący, z uwagi na zamieszanie wokół statusu prawnego TK.
Śledź sprawę w Trybunale Konstytucyjnym (sygn. akt K 15/26). A póki co: jeśli organizujesz zlot – zgłoś go do gminy. Jeśli uprawiasz drifting – rób to na zamkniętym torze. Do czasu wyroku TK – przepisy obowiązują.
FAQ - co ta skarga oznacza dla Ciebie oraz dla kierowców, miłośników motoryzacji, uczestników zlotów i wydarzeń motoryzacyjnych?
Czy mogę organizować zlot samochodowy?
Tak, ale musisz zgłosić go do gminy (jeśli będzie powyżej 10 aut), podobnie jak zgromadzenie publiczne. Brak zgłoszenia = kara dla organizatora (grzywna lub ograniczenie wolności). A także potencjalne zagrożenie karą dla widzów.
Czy mogę dostać mandat za patrzenie na zlot?
Teoretycznie tak – jeśli zlot nie został zgłoszony, a ty w nim uczestniczysz jako widz. Ale przepis jest tak niejasny, że jego wykonanie będzie trudne - zobaczymy, jak podejdą do niego sądy.
Czy drift to przestępstwo?
Zależy gdzie, bo:
- na drodze publicznej – wykroczenie (grzywna od 1500 zł),
- na zlocie bez zezwolenia – przestępstwo (do 5 lat więzienia),
- na torze zamkniętym – legalny.
Co jeśli TK uzna przepisy za niekonstytucyjne?
Zaskarżone fragmenty utracą moc.
Źródło: Biuro RPO, Trybunał Konstytucyjny