Czego naprawdę boją się banki w sporach o WIBOR? Kwestionowania umów czy samej stawki? Problemy dowodowe w sprawach WIBOR-owych

Krzysztof Szymański
ekonomista
rozwiń więcej
oprac. Paweł Huczko
rozwiń więcej
kredyt, rrso / Czego naprawdę boją się banki w sporze o WIBOR? Kwestionowania umów czy samej stawki? Problemy dowodowe w sprawach WIBOR-owych / fot. materiały prasowe

Debata dotycząca kredytów złotowych opartych na WIBOR bardzo często koncentruje się na konstrukcji umów kredytowych. W przestrzeni publicznej można odnieść wrażenie, że głównym przedmiotem sporu jest sposób implementacji WIBOR do umowy, obowiązki informacyjne banku czy przejrzystość klauzuli zmiennego oprocentowania. To jednak tylko część rzeczywistego problemu. Z perspektywy systemowej najpoważniejsze ryzyko dla sektora bankowego – ale także dla całego systemu finansowego – nie dotyczy wcale samej konstrukcji umów, lecz możliwości zakwestionowania sposobu ustalania samej stawki WIBOR w okresie sprzed pełnego reżimu nadzorczego wynikającego z rozporządzenia BMR. Jeżeli bowiem pojawiłoby się przekonujące wykazanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu samego benchmarku, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze niż w sporach dotyczących jedynie treści umów.

rozwiń >

Na co liczy sektor finansowy?

Z punktu widzenia banków najbardziej bezpieczny scenariusz sporów dotyczących kredytów złotowych byłby podobny do tego, który wystąpił w sprawach frankowych.

W tamtych sporach głównym przedmiotem kwestionowania nie był sam benchmark – czyli LIBOR – lecz konstrukcja umów stosowanych przez banki. Kredytobiorcy skupili się przede wszystkim na:
• sposobie ustalania spreadów walutowych przez banki,
• konstrukcji kredytów indeksowanych lub denominowanych,
• sytuacji, w której kredyt formalnie był walutowy, ale środki były wypłacane w złotych.

W uproszczeniu można powiedzieć, że spór ominął sam benchmark i skoncentrował się na działaniach banków wobec klientów.

To właśnie taki scenariusz byłby dla sektora bankowego najbezpieczniejszy również w przypadku kredytów złotowych.

Najbardziej komfortową sytuacją dla banków byłoby więc, gdyby kredytobiorcy kwestionowali przede wszystkim:
• obowiązki informacyjne banków,
• brak symulacji ryzyka zmiennej stopy procentowej,
• sposób implementacji WIBOR do umowy,
• przejrzystość zapisów umownych.

W takim modelu spór pozostaje sporem konsumenckim dotyczącym konkretnej umowy, a nie sporem o fundament rynku finansowego.

Dlaczego kwestionowanie samej stawki jest groźne dla banków?

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy w centrum sporu pojawia się sam benchmark, a nie jedynie jego implementacja w umowie.

Jeżeli bowiem w postępowaniu sądowym zostałoby wykazane, że w określonym okresie:

• WIBOR mierzył rynek w sposób nieadekwatny,

• dochodziło do nieprawidłowości proceduralnych,

• infrastruktura techniczna mogła umożliwiać dostęp do informacji, które submiter byłby w stanie wykorzystać do wywierania nieuprawnionego wpływu na rynek,

• system kwotowań był oderwany od rzeczywistego rynku międzybankowego,

• dochodziło do zmowy cenowej lub manipulacji,

wówczas skutki mogłyby objąć wszystkie umowy oparte na tym wskaźniku – nawet te skonstruowane prawidłowo.

W takiej sytuacji nie chodzi już o wadliwość konkretnej klauzuli umownej, lecz o wadliwość samego elementu ekonomicznego, który determinuje wysokość oprocentowania kredytu.

Z punktu widzenia prawa cywilnego mogłoby to otworzyć drogę nie tylko do podważania umów, lecz także do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.

Kluczowy podział: przed i po pełnym reżimie BMR

W sporze o WIBOR fundamentalne znaczenie ma rozróżnienie dwóch okresów funkcjonowania wskaźnika.

