Temat bezwarunkowego dochodu podstawowego powraca jak bumerang. Jednak od początku dyskusji o tym rozwiązaniu padają różne kwoty. Jak to więc ostatecznie miałoby wyglądać? Nad jakim rozwiązaniem toczą się prace? Sytuacja jest dynamiczna, a jednocześnie nie idzie do przodu.
Bezwarunkowy dochód podstawowy i koniec 800 plus
Dyskusja o możliwości i konieczności wprowadzenia w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego trwa od lat. Wprowadzenie go miałoby być reformą społeczną na miarę XXI wieku. Jednak w przypadku tego pomysłu obok możliwych do osiągnięcia korzyści jest również długa lista potencjalnych problemów i zagrożeń. Tymczasem takie rozwiązanie nie jest wcale nowością i jest już testowane na świecie. Główne założenie takiego modelu prowadzenia finansów publicznych sprowadza się do tego, że każdy członek społeczeństwa miałby mieć udział finansowy w jego dochodzie. Przysługiwałby mu on niezależnie od jego wykształcenia, sytuacji zawodowej, poziomu dochodów i nawet nie trzeba by składać w tej sprawie wniosku. Innymi słowy – każdy dostałby tyle samo, bez żadnych warunków i konieczności jakichkolwiek wzajemnych świadczeń, a środki te miałyby zapewnić świadczeniobiorcom minimum egzystencji. Jednak co warto podkreślił, zastąpiłoby ono szereg innych świadczeń, które obecnie są wypłacane uprawnionym osobom, np. 800 plus czy trzynastą i czternastą emeryturę.
Aż 2403 złote dla każdego obywatela przez 20 lat
W Polsce jeszcze przed pandemią planowano, że programem pilotażowym w omawianym zakresie zostanie objętych 31 tys. osób z województwa warmińsko-mazurskiego, w którym problem ubóstwa i bezrobocia był szczególnie mocno widoczny. Chciano wówczas dokonywać wypłaty świadczenia w wysokości 1300 zł przez 2 lata, bez względu na wiek i dochód świadczeniobiorców. I choć prace nad wdrożeniem programu były już zaawansowane, zostały przerwane z uwagi na szczególną sytuację związaną z COVID-19. Za sprawą środków z KPO temat powrócił. W wyniku inflacji i innych zmian, które zaszły mówiło się wtedy o świadczeniu w wysokości 1700 złotych. Kolejna kwota, która padła w przestrzeni publicznej to 2333 złote. Wynikała z przekazanej do Sejmu petycji, w której autorzy domagali się uruchomienia pilotażowego programu dochodu podstawowego w wysokości 50% płacy minimalnej brutto. Przy takim założeniu obecnie 2333 złote zamieniłoby się już w 2403 złotych (płaca minimalna brutto to w 2026 roku 4806 złotych). Świadczenie to miałoby być wypłacane przez co najmniej 20 lat, a uprawnieni do jego pobierania byliby wszyscy mieszkańcy województwa śląskiego od 3 roku życia. Nic jednak nie wskazuje na to, by ten scenariusz się ziścił. Złożona w tej sprawie petycja została odrzucona, a rozpatrująca ją komisja wskazała m.in. na trudności w przewidzeniu długofalowych skutków ekonomicznych wdrożenia takiego rozwiązania.