Okres po wprowadzeniu pełnego reżimu BMR

Po wejściu w życie rozporządzenia BMR (Benchmark Regulation) w Unii Europejskiej wprowadzono bardzo rygorystyczny system nadzoru nad wskaźnikami referencyjnymi.

W tym okresie mówimy o licencjonowanych wskaźnikach referencyjnych, a nie jedynie o stawkach referencyjnych.

Administrator benchmarku musi:

• posiadać licencję nadzorczą,

• stosować szczegółowe procedury ustalania wskaźnika,

• spełniać wymogi transparentności,

• podlegać stałemu nadzorowi regulatora.

W tym kontekście wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 wskazał, że jeżeli benchmark jest administrowany przez licencjonowanego administratora zgodnie z reżimem BMR i podlega nadzorowi publicznemu, sąd krajowy nie powinien badać samego sposobu jego ustalania, lecz koncentrować się na relacji umownej między bankiem a konsumentem.

Nawet jeśli płynność rynku międzybankowego jest niewielka, a sama metodologia budzi liczne wątpliwości, objęcie wskaźnika referencyjnego nadzorem UKNF działa w praktyce jak swoista „tarcza”, która ma gwarantować prawidłowość procesu ustalania wskaźnika.

Nie oznacza to jednak, że działalność nadzorcy sama w sobie stanowi bezwzględną gwarancję prawidłowości jego wyznaczania. W praktyce jednak, jeżeli UKNF nie zgłasza zastrzeżeń wobec sposobu funkcjonowania benchmarku, przyjmuje się, że WIBOR jest ustalany w sposób prawidłowy.

Sam mam jednak poważne wątpliwości, czy UKNF jest organem w pełni przygotowanym do sprawowania efektywnego nadzoru nad wskaźnikami referencyjnymi w Polsce. Wystarczy wskazać choćby brak istotnych zastrzeżeń UKNF wobec projektu wprowadzenia wskaźnika WIRON, którego metodologia była szeroko krytykowana, a sama konstrukcja – zdaniem wielu ekspertów – okazała się w praktyce nienaprawialna.

Pokazuje to pewne ograniczenia funkcjonowania nadzoru nad benchmarkami w Polsce.

Jednak skoro Trybunał Sprawiedliwości UE przyjął takie podejście interpretacyjne, w praktyce należy się z nim liczyć przy ocenie sporów dotyczących wskaźników referencyjnych. Innymi słowy – w przypadku wskaźników funkcjonujących w pełnym reżimie nadzorczym spór powinien dotyczyć przede wszystkim umowy, a nie mechanizmu benchmarku.

Okres przed pełnym reżimem nadzorczym

Sytuacja wygląda inaczej w odniesieniu do wcześniejszego okresu.

Przed wdrożeniem pełnego systemu BMR:

• administrator benchmarku nie działał w identycznym reżimie nadzorczym,

• obowiązywały inne standardy raportowania danych,

• struktura odpowiedzialności była odmienna,

• procedury były znacznie mniej szczelne.

W odniesieniu do tego okresu TSUE nie zamknął drogi do badania samej stawki.

Co więcej, w polskim prawie nie istnieje przepis, który zakazywałby sądowi badania prawidłowości funkcjonowania benchmarku w okresie, gdy nie był on objęty pełnym systemem nadzorczym.

Oznacza to, że w sporach dotyczących starszych umów możliwe jest prowadzenie analizy:

• mechanizmu ustalania WIBOR,

• procedur fixingu,

• relacji między kwotowaniami a rzeczywistymi transakcjami rynku międzybankowego,

• potencjalnych nieprawidłowości przy jego ustalaniu.

Pierwsze próby już się pojawiają

W praktyce sądowej pojawiają się już pierwsze próby kwestionowania samej stawki WIBOR. Problem polega jednak na tym, że wiele z tych spraw opiera się na stosunkowo słabym materiale dowodowym.

Sędzia rozpoznający sprawę nie może przecież zmienić się w „detektywa”, który samodzielnie poszukuje nieprawidłowości w sposobie ustalania stawki – jego rolą jest ocena przedstawionego materiału dowodowego, a nie prowadzenie własnego śledztwa.

Co więcej, sądy nie dysponują instrumentami pozwalającymi na pełne odtworzenie mechanizmów funkcjonowania rynku międzybankowego. Istnieje wyraźna asymetria informacyjna pomiędzy sektorem bankowym, który dysponuje szczegółową wiedzą o procesie ustalania stawek, a informacjami faktycznie ujawnianymi na zewnątrz.

Warto również zauważyć, że sama wiedza w tym obszarze jest silnie rozproszona. Informacje dotyczące technicznych aspektów funkcjonowania rynku – w tym praktyk stosowanych w dealing roomach – często pozostawały na poziomie operacyjnym i nie zawsze były w pełni znane nawet najwyższemu kierownictwu banków, w tym ich zarządom.

Dlatego sam brak publicznych informacji o zmowie cenowej w okresie, gdy nadzór nad benchmarkiem był ograniczony lub nie istniał w obecnym kształcie, nie może być traktowany jako gwarancja, że do nieprawidłowości przy ustalaniu stawki nie dochodziło.

Nawet niewielkie, trudne do wychwycenia odchylenia poziomu stawki – zwłaszcza pozostające w relacji do stopy referencyjnej – mogłyby w praktyce generować dla sektora bankowego wielomilionowe, nieuzasadnione ekonomicznie korzyści.

A przecież nawet NBP ujawnił w swoich dokumentach, że banki nie zawsze przestrzegały obowiązującego regulaminu, a takie działania mogły mieć wpływ na poziom wyznaczanej stawki.

Problemy dowodowe w sporach o WIBOR

Problemy, które dziś pojawiają się w pozwach dotyczących kwestionowania samej stawki WIBOR, mają najczęściej charakter metodologiczny i dowodowy. W szczególności można wskazać na:

• ogólne, powierzchowne analizy ekonomiczne,

• uproszczone interpretacje mechanizmu fixingu,

• brak pogłębionych opinii eksperckich dotyczących funkcjonowania rynku międzybankowego.

Tymczasem skuteczne zakwestionowanie benchmarku wymaga bardzo zaawansowanej analizy obejmującej m.in.:

• mechanikę rynku pieniężnego,

• sposób raportowania i zawierania transakcji międzybankowych,

• szczegółową metodologię ustalania wskaźnika,

• kontekst regulacyjny obowiązujący w danym okresie.

Problem polega również na tym, że znaczna część ekspertów posiadających specjalistyczną wiedzę o funkcjonowaniu rynku międzybankowego współpracuje z instytucjami finansowymi lub jest z nimi zawodowo powiązana. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli dysponują oni wiedzą o potencjalnych nieprawidłowościach lub słabościach systemu, rzadko pojawia się ona w przestrzeni publicznej lub w materiałach dowodowych wykorzystywanych w sporach sądowych.

Jeden wyrok może zmienić kierunek sporów

W sporach dotyczących kredytów frankowych ogromne znaczenie miały pierwsze wyroki sądów, które szczegółowo opisały mechanizmy stosowane przez banki.

Jeżeli w przyszłości pojawi się wyrok, w którym sąd w sposób pogłębiony przeanalizuje funkcjonowanie WIBOR w okresie sprzed reżimu BMR i opisze ewentualne nieprawidłowości, takie uzasadnienie może stać się punktem odniesienia dla kolejnych postępowań.
Pełnomocnicy w kolejnych sprawach często powołują się na wcześniejsze analizy sądów, zwłaszcza jeśli są one szczegółowe i dobrze udokumentowane.

Ryzyko dla systemu finansowego

Dlatego z perspektywy sektora bankowego kluczowe jest, aby spór dotyczący kredytów złotowych pozostał na poziomie umów oraz obowiązków informacyjnych.

Znacznie bardziej ryzykowny byłby scenariusz, w którym sądy zaczęłyby uznawać za wadliwą samą stawkę WIBOR w okresie sprzed pełnego reżimu nadzorczego. Taki scenariusz mógłby zadziałać jak akcelerator tempa przyrostu roszczeń – nie wymagałby bowiem skomplikowanej analizy treści umowy kredytowej, lecz mógłby ograniczać się do zakwestionowania samej stawki. Pozwy tego rodzaju nie wymagałyby specjalistycznej wiedzy z zakresu konstrukcji umów kredytowych; w praktyce mogłyby sprowadzać się do „przepisania” argumentacji z pierwszych wyroków kwestionujących WIBOR do kolejnych spraw. W skrajnym scenariuszu mogłyby być formułowane nawet przez osoby bez pogłębionej wiedzy z zakresu inżynierii finansowej czy konstrukcji umów kredytowych.

Dla zobrazowania mechanizmu można posłużyć się przykładem z innego obszaru sporów finansowych. Może to przypominać sytuację, o której wkrótce dowiemy się więcej w sprawie SKD C-744/24, dotyczącej dopuszczalności naliczania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu. Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości UE uzna, że takie naliczanie nie jest dopuszczalne, wówczas w wielu sprawach roszczenia z tytułu sankcji kredytu darmowego mogłyby być formułowane praktycznie na podstawie jednego zarzutu – zamiast, jak obecnie, opierać się na kilku czy nawet kilkunastu uchybieniach w umowie. Taka prostota konstrukcji roszczenia mogłaby spowodować lawinowy wzrost liczby pozwów dotyczących SKD, zwłaszcza że – jak pokazuje praktyka rynkowa – zdecydowana większość umów kredytowych zawiera kredytowane koszty.

Podobny mechanizm mógłby zadziałać w sporach o kredyty złotowe. W takim przypadku konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze niż w sporach dotyczących jedynie poszczególnych klauzul umownych.

Podważenie samego benchmarku oznaczałoby bowiem zakwestionowanie elementu, który stanowi fundament oprocentowania ogromnej części kredytów w polskim systemie bankowym.

W takiej sytuacji spór o kredyty złotowe przestałby być jedynie sporem o zapisy umów. Stałby się sporem o sposób kształtowania ceny pieniądza w polskim systemie finansowym.

Krzysztof Szymański, ekonomista

Prawo
Wystarczy wysłać pismo do Poczty Polskiej, by przestać płacić abonament RTV? Sąd: formularz z rozporządzenia dot. wyrejestrowania odbiorników wykracza poza delegację ustawową
07 maja 2026

Wyrokiem z 25 marca 2026 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił postanowienie Poczty Polskiej podtrzymujące zapłatę zaległych opłat abonamentowych przez obywatela (abonenta). Ów obywatel bronił się tym, że wysłał pismo do Poczty Polskiej, w którym wnioskował o wyrejestrowanie odbiornika. Poczta argumentowała, że powinien to zrobić na formularzu określonym w rozporządzeniu Ministra Administracji i Cyfryzacji. Jednak WSA w uzasadnieniu tego wyroku (powołując się też na orzeczenie NSA) uznał, że wprowadzenie formularza wyrejestrowania w rozporządzeniu wykracza poza delegację ustawową. Zaś – zdaniem sądu – Poczta Polska po otrzymaniu oświadczenia o wyrejestrowanie odbiornika w zwykłym piśmie powinna „poczynić stosowne czynności w zakresie wyjaśnienia istotnych w sprawie okoliczności”. Czyli zawiadomić zobowiązanego o przyjęciu tego oświadczenia i następnie wyrejestrować daną osobę albo przesłać stosowny formularz do wypełnienia i odesłania albo złożenia w placówce pocztowej.

Ojciec nie odrzucił spadku w imieniu syna. Niepełnosprawność nie usprawiedliwia uchybienia terminowi?
07 maja 2026

Ojciec jest osobą z niepełnosprawnością. Nie udało mu się jednak przywrócić terminu na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku w imieniu dziecka. Teraz sprawą zajmie się Sąd Najwyższy. Skargę w imieniu ojca złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.

7 maja wystartowała rejestracja w wykazie podmiotów kluczowych i podmiotów ważnych - jest instrukcja wpisu
07 maja 2026

Właśnie od teraz można już dokonywać wpisu do Wykazu podmiotów kluczowych i podmiotów ważnych (w skrócie: Wykaz KSC). Trzeba jednak samemu zidentyfikować, czy podlega się pod regulacje krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Rząd opublikował instrukcję, jak dokonać wpisu.

Referendum: pytanie do Polaków w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Prezydent Karol Nawrocki zgłasza wniosek o referendum
07 maja 2026

Referendum: jak brzmi pytanie do Polaków w sprawie unijnej polityki klimatycznej? Prezydent Karol Nawrocki zgłasza wniosek o referendum. W przeprowadzeniu ogólnopolskiego referendum zdecyduje Senat RP. Kiedy miałoby się odbyć głosowanie w referendum?

Od 3 czerwca 2026 r. kierowcy nie pozbędą się już punktów karnych – rząd zmienia przepisy „szybkim” rozporządzeniem
07 maja 2026

Od 3 czerwca 2026 r. zredukowanie liczby punktów karnych za naruszenia przepisów ruchu drogowego popełnione przez osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem – jeżeli wejdzie w życie projekt nowego rozporządzenia rządowego (autorstwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji) – nie będzie już możliwe na dotychczasowych zasadach. Dzięki szkoleniu (tzw. kursowi reedukacyjnemu), kierowcy będą mogli „pozbyć się” (i tym samym – zmniejszyć ryzyko utraty prawa jazdy) już tylko punktów karnych za niektóre, ściśle określone naruszenia.

Świadek w sądzie - jak się poruszać, jak się zachować na sali rozpraw, co należy mówić?
06 maja 2026

Zanim świadek zostanie wezwany do składania zeznań, musi dotrzeć pod salę rozpraw. Czego można się spodziewać w budynku sądu i w jaki sposób można się zorientować, ile czasu będzie trzeba w nim spędzić?

Niepełnosprawność 05-R w 2026 roku. Do czego uprawnia orzeczenie? [Przykłady]
06 maja 2026

Symbol przyczyny niepełnosprawności 05-R jest jednym z ważnych elementów orzeczenia. Co oznacza? Czy daje prawo do szczególnych ulg i świadczeń? Na jaką pomoc mogą w 2026 roku liczyć osoby z niepełnosprawnością ruchu? Odpowiadamy na ważne pytania.

NFZ jednak płaci więcej, niż zapowiadał, ale to nadal za mało. Którzy pacjenci odczują ograniczenia w dostępie do badań?
06 maja 2026

Zmiany w zakresie finansowania przez NFZ świadczeń realizowanych ponad limit kontraktu nie są tak drastyczne, jak pierwotnie zapowiadano. To jednak nie oznacza, że pacjenci ich nie odczują. Choć celem jest wyeliminowanie nieprawidłowości, to jednak jednocześnie pogarsza się dostęp pacjentów do badań diagnostycznych.

Pomoc społeczna pochłonie zasiłki rodzinne. Wielka zmiana systemowa. Mniejsza w zasiłku celowym
06 maja 2026

Zmiany wynikają z projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej. Pierwsze dwie nowości w przepisach dotyczą zasiłku celowego, a trzecia zasiłków rodzinnych. Nowelizacja przepisów o zasiłkach rodzinnych - jeżeli zapowiedzi przedstawicieli rządu zostaną zrealizowane i wejdzie ona w życie - jest ważniejsza, gdyż oznacza pośrednie podniesienie progów dochodowych więc ją omawiam na początku artykułu. Dziś zasiłek rodzinny przysługuje, jeżeli przeciętny miesięczny dochód rodziny w przeliczeniu na osobę albo dochód osoby uczącej się nie przekracza kwoty 674 zł. W przypadku niepełnosprawności dziecka limit podniesiony jest do 764 zł. To kwoty w praktyce poniżej minimum socjalnego. Po nowelizacji zastosowanie miałyby limity z systemu pomocy społecznej: od 1 stycznia 2025 r. kwoty kryteriów dochodowych uprawniających do świadczeń z pomocy społecznej dla osoby samotnie gospodarującej wynoszą 1010 zł, a dla osoby w rodzinie – 823 zł.

Nabycie spadku - dwie możliwości dziedziczenia, dwa sposoby potwierdzenia praw
06 maja 2026

Śmierć bliskiej osoby powoduje potrzebę uporządkowania spraw związanych z jej odejściem. Dobrze jest zająć się tą kwestią w możliwie nieodległym terminie, w szczególności gdy zmarła osoba prowadziła jakąś działalność gospodarczą. Jakie są możliwości nabycia spadku i w jaki sposób dopełnić formalności?

pokaż więcej
Proszę czekać...